30.10.2024, 10:11 ✶
Londyn, 1.09.1972
Daphne,
Nie będę ukrywać, że lato było dla mnie dość intensywne. Mieliśmy nawał pracy w związku z tym, co działo się na Beltane oraz w Kniei. Do tego doszedł niepokój o Twoją siostrę, Victorię, i jej stan fizyczny. Wybacz mi, proszę, to niedopatrzenie i brak kontaktu z mojej strony. Oczywiście, że musimy to nadrobić. Co powiesz na dzisiejszy lub jutrzejszy wieczór?
Z wiadomych względów wolałbym unikać wizyty w rodzinnej posiadłości. Ostatnio między mną a ojcem dochodzi do spięć, a nie potrafię patrzeć na to, jak matce pęka serce przez nasze nieporozumienia. Co powiesz na herbaciarnię w Londynie? Znam odpowiednie miejsce.
Rolph