13.11.2024, 11:25 ✶
Tym razem brew Basiliusa naprawdę powędrowała ku górze i gdyby miał nieco mniejszą kontrolę nad sobą, jak i zupełny brak świadomość newralgiczności sytuacji, chyba po prostu roześmiał by się oschłe na słowa brata. No proszę. Wyglądało więc na to, że standardy ideału były obecnie naprawdę niskie. Wystarczyło jedynie mieć jakikolwiek rozsądek w głowie i pijanego brata o którego się kurwa martwiło. Niesamowite. Bardzo długo myślał, że standardy są jednak przynajmniej nieco wyższe, a tu taka miła niespodzianka.
– Uroczo, że stawiasz mnie tak wysoko, ale chyba jednak podziękuję za takie porównania – powiedział, tak aby nikt nie miał wątpliwości, że mówił sarkastycznie.
Icarus był w rozsypce. I to od jakiegoś czasu. To co widział teraz było jedynie potwierdzeniem tego, co sam wiedział od dawna. Do czego poniekąd przyznał mu się brat po tamtej nocnej sytuacji z historyczką magii w rolii głównej.
Łatwiej by jednak było, aby Icarus przy tym całym odmawianiu pomocy, zachowywał się przynajmniej nieco mniej atakująco.
– Nie, masz rację, nie wiem co się zadziało pomiędzy wami, poza tym, że spotkaliście się teraz w barze, a ty po tym cały czas pijesz martwiąc Ellie – Skrzyżował ręce na piersi, mając nadzieję, że siostra nie będzie wściekła, że postanowił wykorzystać ją w tej dyskusji. – I wiem, że Mona pisała do ciebie przez lata o czym ty akurat pewnie nawet nie wiesz, bo ojciec przechwytywał wszystkie listy.
Może ta rewelacja jakoś otrzeźwi Icarusa, że zacznie normalnie z nim rozmawiać. Albo i nie. Niestety.
– Uroczo, że stawiasz mnie tak wysoko, ale chyba jednak podziękuję za takie porównania – powiedział, tak aby nikt nie miał wątpliwości, że mówił sarkastycznie.
Icarus był w rozsypce. I to od jakiegoś czasu. To co widział teraz było jedynie potwierdzeniem tego, co sam wiedział od dawna. Do czego poniekąd przyznał mu się brat po tamtej nocnej sytuacji z historyczką magii w rolii głównej.
Łatwiej by jednak było, aby Icarus przy tym całym odmawianiu pomocy, zachowywał się przynajmniej nieco mniej atakująco.
– Nie, masz rację, nie wiem co się zadziało pomiędzy wami, poza tym, że spotkaliście się teraz w barze, a ty po tym cały czas pijesz martwiąc Ellie – Skrzyżował ręce na piersi, mając nadzieję, że siostra nie będzie wściekła, że postanowił wykorzystać ją w tej dyskusji. – I wiem, że Mona pisała do ciebie przez lata o czym ty akurat pewnie nawet nie wiesz, bo ojciec przechwytywał wszystkie listy.
Może ta rewelacja jakoś otrzeźwi Icarusa, że zacznie normalnie z nim rozmawiać. Albo i nie. Niestety.