• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
1 2 3 4 Dalej »
[29.08 Eden & Anthony] Śmierć i miłość

[29.08 Eden & Anthony] Śmierć i miłość
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#3
11.11.2024, 15:16  ✶  
Na wspomnienie o tym, że we dwoje będzie im raźniej, uniósł brwi ku górze, z zatroskanym, ledwie słyszalnym wydechem. Wcale nie tak często ich rozmowy miały miejsce w prywatnych pieleszach, godziny dawnych dyskusji podczas wyjazdów zamienili oboje na salonowe przepychanki opierające się głównie na uporczywych propozycjach Anthony'ego do podjęcia przez Eden pracy w Organie Międzynarodowych Standardów Handlu Magicznego. Był to żart, który nie był żartem, temat, który nie był tematem. Cenił jej intelekt, analityczny umysł i - nade wszystko - zdolność do przyciągania do siebie złotych galeonów, ale wbrew obiegowej opinii, nikogo nie zamierzał zmuszać do pracy pod swoimi skrzydłami.

Teraz jednak ta wizyta nie nosiła znamion rekrutacji, a przynajmniej nie takiej w ogólnym tego słowa rozumieniu. Połączenie dwóch zatroskanych istot zaplątanych w sieci ciasnych politycznych układów i rozgrywek, w mgłę wojny, która wyniszczała, ale też pozwalała wzrosnąć w kryzysie bardziej niż jakiekolwiek inne okoliczności...

Usłużnie zaistniał między nimi chlupot wina, czerwonej cieczy, która jak krew miała ich połączyć tego wieczoru, rozwiązać zmartwiałe języki, pozwolić popłynąć troskom, lecz nie w zapomnienie, a w laguny rozwiązań i działań, które oboje mogli podjąć. Byli wszak ludźmi czynu, którzy zwyczajnie musieli sobie o tym przypomnieć.

– Słyszałem i bardzo ubolewam. Podejrzewam, że pani Avery jest niepocieszona tym stanem rzeczy, podobnie jak jej młodsza krewniaczka. – Lubił być dobrze poinformowany, a na tym wydarzeniu znajdowało się co najmniej pięć osób, które mogło mu przybliżyć jego przebieg. Nie miał nic przeciwko Erikowi, który z założenia nie lubił rozmawiać o swojej pracy, gdy chociażby Jonathan jeszcze tej samej nocy pojawił się rozdygotany w marmurach jego posiadłości.

– Jak się czuję... to... to bardzo trudne pytanie, trudne w swojej prostocie. Fizycznie? Coraz lepiej. Eliksiry działają, dokładam wszelkich starań by nie podejmować gwałtownych aktywności, choć czasem... – wzrok tylko na moment mu zmętniał, w krótkim ułamku wspomnienia poprzedniego wieczoru, napięć, które iskrzyły między nim a przytłoczonym rzeczywistością kochankiem i wszelkim sposobom, które zaistniały, aby te napięcia rozładować. Odchrząknął, ignorując własne końcówki uszu, które jakby stały się przypalone gwałtownym dopływem krwi. Bardzo liczył na to, że przygaszone światło lampionów i dość długie jak na jego standardy włosy skutecznie zasłonią te wyraźne objawy jego zażenowania własną osobą.

– Psychicznie, intelektualnie walczę, żeby dopiąć umową z Kambodżą. Byliśmy zmuszeni przenieść szczyt do Egiptu, ael dzięki temu oszczędzę wszystkim zaangażowanym tygodnia podróży do azjatyckiego kraju, w którym mugole postanowili dokonywać masowych eksterminacji siebie na wzajem. – Zakołysał winem i upił dwa, trzy łyki, nim postanowił zrzucić na nich gatunkowy ciężar tego co prawdziwie zajmowało jego umysł od kilku prostych słów wypowiedzianych przez Morpheusa w sierpniową noc, pod rozgwieżdżonym, prowansalskim niebem.
– Pojawił się jednak nowy, bardziej angażujący projekt, bardziej lokalny, mm... Nie jesteś zmęczona tą wojną moja droga? Mam poczucie, że ona nigdy się nie skończy, a... cóż, kilka bliskich mi osób ma nieznośną predylekcję do pakowania się w sam środek tego typu konfliktów. Kiedy nie było mnie w kraju, mogłem odwrócić od tego oczy, teraz jednak dochodzi do mnie coraz bardziej, że... – umilkł szukając właściwych słów w czarnej według jego percepcji toni wina trzymanego w dłoniach. – Szarpie nimi popęd, buńczuczność i prymitywny instynkt, zamiast chłodnej kalkulacji. Więc tak. Jestem... zmartwiony tą sytuacją i powoli, w wolnych chwilach, w chwilach takich jak ta, zastanawiam się co mógłbym z tym zrobić. – Moglibyśmy zawisło w powietrzu, ale nie chciał jej nic narzucać, nie teraz, gdy otworzył rozgrywkę kościanych szachów w której pionami i figurami były ich własne ciała i możliwości.

Nie. Nie wiedział, czy pani Lestrange ma takich samych znajomych, takie same zmartwienia. Może powinien skłamać, może powinien wskazać na finansowe benefity wmieszania się w konflikt, od razu wyłożyć na stół możliwościami przejęcia kontroli w państwie pogrążonym w chaosie. Bogactwo, władza... to były zawsze dźwignie pobudzające do działań. Był jednak pewien jej przenikliwości swojej rozmówczyni, był pewien, że jeśli mógłby jakkolwiek wmieszać ją w swój kiełkujący plan, potrzebna była szczerość i tylko szczerość. Czym więc były bogactwa, czym złoto zgromadzone w piwnicy jego posiadłości, jeśli nie mógłby nimi dzielić się z tymi, którzy stali najbliżej niego? Chciał uciec. Nie mógł tego zrobić, bo Ci, których pragnąłby zabrać ze sobą nie wyraziliby na to zgody. Jeden po drugim pozostając na placu nierównej walki. Nie mógł być dłużej bierny. Nawet teraz, gdy ciało wciąż było obolałe, gdy jakaś część jego głowy wciąż powtarzała pytanie, czy warto kochać w jedną stronę, bez oczekiwania odpowiedzi.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (4066), Eden Lestrange (3860)




Wiadomości w tym wątku
[29.08 Eden & Anthony] Śmierć i miłość - przez Anthony Shafiq - 27.09.2024, 09:49
RE: [29.08 Eden & Anthony] Śmierć i miłość - przez Eden Lestrange - 10.11.2024, 20:20
RE: [29.08 Eden & Anthony] Śmierć i miłość - przez Anthony Shafiq - 11.11.2024, 15:16
RE: [29.08 Eden & Anthony] Śmierć i miłość - przez Eden Lestrange - 28.11.2024, 23:37
RE: [29.08 Eden & Anthony] Śmierć i miłość - przez Anthony Shafiq - 01.12.2024, 00:28
RE: [29.08 Eden & Anthony] Śmierć i miłość - przez Eden Lestrange - 13.12.2024, 01:51
RE: [29.08 Eden & Anthony] Śmierć i miłość - przez Anthony Shafiq - 20.12.2024, 15:05
RE: [29.08 Eden & Anthony] Śmierć i miłość - przez Eden Lestrange - 12.01.2025, 03:05
RE: [29.08 Eden & Anthony] Śmierć i miłość - przez Anthony Shafiq - 01.02.2025, 14:01
RE: [29.08 Eden & Anthony] Śmierć i miłość - przez Eden Lestrange - 02.02.2025, 14:59
RE: [29.08 Eden & Anthony] Śmierć i miłość - przez Anthony Shafiq - 07.03.2025, 16:42
RE: [29.08 Eden & Anthony] Śmierć i miłość - przez Eden Lestrange - 04.09.2025, 21:37
RE: [29.08 Eden & Anthony] Śmierć i miłość - przez Anthony Shafiq - 04.10.2025, 19:10

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa