22.01.2023, 14:35 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.01.2023, 00:16 przez Lucy Longbottom.)
Kiedy Erik skinął głową, Lucy też skinęła i przymrużyła oczy. Wiedziała, że w tej chwili musi się skupić i nie chciała mu w tym przeszkadzać. Pomyślała, że jeszcze potem będzie choć chwila czasu, żeby wymienić z nim parę słów. Następnie zauważył ją Thomas i pomachał w jej stronę. Lucy sama z siebie uśmiechnęła się i też mu odmachała, mówiąc przy tym po cichu – Hej. Thomas był taki przystojny, że ją onieśmielał, ale nie przeszkadzało jej to w pracy. Z nim również dobrze by porozmawiać o strategii na jutrzejszy wspólny dyżur, ale to na pewno nie teraz, skoro razem z Heather chcieli teraz obejrzeć polanę na miotłach. Kiedy młoda pracowniczka BUM zbliżyła się do wszystkich Lucy spojrzała na nią, ale jej nie skojarzyła. Po prostu nie mogła w niej rozpoznać zawodniczki quidditcha, ponieważ Lucy skończyła Hogwart, zanim Heather go zaczęła.
Natomiast dla aurorki sekret stanowił Chester Rookwood, który się pojawił. Gdy na nią skinął Lucy zasłoniła ręką usta i zakaszlała dwa razy. Mężczyzna nie kojarzyła nawet z nazwiska, mogła tylko wnioskować, że jakieś dwadzieścia lat starszy Chester został liderem aurorów.
Kobieta stała i słuchała pomysłów pozostałych. Generalnie się z nimi zgadzała. Trzeba było przede wszystkim poszerzyć te drogi ewakuacyjne na wypadek powstałego zamieszania. Następnie Lucy podeszła nieopodal Patricka i spojrzała na niego czekając, czy ich spojrzenia się przetną. Cieszyła się, na widok swojego kuzyna od strony matki.
– Dobrze, że jesteś. - Powiedziała. Wiedziała, że na swojego partnera z pracy można liczyć, kiedy sprawy pójdą nie tak.
Natomiast dla aurorki sekret stanowił Chester Rookwood, który się pojawił. Gdy na nią skinął Lucy zasłoniła ręką usta i zakaszlała dwa razy. Mężczyzna nie kojarzyła nawet z nazwiska, mogła tylko wnioskować, że jakieś dwadzieścia lat starszy Chester został liderem aurorów.
Kobieta stała i słuchała pomysłów pozostałych. Generalnie się z nimi zgadzała. Trzeba było przede wszystkim poszerzyć te drogi ewakuacyjne na wypadek powstałego zamieszania. Następnie Lucy podeszła nieopodal Patricka i spojrzała na niego czekając, czy ich spojrzenia się przetną. Cieszyła się, na widok swojego kuzyna od strony matki.
– Dobrze, że jesteś. - Powiedziała. Wiedziała, że na swojego partnera z pracy można liczyć, kiedy sprawy pójdą nie tak.