• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
Tibur — Sowa Philomeny

Tibur — Sowa Philomeny
Dama z gramofonem
And the violence, caused silence
Who are we mistaken?
wiek
34
sława
IV
krew
czysta
genetyka
maledictus
zawód
Sędzia Wizengamotu
Czarownica o klasycznej, włoskiej urodzie odziedziczonej po matce. Ma ciemnobrązowe (z pierwszymi siwymi włosami) trudne do ujarzmienia loki, w które zwykle wpina złote spinki i ozdoby. Oczy - o bardzo nienaturalnym, kobaltowym kolorze. Bogowie pożałowali jej wzrostu. Ta poważna, dorosła kobieta ma zaledwie 149 cm wzrostu. Według kartoteki medycznej waży 37kg. Pachnie drogimi perfumami o zapachu jaśminu i ubiera się u magicznych projektantów, choć częściej można ją spotkać w przepisowym ministerialnym mundurku sędzi. Na przekór modzie czystokrwistych - uwielbia torebki, nienawidzi magicznych sakiew. Jej codzienna torebka z paryskiego magicznego domu mody jej zawsze wypchana po brzegi dokumentami, kosmetykami i innymi pierdołami, bez których nie może się obejść. Ogólnie to kobietą jest ułożoną, kulturalną, chociaż pierwsza dzień dobry na ulicy nie powie.

Lorien Mulciber
#3
02.11.2024, 13:36  ✶  
List dotarł do Philomeny 31.08. późnym wieczorem. Napisany na pięknej papeterii, nieco mniej pięknym charakterem pisma Lorien.
31.08.1972, Little Hangleton

Droga Philomeno,

W pierwszych słowach chciałam Ci podziękować - zapewniam Cię, że wśród licznych kwiatów, kondolencji, łzawych listów, obietnic i życzeń - Twoja wiadomość pozostawała jedną z najszczerszych jakie otrzymałam.

Jestem Ci winna jednak przeprosiny - domyślam się bowiem, że informacja o śmierci mojego męża nie została Ci należycie przekazana. W sposób odpowiedni dla kogoś Twojej pozycji w rodzie i społeczności. Wybacz mi to proszę - zdaję sobie sprawę z urazy jaką było ci dane odczuć. Nie zasłużyłaś na nią.
Wiedz jednak, że nie ja ponoszę za to winę. Nie obarczaj ów winą proszę również Alexandra - był mi jedyną pomocą i pociechą w ostatnich dniach jaką otrzymałam od tej rodziny.

Informację o śmierci męża otrzymałam od zaniepokojonej właścicielki zakładu pogrzebowego do którego udał się mój szwagier. Zaniepokojonej, że nie wykonałam swoich powinności, przekazując je w ręce brata denata. Wiedz, że ich nie przekazałam. Trzymano mnie w niewiedzy, próbowano załatwić wszelkie formalności bez mojej ingerencji - zapewne za moje pieniądze, ale na to wybacz pozwolić nie mogłam.
To spod mojej dłoni wyszedł nekrolog. To ja zadbałam, by rodzina została jakkolwiek poinformowana, choć szwagier odciął mnie od podjęcia jakichkolwiek decyzji na temat tego gdzie, kiedy i z jakimi honorami powinien zostać pochowany mój mąż. To zniewaga, której przemilczeć nie mogę. Obdarto mnie z praw, które mi się należą jako wdowie. Uderzono w społeczną pozycję. Zostało mi odebrane miejsce, które od miesięcy nazywałam domem, gdy przeszło pod jurysdykcję Richarda.
W chwilach, gdy potrzebowałam pocieszenia i zrozumienia - zostałam pozostawiona bez opieki i w poczuciu chronicznego zagrożenia, przez członków rodu Mulciber. Matka jedna wie jak bardzo jestem wdzięczna Alexandrowi (nie mów mu tego proszę), że mnie tamtej nocy nie zostawił i zabrał do siebie. Nie uważam, żeby mój szwagier był niebezpiecznym człowiekiem, ale uważam go za zawziętego, niechętnego mi głupca, który w obliczu tragedii jaka go spotkała - mógłby popełnić błąd. W całej swojej karierze zbyt wielu takich poznałam, by ryzykować swoim zdrowiem i życiem.

Wolą mojego męża było… Niepozostawienie mi niczego w testamencie. Nawet wdowiego knuta, bym mogła się nim udławić.
Potraktował mnie jak obcą, jak intruza. Szkodnika, dla którego nie ma miejsca w rodzinie. Jeśli o zmarłych wolno pisać dobrze lub wcale - w tym miejscu powinnam zamilknąć. Ale nie mogę.
Nie popełniłam żadnego błędu - przysiąc Ci mogę, że byłam mu dobrą, wierną żoną. Chciałam spełniać swoje obowiązki małżeńskie, ale powiedz mi jak je spełniać, gdy mąż każdą noc spędza poza własną sypialnią? Zapewne doszły Cię plotki o przyczynie mojego wyjazdu parę miesięcy wcześniej - są prawdą. Moja choroba doprowadziła do tragedii - straciłam dziecko, ale przyczyn tego zrozumieć nadal nie mogę. Nie próbuję. Wiedz jednak, że to nie mój strach, a jego zaniedbania w spełnianiu małżeńskiej powinności sprawiały, że jedynym prawowitym spadkobiercą pozostaje Sophie Mulciber. Bękarty… To temat, który chciałabym poruszyć z Tobą osobiście. Nie są to rzeczy, o których winno się pisać.

Nie wiem co zrobić powinnam, ale wiem co zrobić zamierzam.
Nie porzucę swojego nazwiska, choćby mi przyszło w dalszej przyszłości porzucić stan wdowieństwa.
Nie porzucę przynależności do rodziny i rodu, bo owa przynależność mi się należy.
Nie porzucę mojej pasierbicy, którą pozostawiono bez żadnego wsparcia na łasce mężczyzny, któremu zależy tylko na jej wianie.

Ale w tym wszystkim potrzebuję właśnie Ciebie - nie miłej sercu, wieloletniej opiekunki i mentorki, ale prawnika. Nie będę kłamać - chcę kompensacji za wyrządzone mi krzywdy i zamierzam rozszarpać zgniłe truchło tej gałęzi rodziny, choćby to miała być ostatnia rzecz jaką zrobię.
Wiesz, że jestem jedyną szansą, żeby dziedzictwo Francisa nie poszło na zmarnowanie.

Z wyrazami szacunku i miłości
Lorien Mulciber
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości




Wiadomości w tym wątku
Tibur — Sowa Philomeny - przez Philomena Mulciber - 12.09.2024, 14:38
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Scarlett Mulciber - 22.10.2024, 05:58
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Lorien Mulciber - 02.11.2024, 13:36
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Alexander Mulciber - 10.02.2025, 22:43
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Lorien Mulciber - 23.03.2025, 17:10
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Baba Jaga - 30.04.2025, 00:10
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Alexander Mulciber - 09.06.2025, 13:35
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Lorien Mulciber - 23.06.2025, 13:53
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Alexander Mulciber - 23.06.2025, 20:13
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Alexander Mulciber - 18.07.2025, 21:53
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 28.08.2025, 15:58
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Scarlett Mulciber - 12.10.2025, 16:55
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Alexander Mulciber - 21.01.2026, 00:53
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Leviathan Rowle - 21.01.2026, 01:03
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Alexander Mulciber - 25.03.2026, 15:46
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Alexander Mulciber - 26.03.2026, 13:44
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Gustave Delacour - 26.03.2026, 20:06
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Alexander Mulciber - 27.03.2026, 11:02
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Alexander Mulciber - 27.03.2026, 11:17
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Richard Mulciber - 27.03.2026, 11:19

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa