Grupa zatrzymała się przy rozwidleniu, ale tylko na moment. Ani Ambroise ani Thomas nie mieli dość czasu by zbadać przejścia, czy rozproszyć magię, jeśli takowa jakkolwiek zabezpieczała je przed wejściem. Kopnięty kamień potoczył się, ale nie zwiódł Geraldine. Jako wytrawna łowczyni, choć nie miała możliwości wyczuć obecności Thorana, potrzebowała ledwie ułamka sekundy, żeby podjąć decyzję i ocenić skąd dobiegał krzyk. Wybrała lewą odnogę i ruszyła w głąb leża. Jej instynkt prowadził, nie chodziło nawet tylko o dźwięk, a o ułożenie korytarza, jego kształt i spad. Chodziło o wiele wskazówek, o których nie musiała nawet myśleć, szukając demonicznego serca, które chciała zdusić.
Bliźnięta ostatecznie miały bardzo podobny plan.
Krzyk umilkł i znów towarzyszył im chrzęst własnych kroków. Ziemi było coraz mniej na rzecz litej skały. Dotarli do półkolistej pieczary, której nie byli w stanie w całości oświetlić standardową łuną ukształtowaną na szpicu różdżki. Nieregularny strop niknął w mroku. Od jamy rozchodziły się ponownie korytarze, których wloty mógł bez pudła im wskazać Edge: mniejsze i toporniejsze, na różnych wysokościach, niektóre nie miały średnicy nawet dwóch stop. Podłoże było również nieregularne, z licznymi mniejszymi i większymi głazami.
Geraldine po krótkiej inspekcji odkrytych wlotów, byłaby w stanie znów, bez zająknięcia wskazać im dalszą drogę. Był tylko jeden problem. Grupa z czteroosobowej stała się trzyosobowa. Thomas nie wyszedł z korytarza, którym tu dotarli pozostali.
Bliźnięta ostatecznie miały bardzo podobny plan.
Krzyk umilkł i znów towarzyszył im chrzęst własnych kroków. Ziemi było coraz mniej na rzecz litej skały. Dotarli do półkolistej pieczary, której nie byli w stanie w całości oświetlić standardową łuną ukształtowaną na szpicu różdżki. Nieregularny strop niknął w mroku. Od jamy rozchodziły się ponownie korytarze, których wloty mógł bez pudła im wskazać Edge: mniejsze i toporniejsze, na różnych wysokościach, niektóre nie miały średnicy nawet dwóch stop. Podłoże było również nieregularne, z licznymi mniejszymi i większymi głazami.
Geraldine po krótkiej inspekcji odkrytych wlotów, byłaby w stanie znów, bez zająknięcia wskazać im dalszą drogę. Był tylko jeden problem. Grupa z czteroosobowej stała się trzyosobowa. Thomas nie wyszedł z korytarza, którym tu dotarli pozostali.
Tura trwa do 24.10, godz. 23:59
Geraldine sukcesy na Twoich kościach sprawiają, że do końca rozgrywki jesteś w stanie wyznaczyć drogę prowadzącą do leża demona oraz znaleźć drogę powrotną (jeśli układ korytarzy nie ulegnie zmianie).
Thomas jesteś tymczasowo wyłączony z rozgrywki.
Geraldine sukcesy na Twoich kościach sprawiają, że do końca rozgrywki jesteś w stanie wyznaczyć drogę prowadzącą do leża demona oraz znaleźć drogę powrotną (jeśli układ korytarzy nie ulegnie zmianie).
Thomas jesteś tymczasowo wyłączony z rozgrywki.
Ambroise