09.11.2024, 00:37 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.11.2024, 00:37 przez Eden Lestrange.)
Londyn, 28 VIII 1972
Rockbottom,
och, to bardzo miłe z twojej strony, ale nie musiałaś!
Nie, na serio, naprawdę nie musiałaś. Co to, u licha, za badyl? Co mam niby z nim zrobić?
Wracając jednak do ostrzeżenia - nie ma za co. Nie piszę tego z najmniejszą nawet dozą sarkazmu; zrobiłaś to, co sama chciałabym zrobić, ale od wielu lat nie posiadam w tym kierunku narzędzi i uprawnień.
Poza tym dobre uczynki nie tylko licowałyby z moją renomą chciwej sekutnicy, ale też nikt w te dobre intencje nie chciałby mi uwierzyć. Cieszę się, że zajęłaś się sprawą, bo ja nie mam siły na odkręcanie plotek na własny temat. Jeszcze zostałabym posądzona o spreparowanie całego ambarasu.
Skoro już jesteś fanką moich ostrzeżeń, podzielę się jeszcze jednym: Raphaeli brakowało pukla włosów, kiedy ostatni raz ją widziałam. Może już minęło wiele lat, odkąd byłam aurorką, ale kiedy znajdowaliśmy ofiarę lżejszą o kilka kosmyków za mojej kadencji, zwykle oznaczało to, że ktoś inny miał chrapkę na eliksir wielosokowy. Toteż myślę, że to nie ostatni raz, kiedy o tej jasnowłosej cherubince słyszymy.
Daj znać, jeśli jeszcze kiedyś zatęsknisz za kimś mądrym,
E.
I was never as good as I always thought I was
— but I knew how to dress it up —
I was never satisfied, it never let me go
just dragged me by my hair and back on with the show
~♦~
— but I knew how to dress it up —
I was never satisfied, it never let me go
just dragged me by my hair and back on with the show
~♦~