25.10.2024, 00:55 ✶
Zawsze miał ambiwalentne uczucia co do tego momentu; z jednej strony uwielbiał to wspólne wyrównywanie oddechów, uspokajanie rozkołatanych serc i przyjemne zmęczenie ogarniające całe ciało. Z drugiej strony obawiał się tego, co nastąpi dalej - nienawidził pośpiesznych pocałunków na pożegnanie, albo nawet ich braku, milczącego zbierania ubrań z podłogi i wstydliwego unikania swoich spojrzeń. Dlatego też przez dłuższą chwilę zwlekał z odwróceniem twarzy w stronę Rodolphusa; zamiast tego ujął jedną z jego dłoni i ucałował jej kostki, każdą z osobna. Potem nieznacznie wyślizgnął się z jego objęć, ale tylko po to, by przekręcić się na drugi bok i mieć go przed sobą.
— Co teraz planujesz zrobić? — zapytał, wodząc palcami po boku młodzieńca; od ramienia, przez żebra, po biodro. — Nie chcę, żebyś odchodził.
— Co teraz planujesz zrobić? — zapytał, wodząc palcami po boku młodzieńca; od ramienia, przez żebra, po biodro. — Nie chcę, żebyś odchodził.
![[Obrazek: 2eLtgy5.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=2eLtgy5.png)
if i can't find peace, give me a bitter glory
bezbożne czyny