• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Walia Snowdonia 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger]

31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger]
Doktor Dom
Ain't no chariots of fire
Come to take me home

I'm lost in the woods and I wander alone
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, mierzący 193 cm. Dobrze zbudowany, umięśniony. Opalony, wręcz spieczony słońcem od prac na zewnątrz. Kawał czarodzieja. W granicach 100 kg. Wieloletni sportowiec, obecnie również pracujący w znacznym stopniu fizycznie, co widać na pierwszy rzut oka. Długowłosy, zielonooki blondyn. Ma falowane, gęste włosy w kolorze ciepłego jasnego blondu - poprzetykane pasmami rozjaśnionymi od częstego pobytu na słońcu i kilkoma pierwszymi kosmykami bieli. W kącikach oczu ma siateczkę zmarszczek, czoło również pokrywają pierwsze, jeszcze niezbyt głębokie linie. Roztacza wokół siebie zapach ziołowego dymu: ciężki, ale słodkawy, trochę kadzidłowy. Nosi się elegancko, klasycznie, choć nieczęsto sięga po magiczne szaty. W większości są to ubrania szyte na miarę. Preferuje proste, ale dopasowane spodnie i koszule z dobrych materiałów, skórzane buty. Czasami golfy albo płaszcze dostosowane do pogody. Wybiera ciemne kolory. Sięga głównie po zielenie, brązy i czerń, ale bez niebieskich podtonów (również w kierunku bardzo ciemnej zieleni albo kawowego brązu). Często sięga po skórzane rękawiczki. Na palcu niemal stale nosi złoty sygnet. Na lewym nadgarstku ma zegarek na skórzanym pasku, na prawym rzemykową bransoletę z przywieszką. Zazwyczaj mówi bez akcentu, nie unosi głosu. Raczej stawia na wizualny autorytet i chłodne, poważne, nieco kpiące spojrzenie.

Ambroise Greengrass-Yaxley
#22
21.10.2024, 01:32  ✶  
Ich sytuacja była daleka od możliwości nazwania jej w jakiś sposób komfortową. Abstrahując od tego, po co znaleźli się w tym miejscu i co planowali uczynić niemalże bez przygotowania (czcza nadzieja, minimalna ilość dobrej woli i bardzo dużo chęci zemsty zmieszanej z nienawiścią to nie było przygotowanie, nawet emocjonalne). Poza tym głównym zagrożeniem, celem i istotą misji. Wszystkie te drobne elementy również mogły przyprawiać o zgrzytanie zębów.
Poszukiwanie wejścia do jaskini zajęło im dużo dłużej niż przewidywali - pierwszy zgrzyt.
Tym samym dookoła zaczynało robić się coraz ciemniej a lato miało się ku końcowi i zmrok zapadał znacznie szybciej niż jeszcze kilka tygodni temu - drugi zgrzyt.
Pogoda coraz bardziej się pogarszała. Deszcz zaczynał nieprzyjemnie zacinać w twarze. Ciemne chmury potęgowały wrażenie nadchodzącego schyłku dnia - trzeci zgrzyt.
Pośpieszna rozmowa z ludźmi w miasteczku sama w sobie nie zajęła długo, ale uświadomiła ich o tym, że równie mało czasu mogło im zająć poniesienie porażki, bo w rzeczywistości porywali się na coś, o czym mieli bardzo mało rzetelnych informacji - to było już bardziej głośne przeciągnięcie szpadlem po brukowanej ścieżce.
Było tego znacznie, znacznie więcej. A jednym z chyba najbardziej znaczących było to, że jakkolwiek by tego nie przemilczeli, nie byli drużyną współpracującą bez słowa, instynktownie wiedzącą jak postąpić. Wręcz przeciwnie.
Ambroise sądził, że jeśli mógłby ją z kimś stworzyć to najpewniej tą osobą byłby obecnie Thomas, jednak i w tym wypadku nie byłaby to gładka, pełna gracji i pozbawiona zbędnych zawahań kooperacja.
Miewał wielu współzleceniobiorców, ale coś takiego zdarzyło mu się nawiązać tylko raz w życiu. Co zabawniejsze, właśnie ta osoba byłaby teraz prawdopodobnie najbliższa wbicia mu czegoś w tętnicę szyjną. Chuj, że mentalnie już i tak się wykrwawiał. Posoka siekająca na trawę byłaby najpewniej bardzo teatralnym dodatkiem. Można byłoby namalować nią wiele więcej run niż krwią z rozcięcia na dłoni.
Kiedyś by się do siebie odezwali. Ubraliby pewne rzeczy w słowa. Teraz ledwo wymienili spojrzenie, choć to poniekąd wystarczyło, żeby utwierdził się w przekonaniu, że postępuje właściwie. To było milczące porozumienie przy jednoczesnym całkowitym nieporozumieniu, którym obecnie były ich stosunki. Nigdy nie chciał skrzywdzić Geraldine. Wręcz przeciwnie. We wszystkim, co robił kryło się znacznie więcej troski o nią niżeli o swoje własne kruche ego.
Oczywiście, w żadnym wypadku by tego przed sobą nie przyznał, aby nie przesadzać w byciu męczennikiem. Podjął w życiu wiele świadomych decyzji. Najwięcej z nich wcale nie było zgodne z tym, co chciałby zrobić, ale było właściwe. Zresztą nigdy nie był w tym nieszczery. Miał wykrzywione, spaczone spojrzenie na to, co było odpowiednie i moralne.
Mówił o tym wiele lat temu. Jeśli coś można mu było zarzucić to wręcz sadystyczną stałość tego aspektu charakteru. Postępował zgodnie z tym, co uważał za najlepsze, nawet jeśli nie było wygodne ani nie przyniosło mu żadnej ulgi. W tym wypadku w żadnym momencie nie chodziło mu o własne dobro tylko o przyrzeczenia złożone lata wstecz - czasami odnosił wrażenie, że w zupełnie innym życiu.
Paradoks tkwił w tym, że jednocześnie złamał obietnicę i dotrzymał innej, równie znaczącej. W pewnym momencie jedna zaczęła wykluczać drugą. Miotając się tak jak tylko on sam wiedział, wybrał wreszcie tę nadrzędną. Zachował się przy tym odpowiedzialnie, szczególnie że wiedział, że nie dałoby się wiecznie zamiatać brudów pod dywan.
W ich wypadku wszystkie niedopowiedzenia i przemilczenia wysypywały się stamtąd szybciej niż później. Była w tym zatrważająca systematyczność. Nie potrafił być wiecznie unikowy. To nie działało nawet na krótką metę. A różowe okulary nie załatwiały niczego. Zresztą trudno mu było je nosić - zarówno wtedy, jak i teraz.
O ironio, obecnie czuł się zarazem znacznie gorzej i lepiej. Mniej pusto - to fakt. Jako część obstawy i ktoś, kto mógł dotrzymać jeszcze jeden obietnicy bycia zawsze wtedy, kiedy będzie potrzebny, przynajmniej nie chodził po ścianach. Najpewniej robiłby to w wypadku, w którym z jakiegoś powodu by go tu nie było. To było raczej przeświadczenie trudne do przełknięcia, ale prawdziwe. Był, o zgrozo, spokojniejszy, kiedy mógł dołączyć do ludzi, którzy nie kontrolowali sytuacji.
Niedorzeczność.
Z drugiej strony miał coraz większe obawy, co do wchodzenia do jaskini. Nie mogli się wycofać. Możliwe, że po prostu przenieśliby pole starcia do lasu, bo kości zostały rzucone. Thoran ich oczekiwał. Z jakiegoś powodu walka na zewnątrz w deszczu nie wydawała się w żaden sposób lepsza od wejścia w siedlisko bestii. Może powinna być, ale ta głusza była... ...dziwna. To nie było już to samo miejsce, które czasem odwiedzali podczas wizyt u rodziców Geraldine. Odnosił wrażenie, że przyjemne wspomnienia zostały skażone. Zastąpił je wstręt, gniew i narastające wrażenie nieodwracalności podjętej decyzji.
Mimowolnie trochę zbyt długo przytrzymał dłoń Geraldine po wsmarowaniu maści w ranę. Jego spojrzenie było trochę zbyt przeciągłe. Za bardzo skupione na jej twarzy i oczach, szczególnie na oczach. To nie było ich pierwsze wspólne rodeo, ale mogło być ostatnie. Chyba nie chciał wychodzić do jaskini w takiej atmosferze, jaka między nimi panowała.
Kochał ją.
To nigdy nie uległo zmianie i nie miało się zmienić. Nigdy nie mówił, że przestał. Nie pisał, bo przecież zostawił po sobie wyłącznie zabazgraną kartkę, nie będąc w stanie skonfrontować się twarzą w twarz, bo wtedy by został. Wyciągnęłaby z niego wszystko tak jak to zawsze robiła. Jakimś cudem znalazłaby logiczne wyjaśnienie i rozwiązanie. Zostałby a to wcale nie byłoby lepsze od tego, co zrobił w zamian.
W końcu odsunął się bez słowa, kiwając głową na potwierdzenie przyjęcia wskazówek postępowania z raną, po czym zajął się chowaniem rzeczy z powrotem do torby. Na tyle energicznie, żeby nie musieć komentować nic więcej.
Nie przyjął wejścia do jaskini z ulgą, ale przynajmniej ruszyli z miejsca. Zgodnie z założeniami, nie odezwał się, kiedy Crow pierwszy wkroczył przez wejście. Odprowadził Geraldine wzrokiem, po czym skinął głową do Thomasa, skłaniając się nieznacznie acz teatralnie. On wchodził ostatni.
Przestępując kilka kroków, oświetlił sobie drogę różdżką, po czym po raz ostatni spojrzał na niknące z każdym przebytym metrem światło dzienne - teraz już praktycznie nocne. Starał się raz na jakiś czas monitorować tyły, rozglądając następnie się we wszystkie strony - w tym również w górę i pod nogi.
Miał bardzo złe przeczucia. To miejsce coraz bardziej przypominało grobowiec. Ciemny i wilgotny, pełen cieni, ostrych skalno-ziemistych krawędzi gotowych przyjąć krew nieostrożnego wędrowca, który oparłby się o nie pochopnie, potykając się na wężowym korzeniu wyrastającym gdzieniegdzie z podłoża. Ambroise miał wrażenie, że skały wręcz pragnęły przyjąć tę ofiarę, ale czy by się nią nasyciły?
Nie. To miejsce nie było nasycone.
Zamykało się nad nimi coraz bardziej jak wielkie gardło, jakby chciało połknąć ich w całości, choć to byłoby prawdopodobnie najłagodniejsze, co mogło ich tu spotkać. Dlatego nie miało prawa się wydarzyć. Czekały na nich inne rzeczy.
Mgliście przypomniała mu się pewna zimowa wieczorna rozmowa sprzed wielu lat. Ponownie - chyba z zupełnie innego życia. Rozmawiali o składaniu ofiar. O odpowiednim miejscu i czasie. O teatralności i wadze gestów. Tym, że nie musiały być przesadne. Liczyła się intencja i okoliczności.
No, Figg, ciekawe co byś teraz powiedział.
Nie odezwał się jednak. Uśmiechnął się niemal niezauważalnie z goryczą. Ponuro, niespokojnie, rzucając kolejne spojrzenie w tył i mocniej ściskając różdżkę. Blade światło nie było wystarczające, żeby dobrze rozejrzeć się w tył a on, mimo że zamykał ten... ...kondukt... ...nie mógł wyzbyć się tego określenia z głowy... ...miał wrażenie, że ktoś cały czas świdruje wzrokiem jego plecy. Niemal czuł zimny podmuch na karku. Może to był jego własny oddech zamieniający się w wilgotną mgiełkę ogarniającą jego twarz?
Wreszcie reszta osób przed Ambroisem przystanęła w miejscu. Dotarli do rozwidlenia, ale zanim mężczyzna się odezwał, powietrze przeszył damski wrzask, na którego dźwięk jego przedramiona momentalnie pokryły się gęsią skórką a włoski na karku stanęły dęba. Momentalnie zwrócił uwagę na wyrazy twarzy wszystkich pozostałych, w następnym momencie usiłując skupić się na tym, aby znaleźć jakieś rozwiązanie i nie próbować analizować tego, co przed chwilą usłyszał.
Porosty. Błękitnawe porosty pokrywające skalne ściany. Postanowił przyjrzeć im się z bliska, starając się wywnioskować z nich coś więcej. Może to, czy kryła się w nich jakaś magia - coś nieoczywistego. Może to, czy z którejś strony rosły wyraźniej i gęściej. Może to, czy któryś korytarz w ogóle ich nie miał. Podchodząc bliżej środka, jednym długim ruchem machnął różdżką w kierunku odnogi, która mogła mieć ich więcej, żeby wpierw rozproszyć ewentualną barierę, która mogła tam być. Niezależnie od skutku, przeciągnął ruch, kończąc go na drugiej odnodze.

Odkryj wiadomość pozafabularną
potencjalne wstępne rozproszenie (••) przy odnogach
Rzut N 1d100 - 30
Akcja nieudana


percepcja (••) - porosty
Rzut N 1d100 - 54
Sukces!


wiedza przyrodnicza (••••) + zielarstwo (III) - dalej porosty
Rzut PO 1d100 - 99
Sukces!


kość dla MG
Rzut 1d100 - 47


Because no matter how long the night
It's always darker
When the light burns out
And the sun goes down
The night will start anew
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ambroise Greengrass-Yaxley (11759), Dearg Dur (6513), Geraldine Greengrass-Yaxley (6859), The Edge (5598), Thomas Figg (5397)




Wiadomości w tym wątku
31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Dearg Dur - 07.10.2024, 09:36
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 07.10.2024, 10:50
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 07.10.2024, 12:39
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez The Edge - 07.10.2024, 13:40
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Thomas Figg - 07.10.2024, 23:21
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Dearg Dur - 08.10.2024, 10:03
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 08.10.2024, 10:30
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 08.10.2024, 11:21
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Thomas Figg - 08.10.2024, 13:01
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez The Edge - 10.10.2024, 20:57
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Dearg Dur - 11.10.2024, 20:00
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 11.10.2024, 20:28
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 11.10.2024, 21:45
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Thomas Figg - 13.10.2024, 16:30
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez The Edge - 14.10.2024, 21:45
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 15.10.2024, 20:07
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Thomas Figg - 16.10.2024, 00:16
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 16.10.2024, 08:21
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Dearg Dur - 20.10.2024, 10:31
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 20.10.2024, 22:47
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Thomas Figg - 21.10.2024, 01:27
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 21.10.2024, 01:32
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez The Edge - 21.10.2024, 15:55
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Dearg Dur - 22.10.2024, 10:23
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez The Edge - 22.10.2024, 21:43
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 22.10.2024, 23:52
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 23.10.2024, 09:32
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Dearg Dur - 23.10.2024, 10:23
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 23.10.2024, 11:43
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 23.10.2024, 12:39
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Dearg Dur - 26.10.2024, 11:25
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Thomas Figg - 26.10.2024, 16:06
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 28.10.2024, 02:57
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez The Edge - 28.10.2024, 21:09
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 28.10.2024, 22:13
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Dearg Dur - 29.10.2024, 00:32
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 29.10.2024, 10:49
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 29.10.2024, 11:48
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez The Edge - 31.10.2024, 23:55
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Thomas Figg - 01.11.2024, 00:24
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 01.11.2024, 00:58
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Dearg Dur - 01.11.2024, 23:49
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 02.11.2024, 01:11
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Thomas Figg - 02.11.2024, 22:23
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez The Edge - 04.11.2024, 00:58
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 04.11.2024, 02:21
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Dearg Dur - 04.11.2024, 10:14
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 04.11.2024, 11:06
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 04.11.2024, 15:05
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Thomas Figg - 04.11.2024, 16:25
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez The Edge - 06.11.2024, 20:10
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Dearg Dur - 08.11.2024, 19:49
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 08.11.2024, 23:12
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 09.11.2024, 00:23
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Thomas Figg - 09.11.2024, 09:29
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez The Edge - 11.11.2024, 22:13
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Dearg Dur - 15.11.2024, 13:17
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Thomas Figg - 15.11.2024, 17:08
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 15.11.2024, 23:35
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 16.11.2024, 02:12
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez The Edge - 16.11.2024, 03:26
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Dearg Dur - 18.11.2024, 22:01
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 19.11.2024, 00:10
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 19.11.2024, 00:57
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez The Edge - 19.11.2024, 01:35
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Thomas Figg - 19.11.2024, 04:41
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Dearg Dur - 19.11.2024, 21:20
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Thomas Figg - 19.11.2024, 23:42
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez The Edge - 20.11.2024, 01:53
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 20.11.2024, 02:09
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 20.11.2024, 15:49
RE: 31.08 okolice Yr Yagwrn - Nie wmawiaj mi, że Cię nie mogę zjeść [Doppelganger] - przez Dearg Dur - 21.11.2024, 15:54

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa