Camille, Jonathan
Nie zabrała ręki, a on nie zamierzał zabrać ust, nic sobie najwidoczniej nie robiąc z niestosowności własnego zachowania. Nim jednak kolejny pocałunek zostałby złożony nieco wyżej w kierunku odsłoniętego łokcia, jowialne powitanie oderwało go od partnerki na rzecz nowego rozmówcy.
– Ah! Czyż mnie oczy i uszy nie mylą?– francuski akcent wyraźnie odciskał się w jego mowie, choć Jonathan wiedział jak płynną angielszczyzną hrabia potrafił mówić, gdy mu zależało – Monsieur Selwyn! Ileż to lat? Dziesięć? – jego twarz rozświetlała życzliwość, gdy odwrócił się do wciąż trzymanej za rękę towarzyszącej mu blondynki, odchylając się ku niej tak, aby dać jej widok na siedzącego obok polityka. Nachylił się przy tym do niej, naparł łagodnie na bark, jakby miał dzielić się jakąś poufną informacją w salonowym nastroju:
– Zobacz Camille, były ambasador też tu jest! Jak sądzisz mon petite colombe, czy zaraz wyjdzie zza kotary markiza La Fontaine z kolejnym śmiesznie upudrowanym szczurkiem na ramieniu? A może minister Dupond znów wypije za dużo i zacznie śpiewać niczym portowy truwer? – mówił cały czas do niej, choć odwoływał się do osób, które znali we troje z francuskich salonów i przyjęć, szczególnie tych suto podlanych winem Delacour'ów. Ostatni całus opadł tym razem na przyłożone do ust palce, i mężczyzna z gracją wstał z miejsca, gdy tylko oklaski dobiegły końca. Zaraz potem hrabia pomógł wstać Camille, by od razu zapleść jej rękę o własne przedramię. Pozwolił sobie przy tym jeszcze na posłanie Jonathanowi rozbawionego spojrzenia i krótki komentarz, przed którym najwidoczniej nie mógł się powstrzymać:
– Jakież to szczęście, że nie jesteśmy kobietami gotowymi pokłócić się o zbyt podobne kreacje. Gratuluję wyboru projektanta, cieszę się, że angielski imperializm nie naruszył Pańskiego gustu. – mówił swobodnie, choć Jonathanowi być może nie umknęło, że jedną z rąk ukrył za sobą, uprzednio w palce łapiąc mankiet.
– A teraz... czas na bankiet? Powiedz mi, czy będzie tu cokolwiek zdolne mile połechtać moje podniebienie?– zwrócił się ponownie do swojej towarzyszki, obdarzając ją w pełni swoją uwagą. – Voulez-vous boire du vin blanc ou rouge? Je n'ai pas besoin de te dire, mon cher ami, que je préfère les rouges – Zamierzał iść w kierunku błękitnego namiotu, choć jeśli ktokolwiek zaproponowałby wspólną tam przechadzkę, nie oponowałby.
Wykonawcy
Gdy oklaski umilkły elfia dama podbiegła by uściskać każdego z wykonawców zaczynając od Oleandra. Była bezpośrednia w okazywaniu swojej atencji, jej policzki różowiły się z ekscytacji, a oczy lśniły nieskrępowaną radością.
– Byliście wszyscy przedoskonali! Oleander na Matkę, musisz przeprosić się z moją ciocią, przecież ona płacze całymi nocami, że odszedłeś od nas. Lorraine byłaś jak zawsze zjawiskowa i Ty Rita oh, nogi aż same mi się rwały do tańca, tak Tobie zazdrościłam Lauretto, że mogłaś tak tańczyć, gdy ja musiałam kisić się w namiocie – zachichotała obracając się na pięcie. Suknia poderwała się ku górze i okazało się, że dziewczyna była na trawie bosa. – I Ty Baldwin, dlaczego tak krótko! Twoje słowa trafiły wprost do mojego serca, niemalże mi dusza eksplodowała z żalu, za wszystkimi poematami, których nie wypowiedziałeś. Musisz mi jeszcze raz dokładnie powiedzieć na których spektaklach będziesz w Globie, zobaczysz mnie w pierwszym, najpierwszejszym rzędzie! – spontanicznie ucałowała go w oba policzki omiatając kwietnym zapachem. – Chodźmy świętować, pod błękitnym namiotem są lepsze przekąski niż te na rozbudzenie apetytu w naszych garderobach. Życzę powodzenia w rozmowach z Mecenasami! – Zakomenderowała, łapiąc za rękę Ritę i w oczywisty sposób nie składając gratulacji tancerce. – A Ty kochana opowiedz mi koniecznie, czemu występujesz tak rzadko! Dobrze słyszałam, że ostatni koncert miałaś pół roku temu w Paryżu? Dobrze, że Twój wuj dba o to, byś nie zniknęła francuskiej publiczności, ale my też mamy swoje estetyczne potrzeby. W ogóle... poznałaś Enzo? Chodź, koniecznie muszę Cię przedstawić. – rzuciła, a kiedy doszła do wody, chichocząc zadarła spódnicę i przeszła bosymi stopami po piaszczystym dnie jeziora w stronę Isaaca i Enzo aby ich ze sobą przedstawić.
Bankiet
Oklaski umilkły, a przestrzeń dźwiękową wypełniły dźwięki magicznej harfy . Pod lśniącą brokatowo błękitną płachtą rozświetloną teraz mrowiem magicznych świetlików kwietne stoły uginały się od przekąsek i przekąseczek, kanapeczek, ciasteczek, pralinek i koreczków. Ubrani w złote ptasie maski kelnerzy rozdawali musujące białe wino i słodkie czerwone, w wysokich kryształowych karafkach na środku znajdowała się woda i słodkie miodne nektary. W samym centrum na prowizorycznie skonstruowanym drewnianym parkiecie stał grający instrument, nikt jeszcze nie pokusił się o niespieszny taniec.
Po przeciwległych stronach plenerowej sali umieszczone były też dwa tryptyki - mini wernisaże przed którymi półwidocznie lśnił pergamin z piórem. Gdy ktoś przy nim użył zaklęcia odsłaniającego, na odkrytym lewitującym pergaminie mógł zapoznać się z autorem pracy. Po pół minucie pióro otaczało zapiski i czyniło je znów nieingerujące w przestrzeń.
Goście rozmawiając coraz głośniej wypełniali przestrzeń rozświetlonego błękitnego namiotu z Bankietem. Śmiechy nasilały się wraz z kilkoma toastami, a przyjęcie trwało, jak dotąd niczym nie zakłócone. Dookoła części bankietowej panował półmrok - za oświetlenie służyła łuna biegnąca od miejsca imprezy oraz kilka lewitujących lampionów.
Faza II wydarzenia: Bankiet
Swobodna rozgrywka bez określonej kolejki będzie trwać do niedzieli 13.10, godz. 23:59.
Proszę o umieszczanie na początku posta informacji gdzie postać się znajduje w obrębie wyznaczonej strefy (Publiczność, Scena, Namiot Artystów, Bankiet, Krzaki), z kim postać rozmawia i co robi, pogrubianie dialogów oraz podkreślanie najważniejszych czynności postaci.
Zachęcam do interakcji z NPC-ami.
Jeżeli ktoś chce podsłuchać o czym rozmawiają goście i jakie soczyste plotki zaczynają pośród nich krążyć proszę o post z zawartym rzutem na 1xPercepcję do dnia 8.10, godz.23:59.
Swobodna rozgrywka bez określonej kolejki będzie trwać do niedzieli 13.10, godz. 23:59.
Proszę o umieszczanie na początku posta informacji gdzie postać się znajduje w obrębie wyznaczonej strefy (Publiczność, Scena, Namiot Artystów, Bankiet, Krzaki), z kim postać rozmawia i co robi, pogrubianie dialogów oraz podkreślanie najważniejszych czynności postaci.
Zachęcam do interakcji z NPC-ami.
Jeżeli ktoś chce podsłuchać o czym rozmawiają goście i jakie soczyste plotki zaczynają pośród nich krążyć proszę o post z zawartym rzutem na 1xPercepcję do dnia 8.10, godz.23:59.
Tryptyk Baldwina Malfoya![[Obrazek: 8tSrH62.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=8tSrH62.png)
![[Obrazek: s0RtmFX.jpeg]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=s0RtmFX.jpeg)