20.10.2024, 14:20 ✶
lipiec 1972, Dolina Godryka
Drogi Perseuszu,
cieszę się, że problem brwi został zażegnany i że z włosami i brodą skończyło się tylko na niewielkim przeroście. No i że dobrze się przy tym bawiliście.
Oczywiście, nie ma problemu. Jeśli chodzi o eliksiry nasenne, to zawsze od razu robię kilka kociołków na raz. Kolejną sową (a może bardziej sowami…) prześlę ci całe zamówienie.
Zawczasu życzę też udanej podróży, Brazylia to kawał drogi stąd. Zaopatrzcie się też w jakieś podstawowe antidota, nie wiem jak z dostępem do eliksirów tam na miejscu, a słyszałam, że żyją tam przeróżne insekty.
Dziękuję za czekoladki.
Buziaki,
Victoria
Kilka dni później trzy sowy przyleciały do Perseusza, niosąc dość sporą paczkę – z miesięcznym zapasem eliksirów nasennych.