03.11.2024, 12:23 ✶
List nadszedł 31.08. koło południa - przyniesiony przez Paula. Do wiadomości dołączono małe drewniane pudełeczko.
Mia dolce figlia,
Śmierć Twojego ojca przyszła przedwcześnie. Nawet Bogowie wiedzą, że nie powinno to tak wyglądać, nie powinien był Cię opuścić - odebrano wam szansę przeżycia chwil, które córka winna z ojcem dzielić. I choć nie poprowadzi Cię do ołtarza, nie pozna twoich dzieci, to wiedz, że w głębi duszy Robert Cię kochał. Tak jak to potrafił.
I tej właśnie miłości nikt Ci nie odbierze.
Jesteś też moją córką. Moim małym tesoruccio i nawet jeśli nie łączą nas więzy krwi - wystarczy jedno Twoje słowo, by stało się to rzeczywistością w obliczu prawa. Uczynię z Ciebie dziedziczkę, byś już nigdy nie zaznała niepokoju jutra. Ale same pieniądze nie przynoszą ukojenia - wiem to. Nie potrzebujesz teraz zapewnienia, że jako twoja matrigna nie zostawię Cię na pastwę losu.
Dlatego przesyłam Ci coś o wiele cenniejszego - to pierścionek, który otrzymałam od twojego ojca na zaręczyny. Dbaj o niego. Pielęgnuj, jak pielęgnować będziesz od dzisiaj wspomnienia.
Jest też jeszcze jeden drobiazg.
Kamienica jest Twym domem i nigdy nim być nie przestanie, ale rozumiem jak trudne może być życie w miejscu, gdzie więcej jest duchów niż żywych; gdzie każdy krok przypomina Ci o tych, których między nami już nie ma.
Jeśli takie będzie twoje życzenie - zabiorę Cię stamtąd.
Little Hangleton, 31.08.1972.
Mia dolce figlia,
Śmierć Twojego ojca przyszła przedwcześnie. Nawet Bogowie wiedzą, że nie powinno to tak wyglądać, nie powinien był Cię opuścić - odebrano wam szansę przeżycia chwil, które córka winna z ojcem dzielić. I choć nie poprowadzi Cię do ołtarza, nie pozna twoich dzieci, to wiedz, że w głębi duszy Robert Cię kochał. Tak jak to potrafił.
I tej właśnie miłości nikt Ci nie odbierze.
Jesteś też moją córką. Moim małym tesoruccio i nawet jeśli nie łączą nas więzy krwi - wystarczy jedno Twoje słowo, by stało się to rzeczywistością w obliczu prawa. Uczynię z Ciebie dziedziczkę, byś już nigdy nie zaznała niepokoju jutra. Ale same pieniądze nie przynoszą ukojenia - wiem to. Nie potrzebujesz teraz zapewnienia, że jako twoja matrigna nie zostawię Cię na pastwę losu.
Dlatego przesyłam Ci coś o wiele cenniejszego - to pierścionek, który otrzymałam od twojego ojca na zaręczyny. Dbaj o niego. Pielęgnuj, jak pielęgnować będziesz od dzisiaj wspomnienia.
Jest też jeszcze jeden drobiazg.
Kamienica jest Twym domem i nigdy nim być nie przestanie, ale rozumiem jak trudne może być życie w miejscu, gdzie więcej jest duchów niż żywych; gdzie każdy krok przypomina Ci o tych, których między nami już nie ma.
Jeśli takie będzie twoje życzenie - zabiorę Cię stamtąd.
Z miłością,
Lorien