09.10.2024, 09:40 ✶
Lestrange nie zdążył odczytać listu, który przesłał mu Nicholas. Czuł się na tyle fatalnie, że całą korespondencję rzucił na jedno miejsce na stole (układając jednak listy tak, żeby były na równej kupce, bo nawet będąc zmęczonym nie pozwoliłby sobie na niedbałość) i po prostu się położył. Być może wtedy również nie byłby w stanie zasnąć, ale tak bardzo skupił się na tym dziwnym uczuciu, które towarzyszyło mu przez cały dzień, że zwyczajnie nie miał sił, by przejrzeć listy. Teraz również milczał, chociaż zerknął na Nicholasa z ciekawością, ponownie. Czy wiedział? Nie miał pojęcia, nie wyglądał jakby ta informacja zrobiła na nim jakiekolwiek wrażenie. Zdążył jednak się przyzwyczaić do tego, że Travers nie okazywał emocji i był w tym dużo lepszy, niż on sam. Jakby to była jego naturalna część.
- Wiedziałeś? - zapytał w końcu, nie zmieniając pozycji. Podejrzewał, że Nick sam z siebie nic nie powie, dopóki nie zacznie mu zadawać pytań. To było wygodne, bo nie kłapał jadaczką po próżnicy i chyba właśnie dlatego czuł się tak komfortowo w jego obecności. Gdyby teraz, przed zadaniem pytania, zaczął wypluwać z siebie kolejne informacje, zanim Lestrange dał radę wrócić myślami do rzeczywistości, pewnie jedynym uczuciem, które teraz by mu towarzyszyło, byłaby pustka. Ewentualnie złość. Zastanawiał się czy powiedzieć mu o przysiędze, skoro ta straciła na mocy, ale na razie się z tym wstrzymał.
- Wiedziałeś? - zapytał w końcu, nie zmieniając pozycji. Podejrzewał, że Nick sam z siebie nic nie powie, dopóki nie zacznie mu zadawać pytań. To było wygodne, bo nie kłapał jadaczką po próżnicy i chyba właśnie dlatego czuł się tak komfortowo w jego obecności. Gdyby teraz, przed zadaniem pytania, zaczął wypluwać z siebie kolejne informacje, zanim Lestrange dał radę wrócić myślami do rzeczywistości, pewnie jedynym uczuciem, które teraz by mu towarzyszyło, byłaby pustka. Ewentualnie złość. Zastanawiał się czy powiedzieć mu o przysiędze, skoro ta straciła na mocy, ale na razie się z tym wstrzymał.