14.10.2024, 22:40 ✶
Lorenz rozumiał obawy wilkołaka.
- Nie musisz dawać mi odpowiedzi teraz, skarbie. - Zapewnił, uśmiechając się miło. Nie chciał go wystraszyć. - Nie musisz dawać mi odpowiedzi w ogóle. Wiem, że to niespodziewane, a może nawet odrobinę niewygodne. Nie będę wracał do tematu tak długo, jak ty go nie poruszysz. Ale przemyśl to, proszę. - Posłał mu przeciągłe spojrzenie. Czy będzie w stanie utrzymać obietnicę, miał pokazać czas. Oferta była jednak na stole i od Neila zależało, co z nią zrobi.
Należało wrócić do spraw listu.
- Byłem uczniem tej szkoły i pamiętam... ach, pamiętam, jak wszelkie przejawy indywidualizmu były tępione. Dumbledore wyznaczył sobie normę, którą wszyscy mieli za wszelką cenę utrzymać. Teraz też tak jest. - Stwierdził, popijając z kieliszka. - Propaganda, tak jak powiedziałeś. W takim miejscu łatwiej jest wszystko ukryć, a Marta? Marta jest tego najlepszym przykładem! - Podniósł odrobinę głos, gdy emocje wzięły górę. - Tej dziewczynie należy się sprawiedliwość! Powiem ci, co zrobimy. Neil, słuchaj. - Nachylił się bliżej kolegi. Teraz przyszedł czas na konspiracyjny szept. - Teraz nie wspomnimy o tym, ale podczas reportażu wytkniemy wszystkie te niby drobnostki, które zbierają się na większą całość. Pokażemy światu, jak bardzo zacofana jest ta szkoła, nauka tam i co ukrywa Dyrektor.
- Nie musisz dawać mi odpowiedzi teraz, skarbie. - Zapewnił, uśmiechając się miło. Nie chciał go wystraszyć. - Nie musisz dawać mi odpowiedzi w ogóle. Wiem, że to niespodziewane, a może nawet odrobinę niewygodne. Nie będę wracał do tematu tak długo, jak ty go nie poruszysz. Ale przemyśl to, proszę. - Posłał mu przeciągłe spojrzenie. Czy będzie w stanie utrzymać obietnicę, miał pokazać czas. Oferta była jednak na stole i od Neila zależało, co z nią zrobi.
Należało wrócić do spraw listu.
- Byłem uczniem tej szkoły i pamiętam... ach, pamiętam, jak wszelkie przejawy indywidualizmu były tępione. Dumbledore wyznaczył sobie normę, którą wszyscy mieli za wszelką cenę utrzymać. Teraz też tak jest. - Stwierdził, popijając z kieliszka. - Propaganda, tak jak powiedziałeś. W takim miejscu łatwiej jest wszystko ukryć, a Marta? Marta jest tego najlepszym przykładem! - Podniósł odrobinę głos, gdy emocje wzięły górę. - Tej dziewczynie należy się sprawiedliwość! Powiem ci, co zrobimy. Neil, słuchaj. - Nachylił się bliżej kolegi. Teraz przyszedł czas na konspiracyjny szept. - Teraz nie wspomnimy o tym, ale podczas reportażu wytkniemy wszystkie te niby drobnostki, które zbierają się na większą całość. Pokażemy światu, jak bardzo zacofana jest ta szkoła, nauka tam i co ukrywa Dyrektor.