Geraldine stanęła pewniej na nogach pomiędzy parą mężczyzn blokując im przejście do siebie. Kolejne chrupnięcie pod stopą ostrzegło ją, że za moment może już nie być czego zbierać z byłego więzienia istoty, którą ścigała.
Kobieta na rękach Thomasa drżała, zaciskając palce na jego ubraniu.
– Co robisz, on mnie zabije, on mnie zniszczy... – szeptała wbijając się w niego, jakby próbowała bezskutecznie go odepchnąć nim doszedł do stłoczonej ciasno grupy, aby przekazać ranną. Figg kątem oka dostrzegł różdżkę, ale leżała ona kilka metrów od grupy, na skałach zatopiona w mrowiu błękitnych, wilgotnych od dziwnej mazi grzybów.
Figg był gotów po nią iść, ale uniemożliwił mu to Ambroise który nie przejął rannej. Greengrass stał w bezruchu, wpatrzony w ranną z wyrazem boleści na twarzy, a potem nagle zatoczył się jakby coś go uderzyło w twarz, próżno jednak było szukać atakującego. Mimo to na policzku czystokrwistego pojawiło się zaczerwienienie.
Wszyscy zauważyli, że światło emitowane przez rośliny znów zamigotało, wibracja była niemalże wyczuwalna przez skórę, w nozdrza wgryzał się intensywny kwaskowaty zapach, podrażniający śluzówkę, na granicy komfortu przed zbliżającym się duszącym kaszlem.
Nikt natomiast nie spodziewał się tego co przyszło potem. Leżąca na ramionach Thomasa, na pół umierająca Geraldine napięła wszystkie mięśnie i jednym sprawnym skokiem doskoczyła do stojącej, kompletnie ubranej Geraldine, która właśnie zmazała sobie ochronną runę z czoła. Yaxley stała bardzo stabilnie, nie upadła więc "z sobą" na ziemię. Niedoszła "ofiara" oplotła ją ciasno nogami i wbiła z całą mocą swoje pazury w głowę kobiety, jakby zaraz miała je wsunąć pod skórę skalpu, zupełnie jak w wizji.
– W końcu... – Geraldine usłyszała pojedynczy, ekstatyczny syk trafiający prosto do głowy z o minięciem uszu. Ociekająca ze znalezionej kobiety czarno-czerwona maź formowała się w mistyczny krąg pod nimi.
Kobieta na rękach Thomasa drżała, zaciskając palce na jego ubraniu.
– Co robisz, on mnie zabije, on mnie zniszczy... – szeptała wbijając się w niego, jakby próbowała bezskutecznie go odepchnąć nim doszedł do stłoczonej ciasno grupy, aby przekazać ranną. Figg kątem oka dostrzegł różdżkę, ale leżała ona kilka metrów od grupy, na skałach zatopiona w mrowiu błękitnych, wilgotnych od dziwnej mazi grzybów.
Figg był gotów po nią iść, ale uniemożliwił mu to Ambroise który nie przejął rannej. Greengrass stał w bezruchu, wpatrzony w ranną z wyrazem boleści na twarzy, a potem nagle zatoczył się jakby coś go uderzyło w twarz, próżno jednak było szukać atakującego. Mimo to na policzku czystokrwistego pojawiło się zaczerwienienie.
Wszyscy zauważyli, że światło emitowane przez rośliny znów zamigotało, wibracja była niemalże wyczuwalna przez skórę, w nozdrza wgryzał się intensywny kwaskowaty zapach, podrażniający śluzówkę, na granicy komfortu przed zbliżającym się duszącym kaszlem.
Nikt natomiast nie spodziewał się tego co przyszło potem. Leżąca na ramionach Thomasa, na pół umierająca Geraldine napięła wszystkie mięśnie i jednym sprawnym skokiem doskoczyła do stojącej, kompletnie ubranej Geraldine, która właśnie zmazała sobie ochronną runę z czoła. Yaxley stała bardzo stabilnie, nie upadła więc "z sobą" na ziemię. Niedoszła "ofiara" oplotła ją ciasno nogami i wbiła z całą mocą swoje pazury w głowę kobiety, jakby zaraz miała je wsunąć pod skórę skalpu, zupełnie jak w wizji.
– W końcu... – Geraldine usłyszała pojedynczy, ekstatyczny syk trafiający prosto do głowy z o minięciem uszu. Ociekająca ze znalezionej kobiety czarno-czerwona maź formowała się w mistyczny krąg pod nimi.
Tura trwa do 6.11, godz. 23:59
Thomas, jeśli zdecydujesz się sam odzyskać różdżkę, zajmie Ci to całą Twoją turę.
Ambroise, jesteś skołowany. Każda Akcja w następnej turze jest podejmowana z Utrudnieniem (dodatkowa kość do rzutu, brany pod uwagę najniższy wynik). Przekonanie o nieco odmiennym przebiegu wydarzeń pozostaje w mocy.
Geraldine, Twój przeciwnik Cię pochwycił. Jeśli chcesz się wyswobodzić walką wręcz, musisz w teście Aktywności Fizycznej przerzucić wynik 74.
Thomas, jeśli zdecydujesz się sam odzyskać różdżkę, zajmie Ci to całą Twoją turę.
Ambroise, jesteś skołowany. Każda Akcja w następnej turze jest podejmowana z Utrudnieniem (dodatkowa kość do rzutu, brany pod uwagę najniższy wynik). Przekonanie o nieco odmiennym przebiegu wydarzeń pozostaje w mocy.
Geraldine, Twój przeciwnik Cię pochwycił. Jeśli chcesz się wyswobodzić walką wręcz, musisz w teście Aktywności Fizycznej przerzucić wynik 74.