Zeszło im trochę na te poszukiwania, dziwaczna jama w żaden sposób nie zachęcała do wejścia poza swoją przestronnością. Korzenie przypominały kraty więzienne, panujący w środku mrok mógłby być schronieniem w ulewie, mógłby być kryjówką, niewidoczną z głównego traktu. Mężczyźni sprawdzili wlot i nie znaleźli żadnych pułapek. To tylko ziemia i korzenie, kilka liści, żadnej bytności cywilizacji, żadnego kamienia innego niż leśny otoczak, żadnego metalu inny niż broń, którą niektórzy z Was byli obwieszeni.
Jama czekała, a na ich głowy zaczął siąpić deszcz, wzmagając poszum uderzanych wodą liści, wypełniając wszechobecną ciszę dźwiękiem innym niż rozmowa zebranej grupki ludzi.
Jama czekała, a na ich głowy zaczął siąpić deszcz, wzmagając poszum uderzanych wodą liści, wypełniając wszechobecną ciszę dźwiękiem innym niż rozmowa zebranej grupki ludzi.
Tura trwa do 10.10 (czwartek) 23:59
Edge