Skinął głową w kierunku Lucy, gdy ta dołączyła do nich grona. Nie miał jednak możliwości zagadać do niej, podczas toczonej akurat dyskusji, której poświęcał akurat pełnię swojej uwagi. To była jedna z tych okazji, gdy faktycznie musiał się skupić i pobudzić szare komórki do intensywnej pracy.
— A więc oświetlenie linii drzew możemy uznać za zaakceptowane — stwierdził po słowach Chestera.
Rozświetlenie tej części terenu ułatwi im zlokalizowanie ewentualnych domorosłych uciekinierów spragnionych wrażeń, jak i potencjalnego zagrożenia, które próbowałoby się wedrzeć na polanę. I na pewno ułatwi to nieco pracę parze, której przypadnie trasa przebiegająca przy granicy polany z lasem.
— O ile ktoś nie ma pomysłu na szybką komunikację, która nie rzuca się w oczy, to musimy polegać na tym, co mamy w swoim arsenale — mruknął. Patronusy nie wchodziły w grę z uwagi na to, że zwracały na siebie jeszcze więcej uwagi niż czerwone flary, a wysyłanie sobie zaczarowanych liścików było wręcz irracjonalne, biorąc pod uwagę ilość ludzi, która mogła wziąć udział w obchodach.— Czerwone iskry powinny zostać. Będą widoczne dla wszystkich, ale przynajmniej wszyscy na patrolach będą wiedzieli, co się kroi. Poza tym nie jesteśmy tu incognito. Ludzie wiedzą, że będzie tu ochrona z Ministerstwa Magii, czyż nie? O ile nie będziemy niepotrzebnie wysyłać sygnałów, to w czasie obchodów mogą nie zwrócić nawet na to uwagi. Pomyślą, że to fajerwerki jakichś dzieciaków lub pokaz magiczny.
Pokiwał głową na propozycję Brenny, akceptując wstępnie proponowany przez nią rozkład patroli. Postanowił jednak dodać coś od siebie w kwestii powietrznego rekonesansu:
— Spojrzenie na sytuację z innej perspektywy może nam tylko pomóc — zdecydował, taksując uważnym wzrokiem Heather i Thomasa, którzy przedstawili propozycję wzbicia się w powietrze. Zatrzymał spojrzenie dłużej na rudowłosej dziewczynie, mrużąc lekko oczy. Była szukającą, prawda? Mogli to wykorzystać. — Przydałby nam się tam na górze ktoś o twojej spostrzegawczości. Nawet dzisiaj. Razem z Thomasem moglibyście przelecieć nad okolicą, rozeznać się w tym, gdzie najlepiej będzie rozstawić poszczególne pary i czy nie powinniśmy zwrócić uwagi na jakiś punkt newralgiczny. Będziemy mieli szerszy obraz na sprawę i dostosujemy rozkład „siatki”, o której wspomniała Mavelle.
Nie bez powodu zaproponował szybki rekonesans tej dwójce. Raz, że mieli już ze sobą miotły, a dwa oboje grali w szkolnej drużynie Quidditcha. Może nie była to jakaś wielka przewaga w samych przygotowaniach, ale byli przyzwyczajeni do tego, jak operować w powietrzu, więc może dostrzegą jakąś lukę, która umknęłaby innym brygadzistom. Mógł wylecieć wraz z nimi, ale wolał tego dnia pozostać na stałym gruncie, co by zadbać, aby reszta przygotowań odbyła się bez problemów.
— Jeśli chodzi o godziny wart — zwrócił się do Chestera — to uważam, że nie powinniśmy zostawiać żadnej pary samotnie. Mamy ograniczoną liczbę ludzi, a tutaj będzie mnóstwo gości. Co najwyżej osoby z Doliny i okolic mogłyby zjawić się wcześniej. Mieszkamy najbliżej, więc moglibyśmy odciążyć pierwsze godziny Beltane — Przesunął wzrok na Patricka i Mavelle. — Nie mam też przeciwwskazań w kwestii rozszerzenia potencjalnych dróg szybkiej ewakuacji czy rozsunięcia stoisk na większe odległości.
Wydawało mu się, że wyraził się jasno. Wychodził z założenia, że osoby, które poruszyły określone formy zabezpieczenia Beltane, chociaż teoretycznie wiedziały, na czym powinny się skupić, toteż nie widział problemu w tym, aby oddelegować ich do tych zadań.
- Rozświetlenie granicy polany z lasem Erik uznaje za zaakceptowane przez grupę,
- Erik uznaje czerwone iskry/flary za najbardziej pewny system informowania patroli o ewentualnym zagrożeniu,
- Erik chce wysłać Heather i Thomasa na szybki rekonesans w powietrzu,
- Komentarz odnośnie podziału godzinowego patroli,
- Akceptacja propozycji Mavelle i Patricka względem poszerzenie dróg ucieczki i rozstawienia stoisk na większą odległość,
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞