• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Klinika magicznych chorób i urazów v
1 2 Dalej »
[17.06.72] Pyk pyk pyk, jako tako i fajrant || Basilius & Ambroise

[17.06.72] Pyk pyk pyk, jako tako i fajrant || Basilius & Ambroise
Doktor Dom
Ain't no chariots of fire
Come to take me home

I'm lost in the woods and I wander alone
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, mierzący 193 cm. Dobrze zbudowany, umięśniony. Opalony, wręcz spieczony słońcem od prac na zewnątrz. Kawał czarodzieja. W granicach 100 kg. Wieloletni sportowiec, obecnie również pracujący w znacznym stopniu fizycznie, co widać na pierwszy rzut oka. Długowłosy, zielonooki blondyn. Ma falowane, gęste włosy w kolorze ciepłego jasnego blondu - poprzetykane pasmami rozjaśnionymi od częstego pobytu na słońcu i kilkoma pierwszymi kosmykami bieli. W kącikach oczu ma siateczkę zmarszczek, czoło również pokrywają pierwsze, jeszcze niezbyt głębokie linie. Roztacza wokół siebie zapach ziołowego dymu: ciężki, ale słodkawy, trochę kadzidłowy. Nosi się elegancko, klasycznie, choć nieczęsto sięga po magiczne szaty. W większości są to ubrania szyte na miarę. Preferuje proste, ale dopasowane spodnie i koszule z dobrych materiałów, skórzane buty. Czasami golfy albo płaszcze dostosowane do pogody. Wybiera ciemne kolory. Sięga głównie po zielenie, brązy i czerń, ale bez niebieskich podtonów (również w kierunku bardzo ciemnej zieleni albo kawowego brązu). Często sięga po skórzane rękawiczki. Na palcu niemal stale nosi złoty sygnet. Na lewym nadgarstku ma zegarek na skórzanym pasku, na prawym rzemykową bransoletę z przywieszką. Zazwyczaj mówi bez akcentu, nie unosi głosu. Raczej stawia na wizualny autorytet i chłodne, poważne, nieco kpiące spojrzenie.

Ambroise Greengrass-Yaxley
#13
07.10.2024, 02:05  ✶  
- Szpitalne bingo - powtórzył po Basiliusie, choć prawdopodobnie nie powinien tego robić.
No cóż. Każdy uzdrowiciel miał swoje przywary i problemy wynikające z tych niechlubnych cech charakteru. W innym razie nie wybraliby takiej ścieżki zawodowej - bądź co bądź bardzo wyczerpującej, wyniszczającej fizycznie i mentalnie, utrudniającej nawiązywanie trwałych relacji poza szpitalem. Wbrew pozorom tu nie lądowali stabilni psychicznie opanowani ludzie tylko zawodowi desperaci umiejący zachować pozory w miejscu pracy.
- Bez tego byłoby... ...no, może nie nudno... ...nasi słuchacze zapewniają nam dużo rozrywki... ...ale byłoby nas mniej - skwitował.
Cóż. Ambroise był szczery. Jasne. Zachęcał kolegę do awansu natomiast spytany nie ukrywałby, że podwyżka względem obowiązków była niska a nawet nikła. Odpowiedzialność rosła równocześnie ze wzrostem bólu gardła, niewyspania i spadkiem wiary w młode pokolenie.
Zapomniał wół jak cielęciem był, bo przecież sam Greengrass nie był najłatwiejszym stażystą. W tym wypadku wygodnie pomijał ten fakt i szedł dalej narzekać jak to młodzi ludzie zaniżają i tak niskie standardy Munga.
Jeśli to możliwe to dodatkowo zaniżane również przez poziom pomocnych rodzin pacjentów. Mieli tego przykład tuż przed sobą. Półprzytomny i zieloniutki jak baranek z rzeżuchy na obchody Ostary.
- Wspaniale - skwitował powstrzymując się, żeby nie dodać odgrywa pan swoją jakże przydatną pantomimę, panie Lovegood, bo to zabrzmiałoby nieprofesjonalnie a on starał się być profesjonalny mimo zmęczenia. - Wobec tego zajmiemy się najpierw tą częścią. Zapewne spotkał pan lub ktoś z pańskiej rodziny całkiem nowego sprzedawcę gdzieś na Pokątnej. Elokwentnego i zaradnego młodego alchemika produkującego eliksiry ochronne w domu, aby oszczędzić na lokalu i tym samym zachować atrakcyjne ceny - nie musiał pytać czy jego przypuszczenia są zgodne z prawdą, ponieważ pacjent posłał mu spojrzenie świadczące o mieszanie zaskoczenia i podziwu nad zdolnościami Greengrassa.
Oczywiście. Bo przecież był jasnowidzem (bujda, bo widmowidzem jak już) a nie uzdrowicielem zmęczonym wybrykami człowieka, którego złapanie stanowiło problem dla Ministerstwa. Normalnie może poszedłby w zaparte z milczeniem na temat tego skąd posiadał tak wyczerpujące informacje, ale nie w tym momencie. Wykrzywił usta w odrobinę rozgoryczonym grymasie na kształt chłodnego uśmiechu, po czym wrócił wzrokiem do Basiliusa.
- Człowiek od kaktusów na głowie - wyjaśnił pokrótce sądząc, że nie musi dodawać wiele więcej.
O ile kaktusy wyrastające na czubkach głów pacjentów w różnych rozmiarach, kolorach i gatunkach bywały śmiesznym urozmaiceniem szpitalnej rutyny. Greengrass jeszcze nie dalej jak przedwczoraj wdał się w dyskusję z innym uzdrowicielem z oddziału o tym jak powinni odnotować w karcie pacjenta najświeższy przypadek kaktusa. Czy jako Digitostigma caput-medusae, czy jednak wersję Astrophytum caput-medusae, bo przypisanie tego egzemplarza było trochę kontrowersyjne nawet dla bardziej zaawansowanych botaników.
Ogólnie to był raczej śmieszny wybryk do szybkiego zneutralizowania przez kogoś kto się znał a mogli stawiać zakłady, jaki będzie następny kaktus. Natomiast tajemniczy sprzedawca zaczął w gorszy sposób psuć im szyki. Oferował podrabiane substancje o nieprzewidywalnych efektach. To było już niedopuszczalne.
- Podręczny eliksir zasilający - zawyrokował na początku brzmiąc, jakby nie był pewny zanim nie podkreślił znaczenia słów. - Znając styl tego człowieka, tak nazwał swój produkt: Podręczny Eliksir Zasilający. Na moje oko powinien przywracać siły witalne, ale nie zrobił nic takiego, więc wzmocniono go jeszcze - spojrzał w kierunku pacjenta, który już znów odpłynął w jakieś majaki; po czym powstrzymał westchnienie - najpewniej dwie inne podobne substancje z tego samego źródła. Wygląda na to, że coś mogło się wyzerować. Możliwe, że wystarczy samo Antidotum na Niepopularne Trucizny Hoppsa.
To mówiąc rozejrzał się w poszukiwaniu wolnego starszego stażysty, który i tak przysłuchiwał im się z ciekawością. Skinął do niego głową, posyłając go do składziku. Mogli mieć tu lepszy przypadek niż sądzili, o ile zaklęcia nie poczyniły trwalszych szkód a odtrutka miała zadziałać. Tego ostatniego był niemalże pewny.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ambroise Greengrass-Yaxley (5138), Basilius Prewett (3161)




Wiadomości w tym wątku
[17.06.72] Pyk pyk pyk, jako tako i fajrant || Basilius & Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 31.08.2024, 12:14
RE: [17.06.72] Pyk pyk pyk, jako tako i fajrant || Basilius & Ambroise - przez Basilius Prewett - 02.09.2024, 19:27
RE: [17.06.72] Pyk pyk pyk, jako tako i fajrant || Basilius & Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 02.09.2024, 21:59
RE: [17.06.72] Pyk pyk pyk, jako tako i fajrant || Basilius & Ambroise - przez Basilius Prewett - 04.09.2024, 01:07
RE: [17.06.72] Pyk pyk pyk, jako tako i fajrant || Basilius & Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 04.09.2024, 16:19
RE: [17.06.72] Pyk pyk pyk, jako tako i fajrant || Basilius & Ambroise - przez Basilius Prewett - 06.09.2024, 13:51
RE: [17.06.72] Pyk pyk pyk, jako tako i fajrant || Basilius & Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 06.09.2024, 19:03
RE: [17.06.72] Pyk pyk pyk, jako tako i fajrant || Basilius & Ambroise - przez Basilius Prewett - 17.09.2024, 03:00
RE: [17.06.72] Pyk pyk pyk, jako tako i fajrant || Basilius & Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 18.09.2024, 16:14
RE: [17.06.72] Pyk pyk pyk, jako tako i fajrant || Basilius & Ambroise - przez Basilius Prewett - 20.09.2024, 18:10
RE: [17.06.72] Pyk pyk pyk, jako tako i fajrant || Basilius & Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 23.09.2024, 23:27
RE: [17.06.72] Pyk pyk pyk, jako tako i fajrant || Basilius & Ambroise - przez Basilius Prewett - 05.10.2024, 00:34
RE: [17.06.72] Pyk pyk pyk, jako tako i fajrant || Basilius & Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 07.10.2024, 02:05
RE: [17.06.72] Pyk pyk pyk, jako tako i fajrant || Basilius & Ambroise - przez Basilius Prewett - 16.10.2024, 22:05
RE: [17.06.72] Pyk pyk pyk, jako tako i fajrant || Basilius & Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 25.10.2024, 20:13

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa