• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
1 2 3 Dalej »
[10.07.72] Syrenia pieśń

[10.07.72] Syrenia pieśń
Miotlara
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Jasne włosy, niebieskie oczy, niezbyt wysoki wzrost - około 166 cm, szczupła, wysportowana sylwetka. Mówi niezbyt głośno, rzadko patrzy komuś w oczy, a w tłumie nie mówi za wiele.

Mackenzie Greengrass
#3
06.11.2024, 10:55  ✶  
Woda obmywała ją już niemal do szyi. Mackenzie potknęła się w chwili, w której istota wyciągnęła do niej rękę, fala oblała głowę Greengrass, tak że dziewczyna napiła się słonej wody. Zakrztusiła się, panika zalała umysł tak samo, jak woda ciało, i czar pieśni prysł: mogła zobaczyć już, że przed nią czeka potworów, że wyciągnięta ku niej dłoń zakończona jest pazurami, ale nie myślała o tym. Nie myślała o niczym, poza jednym: wydostać się na brzeg. Nie dotarło do niej nawet, skąd te czerwone błyski, dlaczego stwór znikł, czemu pieśń umilkła.
Gdyby była chociaż pół metra głębiej, morze byłoby mniej spokojne lub pociągnął ją prąd morski, utonęłaby niechybnie. Nie umiała pływać, a chociaż zazwyczaj wszystkie jej emocje, także strach, były przytłumione, jak dźwięki dobiegające zza grubej szyby, tak przebywanie w wodzie przyprawiało ją o panikę. Ruszyła w stronę brzegu, popychana przez fale. Potknęła się dwa razy – aż wreszcie upadła na piasek, wciąż raz za razem obmywanym przez wodę. Ze dwa metry od Marlene.
Wypluła słoną wodę, wbiła palce w rozmokłą ziemię, mocno, zgarniając przemoknięty piasek, zaciskając na nim dłonie, jakby potrzebowała w jakiś sposób się zakotwiczyć, upewnić, że faktycznie siedzi tutaj, nie w wodzie. Jeszcze przez moment siedziała po prostu w bezruchu, chwytając oddech, zanim uniosła wreszcie głowę, by spojrzeć na Changównę.
Musiały mijać się na szkolnych korytarzach, ale Marlene była starsza, z innego Domu, a Mackenzie nie tylko w szkole zawsze trzymała się z boku – ledwo zwracała uwagę na otoczenie. Twarze hogwarckich kolegów i koleżanek, o ile nie siedzieli z nią w ławce, nie grali w quidditcha albo nie byli przynajmniej obiektem głębokiej zazdrości, jeszcze w czasach nauki zlewały się Mackenzie w białą plamę. Nie rozpoznała więc jej, nie skojarzyła nawet z Changami, mimo charakterystycznej urody.
– Dzięki – powiedziała w końcu, głosem zaskakująco spokojnym jak na to, w jaki sposób przed chwilą uciekała z wody. Na bladej twarzy, do której lepiły się jasne włosy, też nie malowały się żadne emocje: jakby wszystkie je spłukała woda, chociaż w istocie strach dopiero powoli topniał.
Nie wiedziała, że Marlene pomogła tylko dlatego, że pomyślała o komponentach do eliksirów: a nawet gdyby, nie miało to znaczenia. Bo ostatecznie to zrobiła, i dzięki temu Mackenzie wyrwała się z mocy morderczego żywiołu, nie zamierzała więc narzekać.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Mackenzie Greengrass (1151), Marlene Chang (803)




Wiadomości w tym wątku
[10.07.72] Syrenia pieśń - przez Mackenzie Greengrass - 04.11.2024, 16:44
RE: [10.07.72] Syrenia pieśń - przez Marlene Chang - 05.11.2024, 12:48
RE: [10.07.72] Syrenia pieśń - przez Mackenzie Greengrass - 06.11.2024, 10:55
RE: [10.07.72] Syrenia pieśń - przez Marlene Chang - 07.11.2024, 14:38
RE: [10.07.72] Syrenia pieśń - przez Mackenzie Greengrass - 07.11.2024, 15:06

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa