• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 11 Dalej »
[10.06.72] Zielone palce

[10.06.72] Zielone palce
Miotlara
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Jasne włosy, niebieskie oczy, niezbyt wysoki wzrost - około 166 cm, szczupła, wysportowana sylwetka. Mówi niezbyt głośno, rzadko patrzy komuś w oczy, a w tłumie nie mówi za wiele.

Mackenzie Greengrass
#5
16.11.2024, 12:00  ✶  
Relacja Mackenzie z ojcem nie istniała. Relacja z matką była skomplikowana – dziewczyna kochała Olivię Greengrass, ale jednocześnie, jak uświadomiła sobie dopiero ostatnio: zupełnie jej nie lubiła. Olivia zaś kochała na swój sposób córkę, a jednocześnie Mackenzie była więcej niż pewna, że ta żałowała jej istnienia. Żałowała impulsu, który kazał jej kiedyś nie zażyć pewnego eliksiru – co mogło mieć wiele wspólnego z tym, że wierzyła, że dzięki temu ukochany się z nią ożeni.
Naiwne mrzonki.
– Gotowe – oceniła Mackenzie, przyglądając się roślinie krytycznie i sprawdzając palcem, czy gleba jest odpowiednia. Sadzenie i dbanie o rośliny było dla niej po prostu drogą do radzenia sobie ze stresem – by mieć w życiu cokolwiek, poza miotłą, lataniem i quidditchem. W odróżnieniu do Aveliny zawsze pamiętała o jedzeniu (i zawsze dbała, aby jeść zdrowo), pilnowała, aby sypiać w regularnych porach i potrafiła pogrążać się we śnie na komendę, niby zawodowy żołnierz. Bo większość życia podporządkowała swojej karierze.
Nawet nie dlatego, że chciała pieniędzy czy sławy.
Chciała po prostu być najlepsza.
– Nie przejmuj się. To nie jest pilne – powiedziała krótko. – Uda się, to się uda. Nie uda się, to się nie uda. Prześlij rachunki tłumacza.
Równie krótki komunikat, nie pytanie nawet. Greengrass prawie nie wydawała swoich pieniędzy – nie na coś poza sprzętem do quidditcha i rzeczami, których domagała się matka – bo wciąż się tego nie nauczyła, ale je miała. Kiedy wiedziało się, że lata dla reprezentacji, łatwo było wywnioskować, że pokrycie kosztów badań, prowadzonych na jej prośbę, jest dość oczywiste.
– W takich warunkach nie nauczysz się wiele więcej – oceniła wstając, aby postawić doniczkę na parapecie, w idealnie dobranym do tego miejscu. – Potrzebujesz popracować w szklarni albo ogrodzie. Masz kogoś, kto pozwoliłby ci na coś takiego?
Mackenzie regularnie pracowała w ogródku matki w Hogsmeade, ale bardzo niechętnie zapraszała tam kogokolwiek znajomego. Gdyby zastanowiła się nad tym głębiej, chyba doszłaby do wniosku, że działo się tak z powodu wstydu i stresu. Ale nie zastanawiała się nad tym.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Avelina Paxton (1274), Mackenzie Greengrass (1513)




Wiadomości w tym wątku
[10.06.72] Zielone palce - przez Mackenzie Greengrass - 11.11.2024, 14:38
RE: [10.06.72] Zielone palce - przez Avelina Paxton - 12.11.2024, 14:02
RE: [10.06.72] Zielone palce - przez Mackenzie Greengrass - 12.11.2024, 14:25
RE: [10.06.72] Zielone palce - przez Avelina Paxton - 15.11.2024, 03:26
RE: [10.06.72] Zielone palce - przez Mackenzie Greengrass - 16.11.2024, 12:00
RE: [10.06.72] Zielone palce - przez Avelina Paxton - 24.11.2024, 17:33
RE: [10.06.72] Zielone palce - przez Mackenzie Greengrass - 03.12.2024, 11:20

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa