05.10.2024, 16:52 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.10.2024, 16:54 przez Morpheus Longbottom.)
List był właściwie kartonikiem z imieniem ciotki Perseusza Blacka, który miał wskazywać, gdzie powinna siedzieć, zapisany bardzo koślawo. Morpheus musiał być pijany.
Razem z notatką przyleciała też butelka wina, również z przyjęcia.
Razem z notatką przyleciała też butelka wina, również z przyjęcia.
5 VIII 1972
Masz super że nie musisz chodzić na tę dyrdymały. Wysyłam ci jedyną dobrą rzecz, wino. Mamy nudnego bratanka, wiesz o tym? I spaliłem Blackom kwiaciarnię. Nie, czekaj, to coś szklane, w ogrodzie, gdzie trzyma się chwasty. Nie wazne. Widziałeś na Lammas te kutasoświeczki? Powinieneś zrobić swój odlew. Będzie na remont Twojej rudery.
Twój
Najlepszy Braciszek