De,
nie ufam wróżbom, to stek bzdur. Odmawiam też wiary w to, że nasza przyszłość jest zapisana do przeczytania sobie ot tak… Ale ten rok pokazał mi, że wiele z tego, co uważam i co mi się wydaje, mogę tak naprawdę wsadzić sobie tam, gdzie jest ciemno. Bo nie ma rzeczy niemożliwych – o tym jestem przekonana. Odmawiam więc tej wiary, ale dopuszczam do siebie, że coś może w tym być. Dodatkowe zabezpieczenie domu przed ogniem chyba nikomu nie zaszkodzi… Jak się nie przyda, to dobrze. Strzeżonego Matka strzeże. I co prawda Tobie i naszej rodzicielce nic się na pewno nie stanie, to co z tatą? Gdyby, oczywiście…
Przez sen zaatakował mnie jakiś świr, miałam całe łóżko we krwi, potem miałam sen, że ktoś kręcił się po naszym domu, a Strzałka była pewna, że drzwi i okna na taras były zamknięte, a jednak gdyt się obudziłam, były otwarte. Pamiętam to dziwne uczucie, jakby ktoś mnie obserwował… To też miało miejsce. Dodatkowe zabezpieczenie naprawdę nie zaszkodzi. Olivką się nie przejmuj, i tak za dwa dni wsadzam ją w pociąg. Powinna się martwić przyszłymi pracami domowymi z transmutacji, a nie jakimiś plotkarskimi przepowiedniami.
Zawsze się martwię. O Ciebie, o resztę – taka jest rola starszej siostry.