• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 11 Dalej »
[14.07.1972, wieczór] Kamień na kamieniu | Rodolphus, Victoria

[14.07.1972, wieczór] Kamień na kamieniu | Rodolphus, Victoria
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#6
30.10.2024, 01:14  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.10.2024, 01:17 przez Victoria Lestrange.)  

Westchnęła. Mogłaby dużo mówić o tym, co sądzi o Ministerstwie i podejmowanych działaniach. O decyzji Eugenii Jenkins i wszystkich tego konsekwencjach. O tym, że powolutku rodziła się w niej myśl, że Ministerstwo z takim zarządzaniem skazane jest na porażkę, gdy nie bierze się pod uwagę działań Voldemorta na głos mówić nie chciała. Tak samo jak o tym, że czuje się porzucona i opuszczona po tym, jak podczas wykonywania swoich obowiązków służbowych, doznała sporego uszczerbku na zdrowiu. Takiego, który, wedle opinii, jaką niedawno usłyszała, może ją w niedługim czasie zabić. Wyrok śmierci odroczono na nie wiadomo kiedy, a prawdopodobną datą miał być 31 października.

Coraz częściej w jej głowę drapała myśl, że skoro Departament Tajemnic nie chce się dzielić tym, co ustalił, to może powinna wziąć sobie tę wiedzę siłą w najbardziej bezczelny sposób, jaki istniał na świecie: gdy wypraszają cię drzwiami, wejść oknem.

– Wiem. To prawo, które zamiast chronić społeczeństwo, tylko je upośledza, bo nie dotyczy tych, którzy nie boją się procesu i więzienia – mówiła tu rzecz jasna o zakazie, jaki nałożono na nekromancję, przez ci dziedzina w oficjalnych kanałach była w Anglii mało znana, nie można się było skutecznie bronić przed niektórymi wpływami czarnej magii, a na domiar wszystkiego ludzie wyjęci spod prawa… mieli ten zakaz w poważaniu, będąc dwa kroki przed Ministerstwem, które musiało działać oficjalnie. Victoria i tak niespecjalnie się tego zakazu słuchała, znała nekromancję w podstawowym zakresie, który pozwalał jej wykonywać pracę w miarę skutecznie, ale i tak korzystała z niej tylko, jak wiedziała, że nic jej z tego tytułu nie grozi. – I doskonale wiem, że żeby zbadać to, co się nam przydarzyło, potrzeba wiedzy nekromantycznej, którą urzędnicy Ministerstwa nie mogą się głośno chwalić – uśmiechnęła się krótko, sztucznie. Nawet jeśli badano tam nekromancję… czego nie wiedziała, ale czym innym badać śmierć? Więc nawet jeśli ją tam badano, to nie mogli tego przyznać na głos i było to frustrujące.

Spojrzała na Rodolphusa tępo, jakby mówił do niej co najmniej po chińsku, a nie angielsku i jakby przy tym skakał jak małpka w zoo – a przecież jedyne co zrobił, to opisał o jakie kamienie mu chodzi. Dopiero po chwili zmarszczyła brwi i lekko zmrużyła powieki, myśląc intensywnie, bo… Nie kojarzyła żadnych kamieni, nic w raportach o tym nie widziała, nie kojarzyła, żeby ktoś o tym mówił.

– Nie kojarzę nic o żadnych kamieniach – zaczęła powoli, przenosząc spojrzenie na roślinkę, grzecznie pyszniącą się pod oknem. Victoria myślała teraz intensywnie, bardzo intensywnie, przeszukując pamięć w poszukiwaniu… czegokolwiek. – Nikt mi o nich nie mówił, a siłą rzeczy nie byłam w stanie zobaczyć pobojowiska. Nie chcieli mnie wypuścić z tego szpitala polowego, i w sumie to im się nie dziwie, też bym siebie z niego nie wypuściła – mogła wyjść do domu dopiero, kiedy ktoś ją odebrał i… cóż, był to Sauriel. Przyszedł wtedy po nią i ją zabrał do domu, ledwo trzymającą się na nogach. Nie kojarzyła kamieni, za to doskonale pamiętała inną rzecz, której też było pięć: światła, które wydobywały się jakby z ziemi. Zdążyła o tym zapomnieć na przestrzeni tych miesięcy, ale teraz, przy wzmożonym myśleniu, gdy cofnęła się pamięcią do tamtego dnia… W sumie nikt jej nigdy nie wyjaśnił, o co chodziło z tymi światłami. Nikt o nich nie mówił, jakby były nieistniejącym, nieistotnym elementem. – Pamiętam… Światła – powiedziała powoli, nadal nie patrząc na Rodolphusa, przeniesiona pamięcią w inne miejsce i czas. – Pięć dziwnych świateł, które paliły się jakby… z ziemi? – dodała po chwili. – Jedno z nich było pod innym kątem, nie prostopadle do podłoża, wycelowane w niebo, tylko pod kątem, zraniło jakąś czarownicę… Pamiętam, że biegliśmy do niego, żeby je zneutralizować. Rozproszyłam jego magię aż zgasło. I potem to samo zrobiłam z jeszcze jednym. Pozostałe trzy… Wydaje mi się, że też zgasły, że inni się nimi zajęli – w końcu przeniosła wzrok na kuzyna, który się do niej nachylał. [b]– Myślisz, że… że to te kamienie emanowały to światło? Liczba się zgadza. I fakt, że nikt o nich nie mówi również.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Rodolphus Lestrange (2789), Victoria Lestrange (3290)




Wiadomości w tym wątku
[14.07.1972, wieczór] Kamień na kamieniu | Rodolphus, Victoria - przez Rodolphus Lestrange - 03.10.2024, 20:26
RE: [14.07.1972, wieczór] Kamień na kamieniu | Rodolphus, Victoria - przez Victoria Lestrange - 06.10.2024, 23:37
RE: [14.07.1972, wieczór] Kamień na kamieniu | Rodolphus, Victoria - przez Rodolphus Lestrange - 09.10.2024, 10:03
RE: [14.07.1972, wieczór] Kamień na kamieniu | Rodolphus, Victoria - przez Victoria Lestrange - 12.10.2024, 20:19
RE: [14.07.1972, wieczór] Kamień na kamieniu | Rodolphus, Victoria - przez Rodolphus Lestrange - 14.10.2024, 14:24
RE: [14.07.1972, wieczór] Kamień na kamieniu | Rodolphus, Victoria - przez Victoria Lestrange - 30.10.2024, 01:14
RE: [14.07.1972, wieczór] Kamień na kamieniu | Rodolphus, Victoria - przez Rodolphus Lestrange - 03.11.2024, 02:28
RE: [14.07.1972, wieczór] Kamień na kamieniu | Rodolphus, Victoria - przez Victoria Lestrange - 05.11.2024, 12:21
RE: [14.07.1972, wieczór] Kamień na kamieniu | Rodolphus, Victoria - przez Rodolphus Lestrange - 11.11.2024, 01:02
RE: [14.07.1972, wieczór] Kamień na kamieniu | Rodolphus, Victoria - przez Victoria Lestrange - 02.12.2024, 23:41
RE: [14.07.1972, wieczór] Kamień na kamieniu | Rodolphus, Victoria - przez Rodolphus Lestrange - 04.12.2024, 22:18
RE: [14.07.1972, wieczór] Kamień na kamieniu | Rodolphus, Victoria - przez Victoria Lestrange - 05.12.2024, 17:30

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa