18.01.2023, 02:41 ✶
Ściągnał usta w cienką kreskę i przymrużył oczy. Wybuchy emocji odbierał jako słabość, nieistotne czy był to smutek, irytacja czy też radość. Nie tylko innych, ale swoje też, ba. Siebie traktował dwa razy bardziej surowo, dopóki nie miał niektórych kwestii opanowanych do perfekcji, dopóty nie chciał ich robić, a przynajmniej nie na oczach innych. Do tego wliczało się również przemawianie na różne tematy. Jeżeli miał w nich zbyt małą wiedzę, wolał raczej się nie wtrącać, lub, prowadzić konwersację tak, aby nie wyszły niedociągnięcia. Nie dał się jednak ponieść irytacji, a to co odczuwał skłaniało się bardziej do rozczarowania i pewnego rodzaju chęci wlepienia rozmówcy nagany za to, że nie umie pilnować tego, aby wszystko działało jak w naoliwionym mechanizmie. Dał swoim myślom upust w głośnym westchnieniu i przejmując szklankę z alkoholem położył drugą rękę na oparciu kanapy, rozsiadając się wygodniej.
- Nie rozumiem czemu nie zająłeś się tym wcześniej skoro, podkreślasz, że wiesz jaka jest twoja matka. Z tego co powiedziała mi siostra wtrąca się do waszego małżeństwa nie od dzisiaj i ta sytuacja, do której zaraz przejdę, nie jest pierwszą, acz definitywnie najgorszą jak do tej pory. - zwilżył usta alkoholem pozwalając, aby piekąca gorycz ginu rozlała się po podniebieniu, a potem przeszła przez przełyk lądując w żołądku. Połowicznie przyciemniony salon jedynie pogłębiał cienie pod oczami Perseusa i bladość jego cery. Mocno zarysowane kości policzkowe wyostrzały rzucane spode łba spojrzenie, ale Malfoy nie pozostawał dłużny. Unosił podbródek, jak zwykle zbyt dumny, aby być skonfrontowanym, zbyt dumny, aby móc być zrównany z parterem, albo, aby pozwolił wywrzeć na sobie jakąkolwiek presję.
- Daphne rzuciła klątwą w Eunice, stąd wizyta w Mungu. A dlaczego? Bo Eunice 'miała czelność' skonfrontować ją z faktem, że nie życzy sobie grzebania w eliksirach antykoncepcyjnych. - nie odrywał spojrzenia niebieskich oczu od twarzy Perseusa, analizując każdą zmarszczkę, każda zmianę, jakie mogły się pojawić na jego skórze - Nie dość, że jest w niechcianej ciąży, nie z własnej winy, a domyślam się, że to musi być niesamowicie okropne, aby myśleć teraz 'co zrobić', to jeszcze musiała biegać do szpitala? Zdajesz sobie sprawę jaki obraz ciebie i całej rodziny by to sprzedało, gdyby nie poszła z tym do mnie, a do mojego ojca? Prosiła mnie, abym nie przychodził, abym nie rozmawiał, ale jest młoda. Ja rozumiem, że to, co zrobicie z ciążą to wasza decyzja, ale cała ta sytuacja to absurd i chcę, abyś ją rozwiązał. Naprawdę nie w smak mi angażować Fortinbrasa, ale jeżeli to się rozwinie będę musiał. - nie była to groźba, co Percy mógł zobaczyć w oczach i gestach oraz usłyszeć w tonie. Elliott brzmiał neutralnie, nie dawał ponosić się emocjom, wykładał fakty, z którymi skonfrontowała go wcześniej, tego samego dnia, siostra.
Popił dopiero co wypowiedziane słowa kolejnym łykiem ginu, nie chcąc, aby alkohol ogrzał się w dłoni. Ostatnie czego teraz chciał to wlewać w siebie ciepły trunek, a proszenie o lód w trakcie tak poważnej i, jak wnioskował po zachowaniu Blacka, emocjonalnej rozmowie nie wydawało się najlepsza opcją. Musiał, więc pić szybko i ewentualnie sobie dolać. Może z większa ilością trunku w swoim organizmie będzie w stanie okazać więcej zirytowania faktem, że musi w ten sposób reagować, gdy coś się dzieje, że wtłaczana od młodości zasada 'rodzina ponad wszystko' czasami jest kulą u nogi, ale nigdy w życiu by jej nie odrzucił, bo wiedział, że inni Malfoyowie, nie ważne co by zrobił, tez stanęliby za nim murem. Było to jak niepisana umowa między nimi, która unosiła się w gęstym powietrzu pomiędzy blondwłosymi głowami siedzącymi przy jednym stole. Nawet w momencie, gdy zabił swoją żonę, Eden jedynie powiedziała mu, aby się nad sobą nie użalał, ale nawet przez myśl by jej nie przeszło, aby wszczynać z tego powodu skandal. On zrobiłby dla niej to samo, tak samo jak robił teraz przysługę Eunice.
- Nie rozumiem czemu nie zająłeś się tym wcześniej skoro, podkreślasz, że wiesz jaka jest twoja matka. Z tego co powiedziała mi siostra wtrąca się do waszego małżeństwa nie od dzisiaj i ta sytuacja, do której zaraz przejdę, nie jest pierwszą, acz definitywnie najgorszą jak do tej pory. - zwilżył usta alkoholem pozwalając, aby piekąca gorycz ginu rozlała się po podniebieniu, a potem przeszła przez przełyk lądując w żołądku. Połowicznie przyciemniony salon jedynie pogłębiał cienie pod oczami Perseusa i bladość jego cery. Mocno zarysowane kości policzkowe wyostrzały rzucane spode łba spojrzenie, ale Malfoy nie pozostawał dłużny. Unosił podbródek, jak zwykle zbyt dumny, aby być skonfrontowanym, zbyt dumny, aby móc być zrównany z parterem, albo, aby pozwolił wywrzeć na sobie jakąkolwiek presję.
- Daphne rzuciła klątwą w Eunice, stąd wizyta w Mungu. A dlaczego? Bo Eunice 'miała czelność' skonfrontować ją z faktem, że nie życzy sobie grzebania w eliksirach antykoncepcyjnych. - nie odrywał spojrzenia niebieskich oczu od twarzy Perseusa, analizując każdą zmarszczkę, każda zmianę, jakie mogły się pojawić na jego skórze - Nie dość, że jest w niechcianej ciąży, nie z własnej winy, a domyślam się, że to musi być niesamowicie okropne, aby myśleć teraz 'co zrobić', to jeszcze musiała biegać do szpitala? Zdajesz sobie sprawę jaki obraz ciebie i całej rodziny by to sprzedało, gdyby nie poszła z tym do mnie, a do mojego ojca? Prosiła mnie, abym nie przychodził, abym nie rozmawiał, ale jest młoda. Ja rozumiem, że to, co zrobicie z ciążą to wasza decyzja, ale cała ta sytuacja to absurd i chcę, abyś ją rozwiązał. Naprawdę nie w smak mi angażować Fortinbrasa, ale jeżeli to się rozwinie będę musiał. - nie była to groźba, co Percy mógł zobaczyć w oczach i gestach oraz usłyszeć w tonie. Elliott brzmiał neutralnie, nie dawał ponosić się emocjom, wykładał fakty, z którymi skonfrontowała go wcześniej, tego samego dnia, siostra.
Popił dopiero co wypowiedziane słowa kolejnym łykiem ginu, nie chcąc, aby alkohol ogrzał się w dłoni. Ostatnie czego teraz chciał to wlewać w siebie ciepły trunek, a proszenie o lód w trakcie tak poważnej i, jak wnioskował po zachowaniu Blacka, emocjonalnej rozmowie nie wydawało się najlepsza opcją. Musiał, więc pić szybko i ewentualnie sobie dolać. Może z większa ilością trunku w swoim organizmie będzie w stanie okazać więcej zirytowania faktem, że musi w ten sposób reagować, gdy coś się dzieje, że wtłaczana od młodości zasada 'rodzina ponad wszystko' czasami jest kulą u nogi, ale nigdy w życiu by jej nie odrzucił, bo wiedział, że inni Malfoyowie, nie ważne co by zrobił, tez stanęliby za nim murem. Było to jak niepisana umowa między nimi, która unosiła się w gęstym powietrzu pomiędzy blondwłosymi głowami siedzącymi przy jednym stole. Nawet w momencie, gdy zabił swoją żonę, Eden jedynie powiedziała mu, aby się nad sobą nie użalał, ale nawet przez myśl by jej nie przeszło, aby wszczynać z tego powodu skandal. On zrobiłby dla niej to samo, tak samo jak robił teraz przysługę Eunice.
“An immense pressure is on me
I cannot move without dislodging the weight of centuries”
♦♦♦