• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 11 Dalej »
4.08.1972 - Kryzys w małym przedsiębiorstwie

4.08.1972 - Kryzys w małym przedsiębiorstwie
Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#8
07.11.2024, 20:29  ✶  
Tak, tak było. Istniało parę gorzkich prawd o życiu Horacego, z którymi musiał się mierzyć. Co więcej być może wiedział, że nie wszyscy traktują go poważnie, że niektórzy śmieją się za jego plecami. Ale to był jedyny znany mu sposób, aby jednak być potrzebnym na świecie, który dawno o starszym dziadku zapomniał.

Pan Horacy odprowadzał wzrokiem dwójkę młodych, aż do momentu kiedy ich sylwetki zniknęły w wejściu. Brutus i Christinie, pomyślał, przypominają mi moje własne wnuczki. Tylko na ułamek sekundy coś ścisnęło go od środka. Wydawali się być pracowici, uprzejmi… I po prostu młodzi. Sprzątali całą noc dla niego to lokum? Nawet jeśli nie chciał tego przyznać, zawszy darzył młodych ludzi sympatią (którą oczywiście starannie starał się ukrywać za maską zrzędliwości). Wyciągnął zza pazuchy materiałową chusteczkę i powoli zaczął przecierać swoje okulary; bardziej by zająć czymś ręce niż z rzeczywistej potrzeby, bo jakoś nagle zaczął się dziwnie czuć. A może jednak Icarus dostrzegł coś, co Horacy tak skrzętnie ukrywał? Bo prawda była taka, że w jego życiu rzeczywiście niewiele już się działo. Miał dawne znajomości, kilku kolegów, których widywał czasem na spacerze lub w sklepie z różdżkami, ale to były przelotne spotkania. Nikt nie zatrzymywał się na dłużej, nikt nie przysiadywał na herbatę. Ukochana żona odeszła lata temu, a dzieci pozakładały własne rodziny. Nie mógł winić nikogo, że na starość wszystkich, których znał odeszli czy też rozproszyli się gdzieś po świecie, bo po prostu zajęci byli własnymi sprawami.
— Panie Prewett, może uważacie, że to co robię jest tylko narzekaniem starego dziwaka, ale kiedy młodsze pokolenie nie przejmuje się już wartościami, to ktoś inny musi, rozumie pan? — odparł, a potem zamilkł na moment. Nawet wydawał się nieco zmieszany, że w ogóle dał się tak unieść. Ale czy to oznaczało, że miał przestać trzymać się wartości, w które tak wierzył? Skoro sam nikt nie stał po jego stronie, to tym bardziej musiał być czujny, tym bardziej walczyć o swoje zasady!

Starszy pan zmrużył oczy, ważył słowa Icarusa Prewetta w swojej mądrej i doświadczonej głowie. Wspólnie. Jego początkowa wściekłość opadła. Ten młodzik-elegancik mówił poważnie, a w dodatku wytrwale trzymał się swojego stanowiska i naprawdę starał się zrozumieć jego perspektywę.
— No dobrze, dobrze… – westchnął, kręcąc głową, żeby utrzymać swoją hardość. — Może rzeczywiście się trochę pospieszyłem z osądami — Icarus musiał docenić i to. Sąsiedztwo wymagało współpracy, aby nie stało się tylko stadem obcych sobie ludzi, którzy przez przypadek zamieszkali w tym samym miejscu. — A więc… Sąsiedzka rada? — zastanowił się. Oparł się wreszcie o oparcie krzesła, po raz pierwszy od dłuższego czasu bez napięcia w ciele. — Nie jest to najgorszy pomysł. Tylko niech to będzie coś, co naprawdę pomoże rozwiązać nasze problemy. Jak pan to widzi? — i chociaż jego serce nie było już tak stwardniałe jak wcześniej, zanim tu przyszedł, to Horacy nie zamierzał jeszcze całkowicie zrezygnować ze swoich zasad. O to, to nie. Nigdy w życiu. Co nie zmieniało faktu, że pomysł przedstawiony przez właściciela baru był czymś, co mógłby zaakceptować. — Cóż, widzę, że Pruweci nie tacy straszni, jak go malują. Może i w tej radzie znajdę dla siebie jakieś miejsce. Ale niech nie zapomni, że mam oczy dookoła głowy — staruszek posłał mu mały uśmiech.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (1357), Icarus Prewett (1603)




Wiadomości w tym wątku
4.08.1972 - Kryzys w małym przedsiębiorstwie - przez Icarus Prewett - 22.10.2024, 19:51
RE: 4.08.1972 - Kryzys w małym przedsiębiorstwie - przez Bard Beedle - 24.10.2024, 21:56
RE: 4.08.1972 - Kryzys w małym przedsiębiorstwie - przez Icarus Prewett - 26.10.2024, 14:33
RE: 4.08.1972 - Kryzys w małym przedsiębiorstwie - przez Bard Beedle - 28.10.2024, 20:03
RE: 4.08.1972 - Kryzys w małym przedsiębiorstwie - przez Icarus Prewett - 31.10.2024, 16:32
RE: 4.08.1972 - Kryzys w małym przedsiębiorstwie - przez Bard Beedle - 04.11.2024, 22:34
RE: 4.08.1972 - Kryzys w małym przedsiębiorstwie - przez Icarus Prewett - 06.11.2024, 18:18
RE: 4.08.1972 - Kryzys w małym przedsiębiorstwie - przez Bard Beedle - 07.11.2024, 20:29
RE: 4.08.1972 - Kryzys w małym przedsiębiorstwie - przez Icarus Prewett - 08.11.2024, 23:38

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa