26.10.2024, 11:35 ✶
Skinęła głową i energicznie podeszła do szafki z której zaczęła wyciągać różne skrzyneczki. Nie dbała o porządek na biurku, kładła je obok siebie i odsłaniała wieka przedstawiając całe zapasy rytualnych świec o różnej kolorystyce i składnikach zatopionych w wosku.
– Proszę brać, cokolwiek będzie potrzebne. Rozumiem, że nie daje pani gwarancji, ale ale każda szansa to lepiej niż jej brak – stwierdziła z pełnią determinacji, z każdą chwilą zyskując na pewności siebie. Wciąż była zmęczona, wciąż była pełna poczucia winy, ale zdecydowanie nie zamierzała siedzieć na miejscu.
– Nie jestem pewna, czy w Anglii w ogóle są jacyś...em... demono...lodzy? Sama, jak mówiłam, uznawałam przez dłuższy czas jako bajdurzenie, istoty pokroju... Baby Jagi czy Boogeymana... Wsparcie aurorów, tak to dobry pomysł. Myślę, że ludzie którzy pieczętowali go poprzednio zdecydowanie będą chcieli iść i to natychmiast ale... – tu w końcu się zawahała. – Moglibyśmy poczekać na aurorów, ale czy rzeczywiście mamy tyle czasu? Trzeba ich stamtąd jak najszybciej wyciągnąć i spróbować przeciąć więź. Nie chcę nawet myśleć jak ten potwór zyska na sile, gdy osiągnie swój cel – wzdrygnęła się na samą myśl, poprawiając pasek od torby na swojej kapłańskiej szacie i wzrok osadzając na Eriku. – Dostosuje się do waszej decyzji. To wy reprezentujecie tu prawo.
– Proszę brać, cokolwiek będzie potrzebne. Rozumiem, że nie daje pani gwarancji, ale ale każda szansa to lepiej niż jej brak – stwierdziła z pełnią determinacji, z każdą chwilą zyskując na pewności siebie. Wciąż była zmęczona, wciąż była pełna poczucia winy, ale zdecydowanie nie zamierzała siedzieć na miejscu.
– Nie jestem pewna, czy w Anglii w ogóle są jacyś...em... demono...lodzy? Sama, jak mówiłam, uznawałam przez dłuższy czas jako bajdurzenie, istoty pokroju... Baby Jagi czy Boogeymana... Wsparcie aurorów, tak to dobry pomysł. Myślę, że ludzie którzy pieczętowali go poprzednio zdecydowanie będą chcieli iść i to natychmiast ale... – tu w końcu się zawahała. – Moglibyśmy poczekać na aurorów, ale czy rzeczywiście mamy tyle czasu? Trzeba ich stamtąd jak najszybciej wyciągnąć i spróbować przeciąć więź. Nie chcę nawet myśleć jak ten potwór zyska na sile, gdy osiągnie swój cel – wzdrygnęła się na samą myśl, poprawiając pasek od torby na swojej kapłańskiej szacie i wzrok osadzając na Eriku. – Dostosuje się do waszej decyzji. To wy reprezentujecie tu prawo.
Tura kończy się 28.10, godz. 23:59