24.10.2024, 11:41 ✶
Basilius uznał, że już dzisiaj wystarczająco dręczył swojego ulubionego kuzyna, więc po prostu skinął głową na znak, że już nie będzie drążył tego tematu, nie mając nawet pojęcia o tym, że w tej całej sprawie pomiędzy Brenną i Atreusem, było coś więcej, niż tylko nieudolne próby swatania przez Erika. Zresztą... Czy magia Beltane wpłynęła też jakoś negatywnie na umysły niektórych, aby nie powiedzieć, że rzuciła im się na głowy, bo jak inaczej wytłumaczyć to, że ostatnimi czasy rodzeństwa były jakoś zdecydowanie zbyt skłonne do swatanie swoich braci lub sióstr. Skrzywił się na tę myśl. Nie miał czasu na randki, a co dopiero na konsekwencje tego, że ktoś próbował go swatać! Dobrze wyszło, że przynajmniej nikogo mu nie znaleźli.
Basilius przyjrzał się kuzynowi bardzo uważnie, a przez jego czoło przemknęła zmarszczką zmartwienia.
– Laurent wspominał coś o tym, to znaczy. – Skrzywił się nieco na tamto wspomnienie. — Pewnego razu w nocy po prostu wpadł do nas z rozwaloną nogą i mówił coś o perle i statku. I infernusach. – Czy jego kuzyni umarliby gdyby przez, dajmy na to trzy miesiące, siedzieli grzecznie na miejscu i nie wpakowywali się w żadne kłopoty? – Co tam się wydarzyło? Nic ci się nie stało?
Kolejne uważne spojrzenie, jakby Prewett mógł jedynie gołym okiem, dostrzec każdą już dawno zaleczoną kontuzję z czerwca.
– Słuchaj, nie mów Flo, że ci o tym powiedziałem, ale gdyby kiedyś... Gdyby kiedyś przydarzyło ci się coś przez co potrzebowałbyś uzdrowiciela i nie do końca chciałbyś zawracać jej głowę, to możesz na mnie liczyć o każdej godzinie.
Basilius przyjrzał się kuzynowi bardzo uważnie, a przez jego czoło przemknęła zmarszczką zmartwienia.
– Laurent wspominał coś o tym, to znaczy. – Skrzywił się nieco na tamto wspomnienie. — Pewnego razu w nocy po prostu wpadł do nas z rozwaloną nogą i mówił coś o perle i statku. I infernusach. – Czy jego kuzyni umarliby gdyby przez, dajmy na to trzy miesiące, siedzieli grzecznie na miejscu i nie wpakowywali się w żadne kłopoty? – Co tam się wydarzyło? Nic ci się nie stało?
Kolejne uważne spojrzenie, jakby Prewett mógł jedynie gołym okiem, dostrzec każdą już dawno zaleczoną kontuzję z czerwca.
– Słuchaj, nie mów Flo, że ci o tym powiedziałem, ale gdyby kiedyś... Gdyby kiedyś przydarzyło ci się coś przez co potrzebowałbyś uzdrowiciela i nie do końca chciałbyś zawracać jej głowę, to możesz na mnie liczyć o każdej godzinie.