15.11.2024, 13:17 ✶
Edge patrzył na swojego niedoszłego gwałciciela, na czerń jego oczu, a potem zauważył ciemną linię na jej szyi i po jednym uderzeniu serca ów głowa zsunęła się z karku i potoczyła w stronę biegnącego do nich Thomasa, który przystanął tuż obok mężczyzny, po jego prawej stronie. Wszystko działo się błyskawicznie, ciało fałszywej Geraldine zaczęło zachowywać się dziwacznie, skóra czerwieniała podrygując, w jaskini echem poszły dźwięki gruchotanych kości, które zaczęły szarpać członkami rozrywając skórę. Machnięcie różdżki miało ich uchronić przed tym, by oberwali ze świszczących kości rozrywanego ciała i gorących wewnętrznych płynów pryskających na prawo i lewo pod wpływem upiornego translokacyjnego tańca. Machnął na odlew, ku najbliższej ścianie pokrytej grzybnią, skupiając się na sobie i Figgu, w efekcie osiągając zamierzony cel, ale szczątki i gorąca krew poczwary w rozchluście padły też na stojących w korytarzu Geraldine i Ambroise'a, brudząc lewe profile i dłonie oraz lewą stronę ubrań.
W końcu terkot ustał, w komnacie zapanowała na moment dziwna cisza. Truchło leżało na kamieniach ze zmasakrowanymi rękoma, barkami, rozszarpaną klatką piersiową. Unosiła się nad nim parująca chmura uwalnianego ciepła. Biodra i nogi pozostawały w całości, leżąc bezładnie w kałuży miazgi i parujących gorącem wydzielin, przy nagich stopach spoczywała głowa z zastygłym kpiącym wyrazem twarzy, której oczy nie były teraz czarne, a zupełnie białe. Nieustannie coś z tych wnętrzności wyciekało, czarne czy czerwone, a zapach unoszącej się w parze siarki coraz mocniej wymuszał na nich duszący kaszel.
W końcu terkot ustał, w komnacie zapanowała na moment dziwna cisza. Truchło leżało na kamieniach ze zmasakrowanymi rękoma, barkami, rozszarpaną klatką piersiową. Unosiła się nad nim parująca chmura uwalnianego ciepła. Biodra i nogi pozostawały w całości, leżąc bezładnie w kałuży miazgi i parujących gorącem wydzielin, przy nagich stopach spoczywała głowa z zastygłym kpiącym wyrazem twarzy, której oczy nie były teraz czarne, a zupełnie białe. Nieustannie coś z tych wnętrzności wyciekało, czarne czy czerwone, a zapach unoszącej się w parze siarki coraz mocniej wymuszał na nich duszący kaszel.
Tura trwa do 17.11, godz. 23:59
Informacyjnie dodaję dla dalszego odgrywania:
Informacyjnie dodaję dla dalszego odgrywania:
- Pozostajemy w porządku krótkich, dynamicznych akcji i limitu treści posta 400.
- Ze względu na niską znajomość Transmutacji, płyny wewnętrzne nie zostały doprowadzone do wrzenia, a podgrzane do temperatury sprawiającej dyskomfort jak zbyt ciepła woda prysznica.
mapka![[Obrazek: 6lUmWL5.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=6lUmWL5.png)