• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
lato 1972 // kocie sekrety

lato 1972 // kocie sekrety
Kwintesencja kobiecości
wpisano zdradę w pocałunek
w czułe spojrzenia, w szlachetny trunek
wiek
50
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
właścicielka antykwariatu
Co widzi się jako pierwsze po zauważeniu Tessy na ulicy? Na pewno to, że jest dosyć wysoka — ma w końcu 178 centymetrów wzrostu — a całe wrażenie potęgują buty na małym, ale wciąż!, obcasie. Po drugie, przenikliwe spojrzenie, które zdaje się równocześnie spoglądać prosto w duszę za twoimi oczami, a także patrzeć prosto przez ciebie. Jakby jednocześnie widziała wszystko i nic. Po trzecie, przy wizytach w mugolskim Londynie ubiera się dosyć stonowanie; świetnie skrojony komplet lub zwyczajna koszula, wciśnięta w dopasowane spodnie garniturowe. Kiedy, jednak, jest w zaciszu własnego domu lub wybiera się z wizytą do rodziny czy przyjaciół, pozwala wyjść na wierzch swojej nieco bardziej kolorowej, czarodziejskiej stronie. Po czwarte, a także, nareszcie, ostatnie, Tessa zawsze trzyma w ręku długą, staromodną lufkę z papierosem, nawet jeśli nie ma w intencji go odpalać.

Quintessa Longbottom
#4
21.10.2024, 00:06  ✶  

Kilka ostatnich dni Tessy Longbottom było przepełnione całą gamą kolorów.
Wszystko zaczęło się pewnego ranka, gdy nagłe, gorejące ognisko CZERWIENI wybudziło ją z urywanego, krótkiego snu. Ból przelewał się małym strumieniem, torując sobie drogę przez umęczone zwoje, aby zaraz potem, wraz z tokiem dnia, przemienić się we wdzięczną, acz bezlitosną migrenę.
Przykuła kobietę do łóżka — sprawiła, że nawet najmniejszy ruch lub promień słońca, skradający się przez zaciągnięte zasłony, zmuszały do zaciskania oczu i masowania skroni.
Ale nie uciszyła głosu, nie wymazała potrzeby i podskórnego przeświadczenia, że coś było nie tak. Dołożyło to tylko i wyłącznie ciężaru do towarzyskiej bezsenności, która nie opuszczała jej już od ponad kilku lat.
Potem rozlała się PURPURA, której barwa witała ją na przegubach po każdej kolejnej nocy. Siniaki zdobiły nadgarstki, a sama Tessa łapała się na coraz częstszym rozmasowywaniu dłoni i tym, że kiedy już zasypiała, zawsze trzymała palce mocno na własnym pulsie. Od wtorku nieprzerwanie nosiła bluzki z długimi rękawami. Miała tylko nadzieję, że do sobotniego obiadu w warowni wszystko zejdzie.
Modliła się o zniknięcie tego strasznie kuriozalnego uczucia, którego nawet nie potrafiła ubrać w słowa. Czuła się obnażona, obserwowana, wyciągnięta na scenę i zmuszona do grania w jakimś popieprzonym spektaklu, gdzie jej jedyną rolą i zadaniem była ucieczka.
Nie chciała wyjeżdżać, ale coś mówiło jej, że powinna wyjechać. Może powinna w końcu odwiedzić Wiedeń na więcej niż dwa dni? Nie… Nie mogła.
Walczyła z chęcią spakowania najpotrzebniejszych rzeczy i wyniesienia się na ten zasrany Nokturn. Starała się, żeby nie napisać dramatycznego listu do Woody’ego, w którym zobrazowałaby mu groteskowy komizm całej sytuacji; opisania każdego lęku, by w ramach wiadomości zwrotnej otrzymać tylko i wyłącznie kilka prześmiewczych słów. To ją bardzo skutecznie powstrzymywało.
Ostatecznie nadeszła ZIELEŃ. Przyduszony szmaragd drzew Kniei. Ciszy szept, muskający ucho niczym usta kochanka, przesuwające się subtelnie od płatka do kącika ust. Widmowe pieszczoty sprawiały, że trudniej było jej zasnąć. Maści na skronie przyprawiały o jeszcze większy ból głowy, kadzidła zmuszały do wietrzenia całego domu, a napary, którymi płukała gardło i robiła sobie okłady pod oczy były tylko fundamentem placebo, które i tak prędko zaczęło kruszeć.
— Cholera jasna… — warknęła cicho, pod nosem, kiedy zapalniczka przestała współpracować. Przed chwilą wpadła jej do pełnego zlewu, bo z nerwów zaczęła zmywać naczynia. Czyste. W Warowni.
Dosłownie pięć minut wcześniej wybiegła z domu dokładnie tak, jak stała. W zwiewnej, wrzosowej sukience za kostki i atłasowej, kwiecistej narzutce, którą spięła srebrnymi guzikami. Nie zabrała nawet szalu z wieszaka, a po przekroczeniu progu domu rodzinnego Longbottomów zapomniała kompletnie o zdjęciu butów.
Stała zatem teraz w kuchni z mokrymi rękami, starając się odpalić pomiętego papierosa. Trzęsące dłonie ani trochę nie pomagały, ale nie zamierzała rozglądać za kimkolwiek innym, kto mógłby być właśnie w domu. Nie chciała, żeby widzieli ją w tym stanie.


It's such an ancient pitch
But one I wouldn't switch
'Cause there's no nicer witch than you
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (3219), Eutierria (1066), Mirabella Plunkett (372), Morpheus Longbottom (2319), Pan Losu (107), Quintessa Longbottom (2999)




Wiadomości w tym wątku
lato 1972 // kocie sekrety - przez Mirabella Plunkett - 16.10.2024, 23:27
RE: lato 1972 // kocie sekrety - przez Brenna Longbottom - 18.10.2024, 08:16
RE: lato 1972 // kocie sekrety - przez Morpheus Longbottom - 20.10.2024, 17:57
RE: lato 1972 // kocie sekrety - przez Quintessa Longbottom - 21.10.2024, 00:06
RE: lato 1972 // kocie sekrety - przez Brenna Longbottom - 21.10.2024, 07:52
RE: lato 1972 // kocie sekrety - przez Morpheus Longbottom - 22.10.2024, 21:18
RE: lato 1972 // kocie sekrety - przez Quintessa Longbottom - 23.10.2024, 00:18
RE: lato 1972 // kocie sekrety - przez Brenna Longbottom - 23.10.2024, 07:56
RE: lato 1972 // kocie sekrety - przez Morpheus Longbottom - 25.10.2024, 07:37
RE: lato 1972 // kocie sekrety - przez Quintessa Longbottom - 25.10.2024, 23:34
RE: lato 1972 // kocie sekrety - przez Brenna Longbottom - 26.10.2024, 14:11
RE: lato 1972 // kocie sekrety - przez Eutierria - 29.10.2024, 09:10
RE: lato 1972 // kocie sekrety - przez Quintessa Longbottom - 29.10.2024, 20:24
RE: lato 1972 // kocie sekrety - przez Morpheus Longbottom - 30.10.2024, 21:32
RE: lato 1972 // kocie sekrety - przez Brenna Longbottom - 31.10.2024, 17:46
RE: lato 1972 // kocie sekrety - przez Quintessa Longbottom - 11.11.2024, 20:41
RE: lato 1972 // kocie sekrety - przez Brenna Longbottom - 11.11.2024, 21:06
RE: lato 1972 // kocie sekrety - przez Morpheus Longbottom - 12.11.2024, 09:08
RE: lato 1972 // kocie sekrety - przez Quintessa Longbottom - 12.11.2024, 23:05
RE: lato 1972 // kocie sekrety - przez Eutierria - 12.11.2024, 23:15
RE: lato 1972 // kocie sekrety - przez Brenna Longbottom - 13.11.2024, 08:57
RE: lato 1972 // kocie sekrety - przez Morpheus Longbottom - 14.11.2024, 08:26
RE: lato 1972 // kocie sekrety - przez Quintessa Longbottom - 18.11.2024, 19:42
RE: lato 1972 // kocie sekrety - przez Eutierria - 18.11.2024, 22:31
RE: lato 1972 // kocie sekrety - przez Brenna Longbottom - 19.11.2024, 09:43
RE: lato 1972 // kocie sekrety - przez Morpheus Longbottom - 20.11.2024, 08:19
RE: lato 1972 // kocie sekrety - przez Eutierria - 22.11.2024, 21:20
RE: lato 1972 // kocie sekrety - przez Quintessa Longbottom - 24.11.2024, 02:06

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa