• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 11 Dalej »
[sierpień 1972] Moth to a flame | Charles & Baldwin

[sierpień 1972] Moth to a flame | Charles & Baldwin
The Nocturn's Delight
When I grow up,
I wanna be a heretic.
wiek
20
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
malarz i aktor
Normalnie skóra zdjęta z ojca! 177 cm wzrostu, waży koło 70 kg. Szczupły młodzieniec, chodzi wyprostowany emanując pewnością siebie. Ma wyjątkowo jasne włosy, które od razu zdradzają jego pochodzenie od Malfoyów. Oczy jasne w szarym odcieniu. Można odnieść wrażenie, że jest wiecznie z czegoś niezadowolony, ale wrażenie to umyka, gdy otwiera usta - charyzmatyczny chłopiec z łagodnym, może nieco chrapliwym głosem.

Baldwin Malfoy
#15
01.11.2024, 11:12  ✶  
Gdy Charles się odwrócił to przewidział, że stanie twarzą w twarz z Baldwinem? Albo to, że Malfoy nie zamierzał się odsunąć nawet na krok nieszczególnie przejęty faktem, że mogliby się zetknąć czubkami nosów.
Nie podpowiedział mu od razu. Wolał spędzić te cenne sekundy na przyjrzeniu się każdej drobnej rysie na twarzy Mulcibera. Jakby wciąż jeszcze zastanawiał się czy ów jest wart miejsca w kolekcji portretów i wspomnień. Uważne spojrzenie zatrzymało się na ułamek sekundy na minimalnie rozchylonych ustach chłopaka. Ale nie zrobił nic… nierozważnego.
Nie. Kogo próbujemy okłamać. Oczywiście, że zrobił. A bardziej spróbował, zrobić.
Jeśli mu Charlie na to pozwolił to Baldwin uniósł wolną dłoń do jego twarzy. Przesunął chłodnymi palcami po jego policzku, tym samym ucząc się położenia kości policzkowych, wszystkich drobnych kształtach, które tworzyły jedną spójną całość jaką był panicz Mulciber.
- Ma mnie za degenerata.- Szepnął, spoglądając mu w oczy.- I ma rację.
Ostatnie słowa mogły nawet nie wybrzmieć, zbyt ciche dla postronnych, niechcianych uszu. Niewiele tu pozostawało do interpretacji.
- Zagubiony?- Zapytał jednak zaraz, a cały nastrój niepokoju. W jego oczach pojawił się błysk smutku i żalu.
Tak czy inaczej odsunął się o pół kroku niemal zraniony takim zarzutem. Ze wszystkich przymiotników ten zdawał się do Malfoya pasować najmniej. Wiedział czego chce w życiu. Jego ścieżka jeszcze nigdy nie była tak jasno wytyczona jak teraz. A typ, który drżał na samą myśl o tym, że nie spełni oczekiwań swojej pieprzonej rodziny jeśli tylko zdecyduje się sprzeciwić jej decyzjom… typ, który dał się wepchnąć pod ciężki bucior własnego ojca… typ, który pewnie pogardzał nim i jego życiem tak jak cała reszta świata, bo nie rozumiał że taka właśnie jest wolność - brudna i biedna… ten sam typ miał czelność mu mówić o zagubieniu?
- Nie.- Odpowiedział ostro, starając się raz na zawsze uciąć temat matki. Może odrobinę zbyt ostro. Powtórzył sobie w myślach, że chłopak nie ma złych intencji. Był po prostu głupi i naiwny. Nie rozumiał dlaczego pojednanie nie wchodziło w grę, bo nie wiedział pełnego obrazu poświęcenia.- Nie próbuj naprawiać całego świata, gdy ten wcale nie jest popsuty Charlie.

Złapał pędzel, nim ten zdołał upaść na podłogę. Odłożył go bezpiecznie na miejsce, pozwalając magii wspomnień błyszczeć między palcami jeszcze przez moment, nim wreszcie rozsypała się na drobne nitki. Niezdatne do użycia. Kompletnie bezwartościowe.
Zanim jednak zdążył odpowiedzieć, usłyszał cichy pisk. Żadne z nich nie zauważyło, kiedy przez jakąś dziurę w ścianie wróciła Rozalinda. U jej stóp leżał czarny, piszczący kłębuszek.
Baldwin natychmiast ruszył w stronę zwierzątek.
Ostrożnie podniósł w dłoniach kocię, wciąż jeszcze żywe. Choć tak drobne i ślepe, że jeden zły ruch wystarczył, by mieć w dłoniach truchełko. Poza małymi rankami na karku, za który Rozalinda musiała go przytargać - nic nie wskazywało na to, by tej malutkiej istotce stała się jakakolwiek większa krzywda. Szczurzyca w międzyczasie przeskoczyła (zaskakująco żwawo jak na swoje rozmiary) po szafkach na stół ze stertą pergaminów, farb i książek (jakimś cudem wymijając szklankę z brudną wodą do płukania pędzli), by ostatecznie znaleźć się na parapecie okiennym. Uwaliła się w pełnym słońcu na różowej poduszce, zwinęła w kłębek.
- Spójrz na niego Charlie.- Powiedział, zniżając głos do szeptu, aby nie wystraszyć ani kota ani równie płochliwego gościa.- Maleństwo bez matki. Jak ty. Jak ja. To wyjątkowo… komfortowa myśl, prawda? To, że za bardzo nie różnimy się od takiego ślepego, naiwnego stworzonka.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Baldwin Malfoy (4901), Charles Mulciber (3497)




Wiadomości w tym wątku
[sierpień 1972] Moth to a flame | Charles & Baldwin - przez Baldwin Malfoy - 20.07.2024, 10:38
RE: [sierpień 1972] Moth to a flame | Charles & Baldwin - przez Charles Mulciber - 21.07.2024, 15:52
RE: [sierpień 1972] Moth to a flame | Charles & Baldwin - przez Baldwin Malfoy - 24.07.2024, 20:34
RE: [sierpień 1972] Moth to a flame | Charles & Baldwin - przez Charles Mulciber - 27.07.2024, 19:21
RE: [sierpień 1972] Moth to a flame | Charles & Baldwin - przez Baldwin Malfoy - 02.08.2024, 11:16
RE: [sierpień 1972] Moth to a flame | Charles & Baldwin - przez Charles Mulciber - 04.08.2024, 13:34
RE: [sierpień 1972] Moth to a flame | Charles & Baldwin - przez Baldwin Malfoy - 24.08.2024, 10:22
RE: [sierpień 1972] Moth to a flame | Charles & Baldwin - przez Charles Mulciber - 24.08.2024, 22:53
RE: [sierpień 1972] Moth to a flame | Charles & Baldwin - przez Baldwin Malfoy - 02.09.2024, 21:20
RE: [sierpień 1972] Moth to a flame | Charles & Baldwin - przez Charles Mulciber - 15.09.2024, 22:04
RE: [sierpień 1972] Moth to a flame | Charles & Baldwin - przez Baldwin Malfoy - 21.09.2024, 20:43
RE: [sierpień 1972] Moth to a flame | Charles & Baldwin - przez Charles Mulciber - 06.10.2024, 12:53
RE: [sierpień 1972] Moth to a flame | Charles & Baldwin - przez Baldwin Malfoy - 18.10.2024, 21:39
RE: [sierpień 1972] Moth to a flame | Charles & Baldwin - przez Charles Mulciber - 28.10.2024, 15:04
RE: [sierpień 1972] Moth to a flame | Charles & Baldwin - przez Baldwin Malfoy - 01.11.2024, 11:12
RE: [sierpień 1972] Moth to a flame | Charles & Baldwin - przez Charles Mulciber - 04.11.2024, 22:49
RE: [sierpień 1972] Moth to a flame | Charles & Baldwin - przez Baldwin Malfoy - 14.11.2024, 11:33
RE: [sierpień 1972] Moth to a flame | Charles & Baldwin - przez Charles Mulciber - 25.11.2024, 23:22

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa