27.10.2024, 00:59 ✶
Isaac uśmiechnął się lekko do Thomasa, przyjmując oferowanego papierosa, choć nie zapalił go od razu, bo dosłownie przed chwilą jednego wypalił. Spojrzał w stronę uliczki, przy której po obu stronach stały rzędy domów. Był wdzięczny za szybki odzew Figga - wiedział, że bez niego śledztwo miałoby o wiele mniejsze szanse na powodzenie.
-Dzięki, że zgodziłeś się pomóc tak szybko.- Podziękował i skinął głową na jego słowa.-Przejrzałem wszystkie ogłoszenia, które się pojawiły i mam podobne spostrzeżenia. Dlatego pomyślałem, że moglibyśmy zapytać mieszkańców o więcej szczegółów. Może dostaniemy więcej informacji z pierwszej ręki, jakieś szczegóły, które nie trafiły do oficjalnych ogłoszeń. Może kręcił się w pobliżu ktoś obcy, albo koty zachowywały się dziwnie przed zaginięciem. Sam widzisz, że te ogłoszenia są ogólnikowe, a nam potrzeba czegoś konkretnego.- Wsadził peta do ust i podpalił go mugolską zapalniczką. Wiedział, że Thomas ma wyjątkowy dar rozumienia kotów. To właśnie dlatego wysłał mu sowę. Potrzebował kogoś, kto zna się na tych słodkich futrzakach i będzie potrafi czytać między wierszami i zauważyć to, co dla innych mogłoby pozostać niezauważone w kwestii ich zachowania.
-I jestem pewien, że jeśli któryś z nas znajdzie jakiś ślad, to będziesz to właśnie ty.- Dodał, zaciągając się dymem papierosowym. Uśmiechnął się lekko.-Masz jakiś pomysł, dlaczego koty miałyby tak po prostu zniknąć? Same z siebie? Okres godowy, nie wiem, zmiana terytorium? Może pojawił się jakiś samiec alfa, który oznacza teren, przez co inne koty uciekają? Czy to ma sens?- Pytał, kątem oka dostrzegając, że zbliża się do nich znajoma twarz - Atreus. Przywitał się z nim pogodnie i nie przedstawiał mu Thomasa, ponieważ był pewien, że się znają.
-O! Obowiązki? Czy już po służbie?- Zagadnął aurora, zerkając przy okazji na Figga. Nie był do końca pewien, czy powinni chwalić się władzy, po co tutaj przyszli. Czy chodzenie po domach nie było przypadkiem zakłócaniem miru domowego?
-Dzięki, że zgodziłeś się pomóc tak szybko.- Podziękował i skinął głową na jego słowa.-Przejrzałem wszystkie ogłoszenia, które się pojawiły i mam podobne spostrzeżenia. Dlatego pomyślałem, że moglibyśmy zapytać mieszkańców o więcej szczegółów. Może dostaniemy więcej informacji z pierwszej ręki, jakieś szczegóły, które nie trafiły do oficjalnych ogłoszeń. Może kręcił się w pobliżu ktoś obcy, albo koty zachowywały się dziwnie przed zaginięciem. Sam widzisz, że te ogłoszenia są ogólnikowe, a nam potrzeba czegoś konkretnego.- Wsadził peta do ust i podpalił go mugolską zapalniczką. Wiedział, że Thomas ma wyjątkowy dar rozumienia kotów. To właśnie dlatego wysłał mu sowę. Potrzebował kogoś, kto zna się na tych słodkich futrzakach i będzie potrafi czytać między wierszami i zauważyć to, co dla innych mogłoby pozostać niezauważone w kwestii ich zachowania.
-I jestem pewien, że jeśli któryś z nas znajdzie jakiś ślad, to będziesz to właśnie ty.- Dodał, zaciągając się dymem papierosowym. Uśmiechnął się lekko.-Masz jakiś pomysł, dlaczego koty miałyby tak po prostu zniknąć? Same z siebie? Okres godowy, nie wiem, zmiana terytorium? Może pojawił się jakiś samiec alfa, który oznacza teren, przez co inne koty uciekają? Czy to ma sens?- Pytał, kątem oka dostrzegając, że zbliża się do nich znajoma twarz - Atreus. Przywitał się z nim pogodnie i nie przedstawiał mu Thomasa, ponieważ był pewien, że się znają.
-O! Obowiązki? Czy już po służbie?- Zagadnął aurora, zerkając przy okazji na Figga. Nie był do końca pewien, czy powinni chwalić się władzy, po co tutaj przyszli. Czy chodzenie po domach nie było przypadkiem zakłócaniem miru domowego?