17.10.2024, 20:24 ✶
Jean uratowału tą niezręczną sytuację. Przybyłu niemal cału na biało i ocaliłu Icarusa przed kolejną rzeczą, którą być może miał powiedzieć Ajax. Ten uśmiechał się wciąż półgębkiem, szczególnie jak Jean przejechału dłonią po jego ramieniu. To akurat nie wywołało w Icarusie zazdrości. Wiedział, że nie miał do Ajaxa żadnych praw. Jednocześnie cieszył się, że rudzielec odnalazł szczęście. Chyba to wzbudziło w Arim drobne uczucie smutku. Gdyby miał siłę Ajaxa, żeby przeciwstawiać się stereotypom i iść po swoje. Żeby znajdować rozwiązania i pozwalać sobie marzyć... Icarus nie miał dla tego zbyt większych nadziei co do siebie. Może dlatego, że wciąż nie był w stanie wystartować. Poddał się. Taka była smutna, niemożliwa do przezwyciężenia prawda.
– Już będziemy się zbierać w takim razie. Dzięki za pomoc – Icarus uśmiechnął się do Ajaxa, a ten uściskał go w odpowiedzi.
– Jak będziesz chciał się kiedyś spotkać, to pisz, okej? I bierz ze sobą Electrę. Coś czuję, że wszyscy znaleźlibyśmy jakiś wspólny język – odparł Weasley, zerkając porozumiewawczo na Ellie. – No i wpadajcie tutaj śmiało. Nie, żebym robił reklamę, ale za coś mi tu płacą, nie?
– Na pewno zdarzy się okazja. I miło było cię poznać, Jean – pożegnał się wreszcie Ari i razem z Electrą wyszli najpierw z zaplecza, a po chwili z samego baru.
Cóż, przyszedł czas na niezręczną rozmowę. Icarus wziął głęboki oddech. Chyba trzeba było załatwić to szybko. Bez owijania w bawełnę. A jednak było mu trudno to ująć w słowa. Słowo „biseksualność” nie nasuwało mu się na myśl od razu. Nie znał się tak naprawdę na tych sprawach. Tylko wiedział, że lubił facetów. I kobiety. A kochał tylko jedną, z którą nigdy nie mógł być. Coż za ironia...
– Więc... w starożytnym Rzymie mężczyźni często, poza byciem w związkach z kobietami, mieli rówież... kochanków... tej samej płci. Oczywiście nie wyglądało to zawsze tak jednoznacznie, bo mieli niewolników i często te sprawy nie były zbyt etyczne, ale... – zaczął zawoalowany historyczny wykład, jednak po chwili uznał, że to nie miało sensu. – Przespałem się kiedyś z Ajaxem. To się wydarzyło. I... no... nie wiem, w jakim stopniu jesteś uświadomiona na te tematy, ale nie czułem się z tym źle. Wprost przeciwnie.
Nie patrzył na Electrę. To było trochę żenujące, mówić o tym tak otwarcie. Jednocześnie... zrzucał przy tym coś z serca. Przecież wiedzieli dotychczas tylko on i Ajax. Teraz Ellie znała ich tajemnicę.
– Oczywiście wciąż podobają mi się kobiety. Też wiesz... jestem tą samą osobą. Nie chcę, żebyś widziała mnie przez to jakoś inaczej – dodał.
– Już będziemy się zbierać w takim razie. Dzięki za pomoc – Icarus uśmiechnął się do Ajaxa, a ten uściskał go w odpowiedzi.
– Jak będziesz chciał się kiedyś spotkać, to pisz, okej? I bierz ze sobą Electrę. Coś czuję, że wszyscy znaleźlibyśmy jakiś wspólny język – odparł Weasley, zerkając porozumiewawczo na Ellie. – No i wpadajcie tutaj śmiało. Nie, żebym robił reklamę, ale za coś mi tu płacą, nie?
– Na pewno zdarzy się okazja. I miło było cię poznać, Jean – pożegnał się wreszcie Ari i razem z Electrą wyszli najpierw z zaplecza, a po chwili z samego baru.
Cóż, przyszedł czas na niezręczną rozmowę. Icarus wziął głęboki oddech. Chyba trzeba było załatwić to szybko. Bez owijania w bawełnę. A jednak było mu trudno to ująć w słowa. Słowo „biseksualność” nie nasuwało mu się na myśl od razu. Nie znał się tak naprawdę na tych sprawach. Tylko wiedział, że lubił facetów. I kobiety. A kochał tylko jedną, z którą nigdy nie mógł być. Coż za ironia...
– Więc... w starożytnym Rzymie mężczyźni często, poza byciem w związkach z kobietami, mieli rówież... kochanków... tej samej płci. Oczywiście nie wyglądało to zawsze tak jednoznacznie, bo mieli niewolników i często te sprawy nie były zbyt etyczne, ale... – zaczął zawoalowany historyczny wykład, jednak po chwili uznał, że to nie miało sensu. – Przespałem się kiedyś z Ajaxem. To się wydarzyło. I... no... nie wiem, w jakim stopniu jesteś uświadomiona na te tematy, ale nie czułem się z tym źle. Wprost przeciwnie.
Nie patrzył na Electrę. To było trochę żenujące, mówić o tym tak otwarcie. Jednocześnie... zrzucał przy tym coś z serca. Przecież wiedzieli dotychczas tylko on i Ajax. Teraz Ellie znała ich tajemnicę.
– Oczywiście wciąż podobają mi się kobiety. Też wiesz... jestem tą samą osobą. Nie chcę, żebyś widziała mnie przez to jakoś inaczej – dodał.