18.10.2024, 09:17 ✶
Isaac chętnie podjął się śledztwa. Miał w sobie ogromne pokłady empatii - zarówno w stosunku do ludzi, jak i zwierząt. Jako dziennikarz, wiedział, że mógłby nagłośnić całą sytuację w „Proroku Codziennym”, a tym samym przyciągnąć uwagę większej liczby osób. Jednak nie chodziło tu oczywiście tylko o artykuł, a bardziej o poczucie obowiązku.
W Dolinie Godryka mieszkała jego ciotka, Batilda Bagshot, która była nie tylko rodziną, ale również osobą, którą szczerze podziwiał. Batilda wysłała do niego sowę, prosząc, by zainteresował się tą tajemniczą sprawą. Jej list był pełen troski o mieszkańców i ich ukochane zwierzęta, ale Isaac wyczuł w nim również nutkę niepokoju. Wiedział, że sprawa musiała być poważna, skoro zwróciła na nią uwagę jego ciotka, która zazwyczaj była osobą powściągliwą, jeśli chodziło o miejscowe plotki.
Isaac wyciągnął z kieszeni paczkę papierosów, zapalił jednego i oparł się o pobliskie ogrodzenie, próbując zebrać myśli. Dym powoli unosił się w chłodnym powietrzu, a on przymknął oczy, pozwalając sobie na chwilę spokoju. Potrzebował przerwy, aby przemyśleć wszystko, co do tej pory udało mu się zauważyć i jakie informacje zebrać. Przypomniał sobie historie o rytuałach i zaklęciach związanych z ofiarami ze zwierząt. Czy mógł mieć do czynienia z czymś takim? Nie chciał wyciągać pochopnych wniosków, ale nie mógł też tego całkowicie wykluczyć.
W Dolinie Godryka mieszkała jego ciotka, Batilda Bagshot, która była nie tylko rodziną, ale również osobą, którą szczerze podziwiał. Batilda wysłała do niego sowę, prosząc, by zainteresował się tą tajemniczą sprawą. Jej list był pełen troski o mieszkańców i ich ukochane zwierzęta, ale Isaac wyczuł w nim również nutkę niepokoju. Wiedział, że sprawa musiała być poważna, skoro zwróciła na nią uwagę jego ciotka, która zazwyczaj była osobą powściągliwą, jeśli chodziło o miejscowe plotki.
Isaac wyciągnął z kieszeni paczkę papierosów, zapalił jednego i oparł się o pobliskie ogrodzenie, próbując zebrać myśli. Dym powoli unosił się w chłodnym powietrzu, a on przymknął oczy, pozwalając sobie na chwilę spokoju. Potrzebował przerwy, aby przemyśleć wszystko, co do tej pory udało mu się zauważyć i jakie informacje zebrać. Przypomniał sobie historie o rytuałach i zaklęciach związanych z ofiarami ze zwierząt. Czy mógł mieć do czynienia z czymś takim? Nie chciał wyciągać pochopnych wniosków, ale nie mógł też tego całkowicie wykluczyć.