• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
« Wstecz 1 2
[Ostara 72] Las bywa niebezpieczny dla zdrowia

[Ostara 72] Las bywa niebezpieczny dla zdrowia
Obserwator
Nie możesz winić lustra za to, że odbicie ci się nie podoba.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Patrick ma ciemne włosy i ciemne oczy. Najczęściej na jego twarzy gości trzydniowy zarost. Jest wysoki, ale nie przesadnie (ok. 185 cm), raczej wysportowany. To ten typ, który rzadko można zobaczyć w garniturze, bo woli ubrania wygodne, które nie krępują jego ruchów. A poza tym garnitury wyróżniają się w tłumie a on lubi się z nim stapiać. Dużo się rusza. Chociaż w towarzystwie potrafi sporo mówić i często żartować, zdaje się, że równie dobrze odnajduje się w swoim własnym towarzystwie. Często można go zobaczyć szkicującego coś namiętnie. Wieczorami można go czasem spotkać w barach. Zawsze wtedy siedzi gdzieś w rogu.

Patrick Steward
#11
18.01.2023, 03:51  ✶  
W przypadku Patricka chodziło raczej o zasadę. Nie lubił, gdy ktoś mu pomagał a on nie miał żadnej możliwości by się odwzajemnić za rzeczoną pomoc. I chociaż, w przypadku uzdrowicieli i ich działań, musiał raczej przechodzić nad takimi sprawami do porządku dziennego (ciężko, żeby naprawdę mógł i potrafił odwdzięczyć się każdemu magomedykowi, z którym miał styczność) to tego dnia jednak, Florence była na święcie Ostary. I on był na święcie Ostary. Ona powinna się tutaj dobrze bawić. Zbierać czekoladowe jajka w towarzystwie przyjaciół. Przechadzać się między straganami. Zjeść coś smacznego. Może wypić kremowe piwo albo nawet dwa. Było całe mnóstwo sposobów w jakich powinna spędzić ten dzień.
A znowu weszła w rolę uzdrowicielki. I chociaż – z pewnością – kochała swoją pracę, to jednak było w zachowaniu tych wszystkich czarodziei i czarodziejek (a także jego samego – to mu tak nie odpowiadało) coś bezczelnego, że korzystali z jej zdolności, niewiele jej tego dnia dając w zamian. No i tak po ludzku, nie lubił siedzieć, kiedy kobieta przed nim kucała i zajmowała się jego stopą. To również nieszczególnie mu przypasowywało.
Posłał jej smętny uśmieszek. Pewnie mógłby to ciągnąć dalej. Odpowiedzieć, że przecież zawsze wpadał na jakiś plan, ale trochę już nie miał na to sił. To było jak gonienie króliczka, który nie istniał. Żart powtarzany wielokrotnie przestawał być śmieszny a Steward był już trochę zmęczony udawaniem, kiedy tak naprawdę nieszczególnie było mu do śmiechu.
Naprawdę czuł, że tegoroczna Ostara okazała się dla niego katastrofą. Samo to, że skręcił w lesie nogę, godziło w jego dumę i w delikatne męskie ego. Gdyby jeszcze w namiocie Florence spotkał ze trzech podobnych mu wzrostem i wagą mężczyzn, może mógłby pomyśleć sobie, że nie był jedynym pechowcem (a może wcale nie pechowcem a zwykłą pierdołą), ale natrafił tylko na Seraphinę. A Seraphina, choć lubił ją i darzył pewną estymą, nie wyglądała ani na przesadnie wysportowaną, ani nie było jej blisko do wyglądu wysokiego i postawnego faceta. A skręcenie kostki było przecież tylko szczytem góry lodowej. W samym lesie też nie popisał się spostrzegawczością. W kwestii zbierania czekoladowych jaj, Florence znowu pobiła go na głowę. I chociaż nie czuł zazdrości wobec ilości jej zdobyczy, to czuł irytację na samego siebie.
Ale tak naprawdę chodziło pewnie również o to, że tego dnia był ten szczególny dzień w roku, w czasie którego niespecjalnie potrafił i lubił się uśmiechać. Miał już sprawdzone sposoby jak powinien go spędzać. I wśród nich nie było uczestniczenia akurat w święcie Ostary, w zbieraniu czekoladowych jajek i spacerowaniu po jarmarku. Pewnie jego ogólne przygnębienie jakoś przebijało przez tę jego zazwyczaj radosną maskę, ale wolał by Florence myślała, że ucierpiało jego czułe ego, niż próbowała się nad nim litować.
Obserwował ją, gdy zastanawiała się nad odpowiedzią. W myślach sam zastanawiał się nad tym, co mogła oznaczać jej wizja. Był jedynie aurowidzem. Skupiał się na teraźniejszości. Lubił i często obserwował ludzi. Ale na jasnowidzeniu w ogóle się nie znał. Dla niego, podobnie jak widmowidzenie, pozostawało czymś fascynującym acz kompletnie niezrozumiałym. Wiedział, że nie wszystkie wizje były jasne i klarowne. Dlatego wolał dopytać o jak najwięcej szczegółów. Nie miał pojęcia, czy pomogą one mu cokolwiek zrozumieć, ale być może Dumbledore (bo to zawsze na końcu był Dumbledore), będzie potrafił odczytać z tego, o czym właśnie mówiła mu Florence, coś co mogłoby dać Zakonowi Feniksa przewagę w przyszłości. A tych przewag potrzebowali tak wiele, jak wiele tylko mogli uzyskać.
Zapatrzył się na poważną twarz Florence. Trochę wyrzucał sobie w myślach, że dręczył ją dodatkowymi pytaniami, gdy najwyraźniej sama wizja i tak wystarczająco ją już zaniepokoiła. Posłał jej łagodny, przyjazny uśmiech, gdy wreszcie odpowiedziała na jego pytanie.
- To chyba i tak dość wyraźna wizja – pocieszył ją odruchowo. Chciał jej jakoś dać znać, że mu pomogła, nawet jeśli jej słowa mogły mu pomóc w chwili, w której rzeczywiście nastąpiłaby awaria Sieci Fiuu (a i wtedy, Steward mógłby najwyżej zawołać: ha! To właśnie o niej wspominała mi Florence!). – Dziękuję, że mi ją przekazałaś – dodał jeszcze, wciąż dość cicho.
Nie chciał by ktoś podsłuchał ich rozmowę. I chociaż teraz nie podejrzewał, by jakiś śmierciożerca (albo ktoś o złych zamiarach) czaił się by podsłuchiwać, zdawał sobie sprawę, że rozmawiająca z nim czarownica nie rozpowiadała wszystkim dookoła o talencie, który posiadała. Czuł się więc w obowiązku by chronić jej tajemnicę.
Zanim ostrożnie podniósł się ze swojego miejsca, sprawdził jak wyglądała jego noga a potem założył buta i zawiązał go (może odrobinę luźniej niż wcześniej). Przestąpił z nogi na nogę, sprawdzając czy przenoszenie ciężaru na uleczoną kończyło się w jego przypadku jakimś nieprzyjemnym bólem. Musiał jeszcze tego dnia wykorzystać tę nogę i przespacerować się na cmentarz by złożyć kwiaty i zapalić znicze na grobie rodziców.
- Jesteś niezrównana – powiedział powoli. Wreszcie znowu mógł sam chodzić. Magia bywała niezastąpiona. – Nie boli. Chociaż, oczywiście, nie zamierzam jej dzisiaj przesadnie forsować. Najwyżej odrobinę – pokazał palcami jak bardzo tyci-tyci. Znowu silił się na żarty, teraz jednak, gdy odzyskał sprawność w nodze, naprawdę poprawił mu się humor. – I ty też mogłabyś na chwilę zamknąć przenośny punkt medyczny i wrócić na sabat. Fajnie czasem odpocząć. I tak trochę zmitrężyć czas – ostatnie zdanie wypowiedział tonem prawdziwego znawcy. – Jeszcze raz dziękuję ci za ratunek – powiedział jeszcze a potem wyszedł z namiotu, by wrócić do Mavelle i Brenny.
Jeszcze nie wiedział, co oznaczała wizja, którą podzieliła się z nim Florence, ale postanowił ją zapamiętać.
Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Florence Bulstrode (2032), Patrick Steward (2064), Seraphina Prewett (334)




Wiadomości w tym wątku
[Ostara 72] Las bywa niebezpieczny dla zdrowia - przez Florence Bulstrode - 23.11.2022, 15:29
RE: [Ostara 72] Las bywa niebezpieczny dla zdrowia - przez Patrick Steward - 25.11.2022, 00:39
RE: [Ostara 72] Las bywa niebezpieczny dla zdrowia - przez Florence Bulstrode - 25.11.2022, 00:59
RE: [Ostara 72] Las bywa niebezpieczny dla zdrowia - przez Patrick Steward - 25.11.2022, 01:25
RE: [Ostara 72] Las bywa niebezpieczny dla zdrowia - przez Seraphina Prewett - 25.11.2022, 01:58
RE: [Ostara 72] Las bywa niebezpieczny dla zdrowia - przez Florence Bulstrode - 25.11.2022, 02:28
RE: [Ostara 72] Las bywa niebezpieczny dla zdrowia - przez Patrick Steward - 26.11.2022, 03:38
RE: [Ostara 72] Las bywa niebezpieczny dla zdrowia - przez Florence Bulstrode - 16.01.2023, 02:44
RE: [Ostara 72] Las bywa niebezpieczny dla zdrowia - przez Patrick Steward - 18.01.2023, 02:15
RE: [Ostara 72] Las bywa niebezpieczny dla zdrowia - przez Florence Bulstrode - 18.01.2023, 02:37
RE: [Ostara 72] Las bywa niebezpieczny dla zdrowia - przez Patrick Steward - 18.01.2023, 03:51

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa