20.01.2023, 23:52 ✶
Cas,
jestem beznadziejny w te klocki. List spłonął, nim zdołałem w pełni skupić się na jego treści, bo mój ojciec wszedł w chwili, gdy go czytałem i musiałem pochłonąć go dość szybko, nim zajrzał mi przez ramię. Czuję się przez ten pobyt w szpitalu jak dziecko, którym trzeba się ciagle opiekować i mieć je cały czas na oku, by przypadkiem nie zrobiło sobie jeszcze większej krzywdy. Może trochę w tym racji?
Staram się odtworzyć Twoją wiadomość w pamięci na tyle, na ile mogę, ale najbardziej zapadła mi w pamięć Cynthia, co strasznie mnie boli. Nie spędzam z nią za wiele czasu; nie widziałem się z nią właściwie od momentu, kiedy pożyczyła mi te książki, przez które jesteśmy tu, gdzie jesteśmy. Dziwne, prawda? Myślisz, że zwrócilibyśmy na siebie uwagę, gdyby była wtedy w domu i nie musiałbyś spędzać ze mną czasu? Nawet nie wiesz, jaki byłem zły, że kazałeś mi wiosłować, a potem wrzuciłeś mnie do wody. Kilkukrotnie! Ale najwyraźniej podtapianie nie wzmaga odwagi wyłącznie u Ciebie. Wiesz, co mam na myśli, prawda?
Nadal mi się nie podoba, że te listy spalają się od razu po przeczytaniu, ale wiedząc, że przeczytasz to tylko Ty, trochę mi łatwiej. Mówiłem Ci, że chyba jestem w Tobie zakochany. Chyba! To brzmi, jakbym nie był tego pewien, a jestem. Chciałbym być teraz z Tobą, a nie tutaj całkiem sam. Przytulić Cię i pocałować, żeby mieć pewność, że wciąż jesteś obok.
Brzmię jak naćpany eliksirami, a wcale nie jestem. I przykro mi, że cała wina spadła na Ciebie, bo nie miałeś na to wpływu.
PS Nora przyniosła mi pączki, możesz zazdrościć!
jestem beznadziejny w te klocki. List spłonął, nim zdołałem w pełni skupić się na jego treści, bo mój ojciec wszedł w chwili, gdy go czytałem i musiałem pochłonąć go dość szybko, nim zajrzał mi przez ramię. Czuję się przez ten pobyt w szpitalu jak dziecko, którym trzeba się ciagle opiekować i mieć je cały czas na oku, by przypadkiem nie zrobiło sobie jeszcze większej krzywdy. Może trochę w tym racji?
Staram się odtworzyć Twoją wiadomość w pamięci na tyle, na ile mogę, ale najbardziej zapadła mi w pamięć Cynthia, co strasznie mnie boli. Nie spędzam z nią za wiele czasu; nie widziałem się z nią właściwie od momentu, kiedy pożyczyła mi te książki, przez które jesteśmy tu, gdzie jesteśmy. Dziwne, prawda? Myślisz, że zwrócilibyśmy na siebie uwagę, gdyby była wtedy w domu i nie musiałbyś spędzać ze mną czasu? Nawet nie wiesz, jaki byłem zły, że kazałeś mi wiosłować, a potem wrzuciłeś mnie do wody. Kilkukrotnie! Ale najwyraźniej podtapianie nie wzmaga odwagi wyłącznie u Ciebie. Wiesz, co mam na myśli, prawda?
Nadal mi się nie podoba, że te listy spalają się od razu po przeczytaniu, ale wiedząc, że przeczytasz to tylko Ty, trochę mi łatwiej. Mówiłem Ci, że chyba jestem w Tobie zakochany. Chyba! To brzmi, jakbym nie był tego pewien, a jestem. Chciałbym być teraz z Tobą, a nie tutaj całkiem sam. Przytulić Cię i pocałować, żeby mieć pewność, że wciąż jesteś obok.
Brzmię jak naćpany eliksirami, a wcale nie jestem. I przykro mi, że cała wina spadła na Ciebie, bo nie miałeś na to wpływu.
Tęsknię,
F.
PS Nora przyniosła mi pączki, możesz zazdrościć!