12.11.2024, 00:54 ✶
Gdzieś wewnątrz jego umysłu, brew Basiliusa powędrowała właśnie bardzo wysoko do góry. Na zewnątrz jednak mężczyzna wydawał się nie ruszony komentarzem brata, nawet jeśli teraz zastanawiał się, czy rozmowa dzisiaj była, aby na pewno dobrym pomysłem i czy nie lepiej było skłamać, że po prostu chciał zaproponować bratu herbatę, a potem udać się do swojego spokoju i przeprowadzić tę rozmowę kiedy indziej. Na spokojniej. Icarus nie wyglądał, jakby był w stanie przytomnie z nim rozmawiać, nie mówiąc już o pozwoleniu swojej głowie na to, aby słowa brata do niej dotarły.
Prawdę mówiąc to Basilius poczuł gdzieś, próbującą przebić się przez zdrowy rozsądek irytację, z której nie był do końca dumny. Wiedział, że powinien być wyrozumiały. Wiedział, że złość nie pomoże, a jednak... A jednak miał do Icarusa pretensje. Że niszczył własną karierę. Swoje życie. Że doprowadzał się do tego stanu. Że widziała to Electra, która się martwiła, bo nie wiedziała co robić. Że uparcie trwał w cieniu ojca, kiedy już dawno powinien z niego wyjść. Że...
Niestety pretensje pewnie nie daleko ich w tej dyskusji nie zaprowadzą. A on, jeśli nie spróbuję porozmawiać z nim dzisiaj, pewnie znowu będzie zwlekał z kolejną okazją do tej rozmowy.
– Wiem co się wydarzyło ostatnio z Moną. Przykro mi, że tak się teraz czujesz, ale martwimy się o ciebie Ari. Jest coś co możemy zrobić, aby ci pomóc?
Prawdę mówiąc to Basilius poczuł gdzieś, próbującą przebić się przez zdrowy rozsądek irytację, z której nie był do końca dumny. Wiedział, że powinien być wyrozumiały. Wiedział, że złość nie pomoże, a jednak... A jednak miał do Icarusa pretensje. Że niszczył własną karierę. Swoje życie. Że doprowadzał się do tego stanu. Że widziała to Electra, która się martwiła, bo nie wiedziała co robić. Że uparcie trwał w cieniu ojca, kiedy już dawno powinien z niego wyjść. Że...
Niestety pretensje pewnie nie daleko ich w tej dyskusji nie zaprowadzą. A on, jeśli nie spróbuję porozmawiać z nim dzisiaj, pewnie znowu będzie zwlekał z kolejną okazją do tej rozmowy.
– Wiem co się wydarzyło ostatnio z Moną. Przykro mi, że tak się teraz czujesz, ale martwimy się o ciebie Ari. Jest coś co możemy zrobić, aby ci pomóc?