19.11.2024, 01:56 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.11.2024, 02:05 przez Scylla Greyback.)
Scylla stała nieruchomo nad mapą, jak marmurowa figura wyrzeźbiona z precyzją i posągową powagą. Światło świec drżało, odcinając jej blade rysy od mroku, który zdawał się wokół niej gęstnieć. Nie wyglądała na osobę, która słuchała rozmowy, jakby głosy Atreusa i Rodolphusa były zaledwie echem w tle jej własnych myśli. Jej palce delikatnie uniosły wahadełko, a ciężarek zawisł w powietrzu, niczym zawieszony pomiędzy tym, co znane, a tym, co ukryte.
Symbol podsunął jej Atreus, ale Scylla zdawała się ledwie zauważyć jego gest. Jej palce dotknęły nakreślonego znaku, delikatnie, niemal czule, jakby symbol żył, a ona próbowała go obudzić. Nie było w tym ani cienia wahania, ani odrazy - tylko chłodna, spokojna determinacja. Pieczęć na masce nie była przypadkowa, to wyczuła od razu. Zawiłości ramion i precyzja linii sugerowały cel, który sięgał daleko poza ich obecną wiedzę. To coś, co zostało stworzone z myślą o zatrzymaniu, zamknięciu, odcięciu.
- Co umiem w runy...? - Podniosła skonsternowane spojrzenie znad symbolu prosto na Bulstrode'a, marszcząc brwi i nasadę nosa, ewidentnie nie rozumiejąc jego pytania. Było gramatycznie niepoprawne, więc albo niosło ze sobą sugestię skrytą za niewypowiedzianą częścią, albo Atreus nie był zbyt wielkim wielbicielem czytania książek. Była w stanie uwierzyć w to drugie, wszakże zatrudnili go w Departamencie Przestrzegania Praw Czarodziejów. Kiedyś słyszała od brata, że bez grupy inwalidzkiej tam nie przyjmują.
Wolała się za dużo nie skupiać na słowach Atreusa - był zakochany, miał prawo mieć mętlik w głowie. Wróciła spojrzeniem do mapy i Maidstone, próbując przypomnieć sobie cokolwiek na ten temat. Poza starożytną Grecją nieszczególnie interesowała się światem niemagicznym.
Rzut na Wiedzę o świecie
- W Maidstone jest muzeum - oznajmiła, nie przypominając sobie wiele więcej. - Podobno mają tam rzymskie artefakty. Nie wiem niestety jakie, bo nigdy tam nie byłam. - Wzruszyła ramionami, ale lada moment pojawił się błysk w jej oczach. - Chcecie tam pójść? Muzea są fantastyczne - Zagaiła, nieco niewinnie licząc na kontynuację tej przygody właśnie w Kent.
Symbol podsunął jej Atreus, ale Scylla zdawała się ledwie zauważyć jego gest. Jej palce dotknęły nakreślonego znaku, delikatnie, niemal czule, jakby symbol żył, a ona próbowała go obudzić. Nie było w tym ani cienia wahania, ani odrazy - tylko chłodna, spokojna determinacja. Pieczęć na masce nie była przypadkowa, to wyczuła od razu. Zawiłości ramion i precyzja linii sugerowały cel, który sięgał daleko poza ich obecną wiedzę. To coś, co zostało stworzone z myślą o zatrzymaniu, zamknięciu, odcięciu.
- Co umiem w runy...? - Podniosła skonsternowane spojrzenie znad symbolu prosto na Bulstrode'a, marszcząc brwi i nasadę nosa, ewidentnie nie rozumiejąc jego pytania. Było gramatycznie niepoprawne, więc albo niosło ze sobą sugestię skrytą za niewypowiedzianą częścią, albo Atreus nie był zbyt wielkim wielbicielem czytania książek. Była w stanie uwierzyć w to drugie, wszakże zatrudnili go w Departamencie Przestrzegania Praw Czarodziejów. Kiedyś słyszała od brata, że bez grupy inwalidzkiej tam nie przyjmują.
Wolała się za dużo nie skupiać na słowach Atreusa - był zakochany, miał prawo mieć mętlik w głowie. Wróciła spojrzeniem do mapy i Maidstone, próbując przypomnieć sobie cokolwiek na ten temat. Poza starożytną Grecją nieszczególnie interesowała się światem niemagicznym.
Rzut na Wiedzę o świecie
Rzut O 1d100 - 38
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzut O 1d100 - 62
Sukces!
Sukces!
- W Maidstone jest muzeum - oznajmiła, nie przypominając sobie wiele więcej. - Podobno mają tam rzymskie artefakty. Nie wiem niestety jakie, bo nigdy tam nie byłam. - Wzruszyła ramionami, ale lada moment pojawił się błysk w jej oczach. - Chcecie tam pójść? Muzea są fantastyczne - Zagaiła, nieco niewinnie licząc na kontynuację tej przygody właśnie w Kent.
i poklękli spóźnieni u niedoli swej proga
by się modlić o wszystko, lecz nie było już Boga
by się modlić o wszystko, lecz nie było już Boga