Droga Ginny,
Tak, na szczęście dzięki uprzejmości jednego z moich przyjaciół nie musiałem odbywać całej trasy do Anglii na statku, a jedynie na południe Włoch, gdzie czekał na mnie świstoklik. Zdecydowanie skraca to czas przeznaczony na podróż, nie byłbym chyba w stanie wytrzymać pełnej trasy, pamiętam jaką mordęgą były dla mnie podróże do Ameryk.
Nie miałem za grosz pojęcia, że słońce jest nam tak niezbędne do życia. Znaczy wiedział, że bez niego rośliny by nie mogły rosnąć i dojrzewać. Ale, ze ma wpływ na nasze ciała? Będę musiał zadbać o to, żeby jak najwięcej czasu spędzać na słońcu, ale to może być trudne. I nie przepraszaj za to swoje naukowe pierdololo, wiesz, że je lubię. Uwielbiam dowiadywać się nowych, ciekawych rzeczy.
Spokojnie, zaproszenie nie straci nigdy ważności, nie ważne czy w Anglii pojawisz ię za miesiąc czy za dziesięć lat, to chętnie Cię ugoszczę!
Słowo "pierdololo" było szczególnie koślawo napisane, ewidentnie osoba pisząc je nie mogła powstrzymać się od chichotu.