21.01.2023, 16:36 ✶
Pomachał do Lucy, która do nich przybyła, ciesząc się, że jego partnerka na jutro jednak się zjawiła. Później musiał z nią porozmawiać o tym, czego dowiedział się od Erika, zrobi to jednak, gdy będą sami.
Na razie rzucali pomysłami, ale większość była całkiem trafiona. Każdy z nich miał doświadczenie, którym nie wahali się dzielić między sobą.
Odpowiedział na uśmiech Heather, wiedząc, że skoro jego pomysł został zatwierdzony, o będzie im dane chwilę współpracować.
- W takim razie jak tylko skończymy wszystko omawiać, możemy rozejrzeć się ponad polaną, a nawet w jej okolicy. Zawsze lepiej zobaczyć, czy zagrożenie nie zaistnieje też w jej okolicy. Drzewa zapewne ograniczą widoczność, nie zaszkodzi jednak spróbować - przyznał.
Słuchał dalszych ustaleń uważnie, co chwile potakując głową, gdy wymieniali się uwagami.
- Nawet jeśli nie uda nam się poszerzyć wszystkich przejść, powinniśmy ustalić jakieś główne grogi ewakuacji i skupić się, by na nich przepustowość była jak najlepsza. Może cztery prostopadłe do siebie drogi odchodzące od ogniska i prowadzące w stronę polany? Wtedy dalsza droga ewakuacji prowadziłaby obrzeżem aż do drogi do Doliny? Można by było jakoś je oznaczyć, nawet kolejnymi światłami. Dobrze by też było wyznaczyć, kto by ewakuację poprowadził. Może osoby patrolujące stragany? - spojrzał na Brennę, jednocześnie potwierdzając, że podobał mu się jej pomysł rozmieszczenia ich.
- Różnokolorowe flary to też znakomita myśl, może oszczędziłbym sobie właśnie tej czerwonej, ale inne, każda oznaczająca co innego ułatwi nam szybkie reagowanie. Szczególnie że nie zapowiada się, by było nas zbyt wielu. Może udałoby nam się ustalić, że co jakiś czas będziemy składać raport, na przykład do osób pilnujących ogniska, jako punktu centralnego? Albo właśnie wykorzystamy po to te fale, choć przyznam, kompletnie nie wiem, jak to działa - podrapał się po głowie, spoglądając jednocześnie na Mavelle.
Na razie rzucali pomysłami, ale większość była całkiem trafiona. Każdy z nich miał doświadczenie, którym nie wahali się dzielić między sobą.
Odpowiedział na uśmiech Heather, wiedząc, że skoro jego pomysł został zatwierdzony, o będzie im dane chwilę współpracować.
- W takim razie jak tylko skończymy wszystko omawiać, możemy rozejrzeć się ponad polaną, a nawet w jej okolicy. Zawsze lepiej zobaczyć, czy zagrożenie nie zaistnieje też w jej okolicy. Drzewa zapewne ograniczą widoczność, nie zaszkodzi jednak spróbować - przyznał.
Słuchał dalszych ustaleń uważnie, co chwile potakując głową, gdy wymieniali się uwagami.
- Nawet jeśli nie uda nam się poszerzyć wszystkich przejść, powinniśmy ustalić jakieś główne grogi ewakuacji i skupić się, by na nich przepustowość była jak najlepsza. Może cztery prostopadłe do siebie drogi odchodzące od ogniska i prowadzące w stronę polany? Wtedy dalsza droga ewakuacji prowadziłaby obrzeżem aż do drogi do Doliny? Można by było jakoś je oznaczyć, nawet kolejnymi światłami. Dobrze by też było wyznaczyć, kto by ewakuację poprowadził. Może osoby patrolujące stragany? - spojrzał na Brennę, jednocześnie potwierdzając, że podobał mu się jej pomysł rozmieszczenia ich.
- Różnokolorowe flary to też znakomita myśl, może oszczędziłbym sobie właśnie tej czerwonej, ale inne, każda oznaczająca co innego ułatwi nam szybkie reagowanie. Szczególnie że nie zapowiada się, by było nas zbyt wielu. Może udałoby nam się ustalić, że co jakiś czas będziemy składać raport, na przykład do osób pilnujących ogniska, jako punktu centralnego? Albo właśnie wykorzystamy po to te fale, choć przyznam, kompletnie nie wiem, jak to działa - podrapał się po głowie, spoglądając jednocześnie na Mavelle.