• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Poza Wyspami v
1 2 Dalej »
[27.08 Quintessa & Anthony] I tonę w uczuć wezbranych powodzi

[27.08 Quintessa & Anthony] I tonę w uczuć wezbranych powodzi
Kwintesencja kobiecości
wpisano zdradę w pocałunek
w czułe spojrzenia, w szlachetny trunek
wiek
50
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
właścicielka antykwariatu
Co widzi się jako pierwsze po zauważeniu Tessy na ulicy? Na pewno to, że jest dosyć wysoka — ma w końcu 178 centymetrów wzrostu — a całe wrażenie potęgują buty na małym, ale wciąż!, obcasie. Po drugie, przenikliwe spojrzenie, które zdaje się równocześnie spoglądać prosto w duszę za twoimi oczami, a także patrzeć prosto przez ciebie. Jakby jednocześnie widziała wszystko i nic. Po trzecie, przy wizytach w mugolskim Londynie ubiera się dosyć stonowanie; świetnie skrojony komplet lub zwyczajna koszula, wciśnięta w dopasowane spodnie garniturowe. Kiedy, jednak, jest w zaciszu własnego domu lub wybiera się z wizytą do rodziny czy przyjaciół, pozwala wyjść na wierzch swojej nieco bardziej kolorowej, czarodziejskiej stronie. Po czwarte, a także, nareszcie, ostatnie, Tessa zawsze trzyma w ręku długą, staromodną lufkę z papierosem, nawet jeśli nie ma w intencji go odpalać.

Quintessa Longbottom
#2
29.10.2024, 00:26  ✶  
Wyczekiwanie na wiadomość od Anthony’ego spłynęło na nieco dalszy plan, choć przez kilka pierwszych dni miała nadzieję, że napisze wcześniej; że może serce zabije mu nieco mocniej i pozwoli sobie na wylanie żalów trochę prędzej. Niestety pochłonęły ją zdeka inne rzeczy. Wszystko zaczynało się stopniowo — wzbierało w niej, jak fala, która powoli mogła zburzyć przybrzeżne domy, a w niej samej zakłócić skrzętnie wypracowany spokój.
Nie opowiadała nikomu za bardzo tego, co działo się na plaży w Devon, bo nie było o czym tutaj rozprawiać. Ot, serce zakuło trochę bardziej po konfrontacji z Woodym. Najzwyczajniej w świecie schowała serwetkę z błyskotliwym wierszem pomiędzy kartki Raju utraconego i co jakiś czas zaglądała tam, aby ponownie parsknąć dziwnym, wręcz dziewczęcym śmiechem.
Potem wszystko zaczęło się psuć. Nie chciała od razu mówić, że pieprzyć, bo nie leżało w jej naturze, aby od razu pluć przekleństwami i wyklinać los, który rzucał jej kłody pod nogi i pętał kostki drutem kolczastym. Bo to właśnie robił.
Od dwóch dni nie mogła spokojnie zasnąć, nie słysząc w głowie ostrzeżenia wymalowanego na czerwono, które niosło za sobą posmak metalu i ziołowej, uspokajającej herbaty. Walczyła ze sobą, żeby nie napisać do przyjaciela wcześniej. Uprosić go kulturalnie o wybranie konkretnego, lepszego terminu, który bardziej odpowiadałby jej aniżeli jemu. Przecież potrafiła — zakręcić rozmówcę na tyle dobrze, aby ostatecznie myślał, że idzie po jego myśli. Niestety nie była w stanie zrobić tego właśnie jemu.
Zatem list Shafiqa objawił się jako najzwyczajniejsze wybawienie, bo olbrzymia harpia zastukała w szybę jej kuchni zaraz przed tym, jak w jej głowie miał pojawić się zdradliwy pomysł wyjścia na spacer. Zawędrowałaby wtedy trochę za daleko, zbyt blisko Kniei, choć ta ewidentnie odpychała ją całą swoją nieprzeniknioną masą. Nakarmiła Ptolemeusza, a zaraz potem zabrała się do odpowiedniego przygotowania do jednodniowego wyjazdu.
— Czego mi nie mówisz? — powiedziała nagle, zupełnie bezpardonowo i bez jakichkolwiek ogródek.
Wyciągnęła z kieszeni garniturowych spodni srebrną papierośnicę i odłożyła ją na ten moment na stolik, tuż obok barwionego wazoniku z pojedynczą gałązką plumerii, a gdzieś pomiędzy talerzem z naleśnikami i filiżanką kawy. Nie chciała na razie palić.
— Kochany, przepraszam, że tak bez zapowiedzi, ale — Kawałek naleśnika wylądował w jej ustach, a gdy przełknęła i pozwoliła mężczyźnie możliwie przygotować się na dalszy ciąg jej wywodu, powoli i zgrabnie kontynuowała: tak, jak kocham słuchać twoich opowieści i niezmiernie cieszy mnie to, że wszystko z tobą w porządku, tak chciałabym usłyszeć pełną wersję wydarzeń z twoich ust. Męczy mnie to krążenie wokół tematu, błądzenie przy urojonych i plotkarskich zeznaniach innych. To wszystko brzmi tak, jakby czegoś brakowało, jakbyś kogoś pomijał. Powiedz mi więc — co się stało w tym pieprzonym teatrze?
Spojrzenie Tessy nie było ostre, choć tak mogło wynikać z jej słów, a bardziej… czułe. Zmęczone. Wyraźnie pokazywało, że czarownicy naprawdę zależało na tym, aby Shafiq pozwolił jej w końcu wejrzeć w głąb siebie. Nie chodziło jednak o wystawienie jego serca na srebrnej tacy i pozwolenie, by pani Longbottom przestudiowała je dokładnie widelczykiem, którym właśnie zajadała się naleśnikami, a bardziej…
Nie, chyba myślała dokładnie o tym. O możliwości przestudiowania wnętrza głowy Anthony’ego; o dokładnej rozpisce emocji, które targały mu włosami i wciskały paluchy w purpurowe siniaki na brzuchu. Miała tylko nadzieję, że jej potulna interwencja nie sprawi, że partner podróży zadecyduje o całkowitym wycofaniu się w cień i przedwczesnym zakończeniu spotkania.


It's such an ancient pitch
But one I wouldn't switch
'Cause there's no nicer witch than you
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (2616), Quintessa Longbottom (2895)




Wiadomości w tym wątku
[27.08 Quintessa & Anthony] I tonę w uczuć wezbranych powodzi - przez Anthony Shafiq - 28.10.2024, 18:39
RE: [27.08 Quintessa & Anthony] I tonę w uczuć wezbranych powodzi - przez Quintessa Longbottom - 29.10.2024, 00:26
RE: [27.08 Quintessa & Anthony] I tonę w uczuć wezbranych powodzi - przez Anthony Shafiq - 29.10.2024, 00:55
RE: [27.08 Quintessa & Anthony] I tonę w uczuć wezbranych powodzi - przez Quintessa Longbottom - 30.10.2024, 00:04
RE: [27.08 Quintessa & Anthony] I tonę w uczuć wezbranych powodzi - przez Anthony Shafiq - 31.10.2024, 22:40
RE: [27.08 Quintessa & Anthony] I tonę w uczuć wezbranych powodzi - przez Quintessa Longbottom - 03.11.2024, 01:07
RE: [27.08 Quintessa & Anthony] I tonę w uczuć wezbranych powodzi - przez Anthony Shafiq - 04.11.2024, 13:33
RE: [27.08 Quintessa & Anthony] I tonę w uczuć wezbranych powodzi - przez Quintessa Longbottom - 06.11.2024, 01:12
RE: [27.08 Quintessa & Anthony] I tonę w uczuć wezbranych powodzi - przez Anthony Shafiq - 08.11.2024, 17:59
RE: [27.08 Quintessa & Anthony] I tonę w uczuć wezbranych powodzi - przez Quintessa Longbottom - 11.11.2024, 21:22
RE: [27.08 Quintessa & Anthony] I tonę w uczuć wezbranych powodzi - przez Anthony Shafiq - 12.11.2024, 12:44
RE: [27.08 Quintessa & Anthony] I tonę w uczuć wezbranych powodzi - przez Quintessa Longbottom - 16.11.2024, 01:51

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa