• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Poza Wyspami v
1 2 Dalej »
[27.08 Quintessa & Anthony] I tonę w uczuć wezbranych powodzi

[27.08 Quintessa & Anthony] I tonę w uczuć wezbranych powodzi
Kwintesencja kobiecości
wpisano zdradę w pocałunek
w czułe spojrzenia, w szlachetny trunek
wiek
50
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
właścicielka antykwariatu
Co widzi się jako pierwsze po zauważeniu Tessy na ulicy? Na pewno to, że jest dosyć wysoka — ma w końcu 178 centymetrów wzrostu — a całe wrażenie potęgują buty na małym, ale wciąż!, obcasie. Po drugie, przenikliwe spojrzenie, które zdaje się równocześnie spoglądać prosto w duszę za twoimi oczami, a także patrzeć prosto przez ciebie. Jakby jednocześnie widziała wszystko i nic. Po trzecie, przy wizytach w mugolskim Londynie ubiera się dosyć stonowanie; świetnie skrojony komplet lub zwyczajna koszula, wciśnięta w dopasowane spodnie garniturowe. Kiedy, jednak, jest w zaciszu własnego domu lub wybiera się z wizytą do rodziny czy przyjaciół, pozwala wyjść na wierzch swojej nieco bardziej kolorowej, czarodziejskiej stronie. Po czwarte, a także, nareszcie, ostatnie, Tessa zawsze trzyma w ręku długą, staromodną lufkę z papierosem, nawet jeśli nie ma w intencji go odpalać.

Quintessa Longbottom
#6
03.11.2024, 01:07  ✶  
Postukała palcem po niezbyt gładkim policzku, przejechała prędko palcami po skórze, aby na sam koniec ująć brodę i przyjrzeć się dokładnie Shafiqowi. Zrobiło się trochę niezręcznie i dobrze wiedziała, że to była jej wina. Po części. Nie, może jednak całkowicie? Zapędziła samą siebie w róg, myśląc, że robi to z Anthonym, a on zwyczajnie odwrócił się na pięcie i pozwolił jej samej uderzyć czołem o ścianę. Nie ma co, kolejny świetny manewr pani Longbottom.
Nie chciała jednak brać na siebie całej winy. Bo czarodziej mógł ustąpić — pozwolić zdjąć koronę cierniową ze swojej skroni i otrzeć twarz całunem. Miast tego postanowił chwycić się najprostszej rzeczy. Możliwie też bardzo bolesnej.
— Przepraszam — zaczęła powoli, ale nie niemrawo. Bez pośpiechu.
Dobrze wiedziała, co robił. Zamykał za sobą pozłacane wrota, mając w zamiarze przymknąć je potem na wielce ozdobny klucz; zaraz potem pewnie planował uronić kilka łez, ale w ukryciu, tak, aby nikt go nie widział i nie mógł mu pomóc. Dobrze, że jego umysłową posiadłość ochraniała tylko złota brama i żywopłot. A ten Tessa miała w zamiarze właśnie przeskoczyć, uprzednio, oczywiście, zdejmując obcasy.
— To wszystko jest takie… — urwała, znowu szukając słów. Z jakiegoś powodu nagle to wszystko stało się o wiele trudniejsze. Musiała podejść do tego z głową, bo naprawdę nie chciała go zranić.
Nie zaczynało to jeszcze pachnieć goździkowymi kadziłami, rozpalonymi te kilka lat wcześniej w jej antykwariacie. Nie zbierało się na czucie ciepła kominka, który wesoło buchał żarem zza ich pleców. Nic na razie nie wskazywało, że powtórzą sytuację, gdy omawiali Marsz Charłaków, a także, wcześniej, bratanie się czystokrwistych z mugolami. Ale Tessa od początku wiedziała, że już nigdy nie pozwoli na to, żeby Anthony trzasnął drzwiami, zostawiając dyskusję otwartą na pierwszej stronie.
— Mój drogi, proszę, pozwól mi sobie pomóc. Nie odsuwaj się ode mnie, kiedy dobrze wiesz, że jedyne czego chcę, to twoje dobro. — Równie nienachalnie pozwoliła sobie na sięgnięcie ponad stolikiem z błogosławionymi naleśnikami i chwycenie jego prawej dłoni. — Wiem, że znowu paplam, znowu męczę i suszę Ci głowę, ale…
Czy była tu jakakolwiek dobra wymówka?
Chyba tak.
Chyba chodziło o… miłość.
— Kocham Cię w tym najzwyklejszym, przyjacielskim sensie.


It's such an ancient pitch
But one I wouldn't switch
'Cause there's no nicer witch than you
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (2616), Quintessa Longbottom (2895)




Wiadomości w tym wątku
[27.08 Quintessa & Anthony] I tonę w uczuć wezbranych powodzi - przez Anthony Shafiq - 28.10.2024, 18:39
RE: [27.08 Quintessa & Anthony] I tonę w uczuć wezbranych powodzi - przez Quintessa Longbottom - 29.10.2024, 00:26
RE: [27.08 Quintessa & Anthony] I tonę w uczuć wezbranych powodzi - przez Anthony Shafiq - 29.10.2024, 00:55
RE: [27.08 Quintessa & Anthony] I tonę w uczuć wezbranych powodzi - przez Quintessa Longbottom - 30.10.2024, 00:04
RE: [27.08 Quintessa & Anthony] I tonę w uczuć wezbranych powodzi - przez Anthony Shafiq - 31.10.2024, 22:40
RE: [27.08 Quintessa & Anthony] I tonę w uczuć wezbranych powodzi - przez Quintessa Longbottom - 03.11.2024, 01:07
RE: [27.08 Quintessa & Anthony] I tonę w uczuć wezbranych powodzi - przez Anthony Shafiq - 04.11.2024, 13:33
RE: [27.08 Quintessa & Anthony] I tonę w uczuć wezbranych powodzi - przez Quintessa Longbottom - 06.11.2024, 01:12
RE: [27.08 Quintessa & Anthony] I tonę w uczuć wezbranych powodzi - przez Anthony Shafiq - 08.11.2024, 17:59
RE: [27.08 Quintessa & Anthony] I tonę w uczuć wezbranych powodzi - przez Quintessa Longbottom - 11.11.2024, 21:22
RE: [27.08 Quintessa & Anthony] I tonę w uczuć wezbranych powodzi - przez Anthony Shafiq - 12.11.2024, 12:44
RE: [27.08 Quintessa & Anthony] I tonę w uczuć wezbranych powodzi - przez Quintessa Longbottom - 16.11.2024, 01:51

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa