06.10.2024, 18:28 ✶
[quote="Anthony Shafiq" pid="57741" dateline="1728068051"]
Chcesz wersje oficjalną, czy nieoficjalną? Wysoki sądzie, przysięgam mówić prawdę i tylko prawdę. Nie chciałem się z kimś widzieć, a wiedziałem, że tam będzie. Za dużo mam w sobie wszystkiego, nienawidzę tak tracić kontroli, reagować impulsywnie na coś, co w normalnych okolicznościach nie powinno mnie obejść wcale.
Drugi kolczyk czeka, wraz z drugim kieliszkiem wina - tym razem z Calabrii, i prośbą na drugą szansę spotkania. Patrząc wstecz zdałem sobie sprawę, że ostatnio w ferworze życia, nie dawałem wybrzmieć Twym opowieściom. Więc można powiedzieć, że i ja czekam. Obok kolczyku i wina. Może 30 wieczorem? Ten termin by Ci pasował? Dziś niewiele ze mnie pożytku, jakby w całej willi złośliwy duch porozrzucał cebulę.
—27/08/72—
Ptolemeusz pojawił się w godzinach późnego popołudnia, w jego łapie prócz zalakowanego listu, było puzderko z pojedynczym kolczykiem łudząco przypominającym wzór bransoletki, którą dzień wcześniej Anthony podarował Lorein na wieczorze hazardowym.
Chcesz wersje oficjalną, czy nieoficjalną? Wysoki sądzie, przysięgam mówić prawdę i tylko prawdę. Nie chciałem się z kimś widzieć, a wiedziałem, że tam będzie. Za dużo mam w sobie wszystkiego, nienawidzę tak tracić kontroli, reagować impulsywnie na coś, co w normalnych okolicznościach nie powinno mnie obejść wcale.
Drugi kolczyk czeka, wraz z drugim kieliszkiem wina - tym razem z Calabrii, i prośbą na drugą szansę spotkania. Patrząc wstecz zdałem sobie sprawę, że ostatnio w ferworze życia, nie dawałem wybrzmieć Twym opowieściom. Więc można powiedzieć, że i ja czekam. Obok kolczyku i wina. Może 30 wieczorem? Ten termin by Ci pasował? Dziś niewiele ze mnie pożytku, jakby w całej willi złośliwy duch porozrzucał cebulę.