• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu II

lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu II
Róża Pustyni
Wszystkie przyzwoite przepowiednie są do rymu.
wiek
32
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
jasnowidz
zawód
uzdrowicielka w grupie archeologicznej, wróżbitka
Ginevra rzuca się w oczy. To szczupła i dość wysoka kobieta, sięgająca 177 cm. Ma owalną twarz, opaloną skórę i jasnobrązowe oczy; włosy długie do pasa, ciemnobrązowe, proste i grube. Ubiera się raczej schludnie niż byle jak. Jej usta często zdobi psotliwy uśmieszek. Mówi z akcentem, słychać, że nie jest z Anglii. Otacza ją mgiełka orientalnych perfum - klasycznej egipskiej mieszanki cytrusów, jaśminu i słodkiego ananasa.

Guinevere McGonagall
#10
22.10.2024, 20:20  ✶  
[werdykt MG dotyczący rzutu na Percepcję]

– No to jesteśmy kwita – odparła i wyglądała jak… jak bardzo zadowolona z siebie kocica, tyle, że była człowiekiem. Ale gdyby była kotem – to właśnie taką miałaby mordę, najedzonego, zadowolonego z siebie zwierzaka, a wszystko dlatego, że odpowiedziała pięknym za nadobne. – Thomas, proszę cię. A piramidy czym są? Grobowcami. Wszystko, co robią archeologowie, to babranie się w nekropoliach. Cmentarzach. A lubię swoją pracę. I lubię cmentarze – to w zasadzie nie było takie trudne do wydedukowania, chociaż wielu ludziom cmentarze kojarzyły się z czymś podniosłym, smutnym, poważnym, a ktoś, kto lubił cmentarze, często postrzegany był jako świr. – Nie wiedziałam. A po cmentarzach sama nie chodzę, więc musisz mi pokazać – z kotkami wyszło jak wyszło… ale Guinevere nadal była chętna je zobaczyć. Tyle się nasłuchała o tym Kocim Azylu, a kiedy już była na miejscu, to jakoś… ciągle było coś, ale wierzyła, ze w końcu uda im się znaleźć czas wspólnie. Tak jak dzisiaj się udało zgrać kalendarze i… szukać kotków.

– Tak, całkiem sporo. Ruiny wioski czarodziejów, której mieszkańcy zginęli w niewyjaśnionych okolicznościach. Pisali o tym nawet artykuł* w czerwcu w Proroku Codziennym, ale mnie tam nie znajdziecie z nazwiska, nie było mnie przy odkryciu, domykałam sprawy w Kairze i Aleksandrii – zwróciła się do Nory, bo choć Thomas pewnie to wszystko wiedział, skoro był przelotem w obozie (gdzie się minęli, tego dnia pomagała dziadkom w Pangbourne). – Każde zajęcie jest ciekawe, zwłaszcza wtedy, kiedy wkłada się w nie całe swoje serce. A ja słyszałam, że ty swoje wkładasz w wypieki i gotowanie – wszystko się sprowadzało do pasji, bo Ginny szanowała praktycznie każdą. Ludzie wtedy inaczej mówili, oczy im błyszczały, rumienili się, byli żywi – to zupełna odwrotność tego, co sama robiła w pracy: grzebiąc w tym, co od dawna martwe.

– Och… Nie skojarzyłam imienia – przyznała się bez bicia i lekko przekrzywiła głowę. – Świat jest mały, co? Trochę śmiesznie, bo wtedy poznałam kuzyna, o którego istnieniu nawet nie wiedziałam – ha-ha, tak, świat był bardzo mały i Ginewra nawet nie wiedziała, jak bardzo: że jest jeszcze mniejszy, niż sądziła.


Spojrzała na Thomasa przeciągle, już jako kot, kiedy zaczął gadać o tym, że jest ładna… To zawsze było miło usłyszeć, a ona jako kot przecież nie miała kociego móżdżku, nadal była nią: Ginewrą, która słyszała i odczuwała jak czarodziej, chociaż zmysły miała też iście zwierzęce. I wszak dlatego się właśnie zmieniła. Miauknęła raz, cicho, w podziękowaniu, a potem skupiła się na wyczuwaniu i… czy to nie był zapach kota?

Przysiadła aż, zawinęła ogon wokół swojego ciałka, przymknęła oczy i pokiwała główką jeszcze kilka razy, koci nosek wyraźnie pracował, bo węszyła, zapach był wyraźny. W końcu gwałtownie otworzyła oczy, zerwała się na równe nogi i zaczęła bardzo natrętnie i głośno miaukolić, żeby Nora i Thomas na pewno ją usłyszeli, gotowa nawet była zakręcić się wokół ich nóg. Za chwilę jednak się odmieniła.

– Czuję wyraźny zapach kota, chodźcie! – rzuciła i zaraz zamieniła się w kota znowu, chcąc ich dobrze poprowadzić. Przyjście do ruin było dobrym pomysłem, ale trop prowadził gdzieś indziej… z powrotem do miasteczka, do jednej z uliczek. Kot-Ginny musiała kilka razy przystanąć żeby znowu zacząć wąchać w powietrzu i musiało to śmiesznie wyglądać, kiedy truchtała sobie przed nimi, oglądając się za siebie kilka razy, jakby się upewniała, że idą z nią. Aż w końcu zatrzymała się obok jednego z drzew, pokręciła główką, a potem obeszła drzewo dookoła dwa razy, patrząc w górę, to w dół, na boki… Tu się wszystko urywało.


* link: klik
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Eutierria (173), Guinevere McGonagall (2540), Nora Figg (2000), Pan Losu (113), Thomas Figg (2632)




Wiadomości w tym wątku
lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu II - przez Eutierria - 17.10.2024, 07:06
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu II - przez Thomas Figg - 18.10.2024, 00:07
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu II - przez Nora Figg - 18.10.2024, 09:44
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu II - przez Guinevere McGonagall - 18.10.2024, 22:12
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu II - przez Thomas Figg - 19.10.2024, 12:59
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu II - przez Nora Figg - 19.10.2024, 16:04
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu II - przez Guinevere McGonagall - 19.10.2024, 21:36
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu II - przez Thomas Figg - 20.10.2024, 03:48
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu II - przez Nora Figg - 21.10.2024, 00:04
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu II - przez Guinevere McGonagall - 22.10.2024, 20:20
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu II - przez Thomas Figg - 23.10.2024, 01:51
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu II - przez Pan Losu - 23.10.2024, 01:51
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu II - przez Nora Figg - 23.10.2024, 21:58
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu II - przez Guinevere McGonagall - 24.10.2024, 19:22
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu II - przez Thomas Figg - 26.10.2024, 02:25
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu II - przez Nora Figg - 26.10.2024, 23:58
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu II - przez Guinevere McGonagall - 27.10.2024, 11:35
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu II - przez Thomas Figg - 28.10.2024, 16:26
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu II - przez Nora Figg - 29.10.2024, 22:35
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu II - przez Guinevere McGonagall - 01.11.2024, 10:15
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu II - przez Thomas Figg - 03.11.2024, 00:24
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu II - przez Nora Figg - 06.11.2024, 00:17

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa