Drogi Crow,
mam nadzieję, że dobrze się czujesz (pod każdym względem). Proszę, nie zaniedbuj się, bo jeśli będziesz to robił to nie będę mógł o Tobie myśleć. A bardzo bym chciał. Mam nadzieję, że nie skaleczyłeś nóg biegając po tamtej łące?
Odwiedź mnie proszę, kiedy będziesz miał chwilę czasu. Dłuższą chwilę czasu, ponieważ nie planuję wypuścić Cię za szybko. Głównie dlatego, że czeka na Ciebie praca do wykonania. Załączam do listu plany kupionego budynku i całe opakowanie mojego zaufania do Twojej kreatywności i Twoich zdolności. Nie jestem przywiązany do bryły - stał w idealnym miejscu i wystarczająco blisko New Forest, żeby mnie zadowolić. Innymi słowy: możesz ją zmodyfikować. Jeśli będziesz miał ochotę obejrzeć teren - dołączam również adres. 15/16 sierpnia wyjeżdżam i wrócę dopiero 17stego.
Tak oto stałeś się powiernikiem mojego kolejnego marzenia. Kolejnego, choć nie jestem pewien, czy zdajesz sobie sprawę z istnienia tych drobnych, poszczególnych, wplątanych w Twoje krucze włosy i brązowe oczy. Jednym z nich jest ciekawość. Ciekawość Ciebie. Nasze interesowności potrafią całkiem nieźle iść ze sobą w parze.
P.S. Proszę, nie buduj mi pomnika. Byłbym zachwycony, ale dla Ciebie wolę się wyginać na żywo, a dla innych pozostać mniej narcystyczny, niż jestem w rzeczywistości. Mam nadzieję, że zabrzmiało wystarczająco dowcipnie (choć to szczera prawda).