18.01.2023, 20:52 ✶
Szanowny Panie Ekhm,
Mądre słowa podpowiadają Ci te środki przeciwbólowe. Potrzebuję nowej różdżki więc nie zostanę rozpoznany. Gorzej, gdybym zechciał naprawić starą. Moje zdanie nie ulega zmianie - tylko Ty mi możesz ją stworzyć. Ma być tak idealna jak spojrzenie Twoich oczu. Postaraj się.
Muszę zacząć pisać sprośne obietnice aby opowiadanie ich szeptem było bardziej ekscytujące. Uważasz, że wytrzymasz takie natężenie mojej wybujałej wyobraźni?
Jacht trzeba nazwać. Przyjdziesz, obejrzymy go sobie, pomyślimy. Jesteś nieprzewidywalnie pomysłowy... zapisz sobie najciekawsze pomysły na randkę.
Dobrze, będę czekał pod oknem szpitala z zaklęciem tymczasowej niewidzialności. Tylko uciekaj dyskretnie bo jeśli nas złapią to w najlepszym przypadku wyślą mnie do Azkabanu. Uwielbiam Cię ale nie na tyle aby zapoznawać się z dementorami. Sam rozumiesz.
Szczerze Ci powiem, że się stęskniłem. Może kupię eliksir wielosokowy i Cię uprowadzę? Mam wytrzymać do święta? Nie podoba mi się ten termin.
Oczywiście, że potrafię oderwać od Ciebie wzrok. Prowokujesz mnie abym się opierał i wymagał więcej do przyciągania spojrzenia.
Spędzam w wodzie dużo czasu. Robię się pomarszczony. Niechętnie z niej wychodzę. Ląd jest znacznie zimniejszy niż morze i jeziora. Jesteś obecnie jedynym powodem dla którego wychodzę na brzeg. Czy jeśli będę dostatecznie długo w jeziorze to transmutuję się na stałe w istotę magiczną?
Ten Co z Wody Nie Wychodzi
Mądre słowa podpowiadają Ci te środki przeciwbólowe. Potrzebuję nowej różdżki więc nie zostanę rozpoznany. Gorzej, gdybym zechciał naprawić starą. Moje zdanie nie ulega zmianie - tylko Ty mi możesz ją stworzyć. Ma być tak idealna jak spojrzenie Twoich oczu. Postaraj się.
Muszę zacząć pisać sprośne obietnice aby opowiadanie ich szeptem było bardziej ekscytujące. Uważasz, że wytrzymasz takie natężenie mojej wybujałej wyobraźni?
Jacht trzeba nazwać. Przyjdziesz, obejrzymy go sobie, pomyślimy. Jesteś nieprzewidywalnie pomysłowy... zapisz sobie najciekawsze pomysły na randkę.
Dobrze, będę czekał pod oknem szpitala z zaklęciem tymczasowej niewidzialności. Tylko uciekaj dyskretnie bo jeśli nas złapią to w najlepszym przypadku wyślą mnie do Azkabanu. Uwielbiam Cię ale nie na tyle aby zapoznawać się z dementorami. Sam rozumiesz.
Szczerze Ci powiem, że się stęskniłem. Może kupię eliksir wielosokowy i Cię uprowadzę? Mam wytrzymać do święta? Nie podoba mi się ten termin.
Oczywiście, że potrafię oderwać od Ciebie wzrok. Prowokujesz mnie abym się opierał i wymagał więcej do przyciągania spojrzenia.
Spędzam w wodzie dużo czasu. Robię się pomarszczony. Niechętnie z niej wychodzę. Ląd jest znacznie zimniejszy niż morze i jeziora. Jesteś obecnie jedynym powodem dla którego wychodzę na brzeg. Czy jeśli będę dostatecznie długo w jeziorze to transmutuję się na stałe w istotę magiczną?
Ten Co z Wody Nie Wychodzi