Rufus Crickerly - Wrogowie.
Kilkanaście lat temu Rufus, wtedy jeszcze Brygadzista, prowadził śledztwo w sprawie zawalenia podziemnych korytarzy, w których zginęła część ekipy, w której pracował Cathal - i postanowił obwinić za to Shafiqa, po części ze względu na (dobrze umotywowane zresztą) uprzedzenia wobec Gauntów (i pamięć o tym, że dziadek Cathala dopuścił się kiedyś napaści na paru mugoli). Nie znalazł dowodów, zresztą w tym wypadku Cal był absolutnie niewinny, on i Aletha Crouch przeżyli czystym przypadkiem, ale nic nie mogło przekonać go, że nie ma racji. Ich ścieżki zbiegły się i później kilkakrotnie, także podczas śledztwa Crickerly'ego w sprawie sprzedaży i kupna różnych starych przedmiotów na Nokturnie, a choć i tu zabrakło dowodów, to Shafiq być może nie był już tak niewinny, na jakiego pozował. Obaj panowie są więc do siebie uprzedzeni, mają o sobie jak najgorsze zdanie i paranoicznie podejrzewają tego drugiego o wszystko co najgorsze.
Nikt nie przekona Crickerly'ego, że Cathal w wolnym czasie nie składa ofiar z kotów, kurczaków i wkurzających sąsiadów, i z pewnością będzie szukał każdej okazji do jego przesłuchania, oskarżeń o łamanie przepisów, przekonywania znajomych Brygadzistów, aby przeprowadzili jakąś kontrolę albo zamknęli go w areszcie, i ogólnie rzecz biorąc utrudniania mu pracy oraz życia na wykopaliskach. Na różne sposoby - jak konfiskowanie pewnych rzeczy, bo "na pewno są przeklęte, sprawdzimy je już za pół roku", sprawianie, że formularze ze zgodami w związku z pracami utkną, pracownicy z zagranicy będą mieli problemy z dokumentami, a sam Cathal zostanie oskarżony o coś, co niekoniecznie zrobił...
adnotacja moderatora
Relacja zaakceptowana. (Baba Jaga)