22.10.2024, 06:23 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.10.2024, 19:58 przez Scarlett Mulciber.)
List przyniósł sokół, którego blondyn dobrze znał. Wraz ze swoim pierzastym cielskiem przytachał zawiniątko w którym była fikuśna butelka, oraz list, a także koślawy szkic czegoś na wzór wzoru.
Skarbie,
Słuchaj bo mam prośbę. Wyczaiłam fancy butelkę (nie, kurwa, nie zatrudniłam się w skupie szkła)
Zrobiłbyś mi jakąś fancy artystyczną etykietę do niej? - Tylko nic wulgarnego, Min kjære. To część podarunku dla prababci, więc nie chcę zostać wydziedziczona w trybie ekspresowym, lub aby ta zeszła na zawał(a swój wiek już ma). Nie znam jej, więc nie znam jej preferencji - także nie wiem na ile mogłabym sobie pozwolić. A dziadem nie jestem, nie pójdę z pustymi rękoma.
Podsyłam Ci buteleczkę oraz szkic jak ma to mniej więcej wyglądać.
Tak, to jest kot.
Tak, kot.
Nie śmiej się, tak rysuje koty.
Ma monokl i cylinder.
Tak, wiem, że nawet Linda by to lepiej narysowała lewą łapką - btw ucałuj ją ode mnie.
Skarbie,
Słuchaj bo mam prośbę. Wyczaiłam fancy butelkę (nie, kurwa, nie zatrudniłam się w skupie szkła)
Zrobiłbyś mi jakąś fancy artystyczną etykietę do niej? - Tylko nic wulgarnego, Min kjære. To część podarunku dla prababci, więc nie chcę zostać wydziedziczona w trybie ekspresowym, lub aby ta zeszła na zawał(a swój wiek już ma). Nie znam jej, więc nie znam jej preferencji - także nie wiem na ile mogłabym sobie pozwolić. A dziadem nie jestem, nie pójdę z pustymi rękoma.
Podsyłam Ci buteleczkę oraz szkic jak ma to mniej więcej wyglądać.
Tak, to jest kot.
Tak, kot.
Nie śmiej się, tak rysuje koty.
Ma monokl i cylinder.
Tak, wiem, że nawet Linda by to lepiej narysowała lewą łapką - btw ucałuj ją ode mnie.
Scarlett Mulciber