Mirabella Abbot była świadoma, że ten egzemplarz jest inny niż standardowe pustynne mandragory. Mówiła o tym od samego początku, wskazując na okoliczności jej odnalezienia i gargantuiczne rozmiary. Całe gremium młodych badaczy zostało zwołane tego dnia po to, by zbadać jakie są nowe właściwości tej zmutowanej rośliny.
Mirabella Abbot była też zszokowana tym co widzi, z podobnych względów co Nora - mandragora rozmnażała się co osiem lat, nic dziwnego, że jej przyspieszone rozdzielenie obmalowało się na twarzy szefowej Towarzystwa szokiem.
Jonathan trwał, w pogotowiu jakby zaczęło dziać się coś dziwnego, gdy pozostali skupili się na pobieraniu próbek. Ambroise i Nora zdecydowali się na współdziałanie - mężczyzna zrobił bardzo wysoko okno w tubie, wziął na barana przyjaciółkę, która wypatrzyła dogodne miejsce do pobrania soków. Kobieta już wbiła igłę, gdy roślina poruszyła się niespokojnie i próbka nie została pobrana.
Wysokość okna i tłoczenie się przy nim nie sprzyjało skorzystanie z tej samej drogi pozostałej dwójce kobiet. Roselyn zrobiła okno niżej i nawet dostrzegła dobry punkt dla swojej igły, choć nieco ryzykowny, możliwe że zbyt głęboko skryty wewnątrz tuby. Nie podzieliła się tą refleksją z Victorią, ułatwiła więc jej zadanie tylko utworzonym oknem. Z resztą zadanie aurorki było inne - miała uciąć kawałek bulwy. Wypatrzyła odpowiednie miejsce i już, już zatapiała ostrze w chropowatej skórce rośliny, gdy wydarzyło się coś bardzo gwałtownego.
Ururquat zirytowany tym, że kolejny raz został zignorowany, wziął sprawy w swoje ręce. Zamachnął różdżką i gwałtownie rozdzielił od siebie dwa okazy, próbując uratować tym samym drugą z olbrzymich mandragor przed pożarciem, czy wyssaniem życiowej energii.
Abbotowa dostrzegła co oznacza uwolnienie obu ust mandragor, ale było już za późno.
Przeraźliwy podwójny wrzask rozległ się w sali badawczej, odpychając odruchem ludzkiego ciała znajdujących się przy tubie magów, którzy mimo nauszników słyszeli ten wrzask. Nora aby utrzymać równowagę naruszyła udami i dłońmi nauszniki Greengrassa, który był przez to ochroniony tylko trochę - paraliżujący krzyk nie uczynił więc z niego spetryfikowanej kłody, ale poczuł z przerażeniem rozchodzące się od tułowia stężenie ciała.
Ułamek sekundy później, trzy wici uderzyły z mocą w ukształtowaną, podziurawioną tubę i magiczne szkło rozprysło się na wszystkie strony, raniąc odsłonięte fragmenty skóry wszystkich zebranych oraz uwalniając dwie bulwy, przypominające siedzące na usypanej górce piasku przerażajace, monstrualne niemowlaki o wykrzywionej wściekłością i bólem twarzy.
Mirabella Abbot była też zszokowana tym co widzi, z podobnych względów co Nora - mandragora rozmnażała się co osiem lat, nic dziwnego, że jej przyspieszone rozdzielenie obmalowało się na twarzy szefowej Towarzystwa szokiem.
Jonathan trwał, w pogotowiu jakby zaczęło dziać się coś dziwnego, gdy pozostali skupili się na pobieraniu próbek. Ambroise i Nora zdecydowali się na współdziałanie - mężczyzna zrobił bardzo wysoko okno w tubie, wziął na barana przyjaciółkę, która wypatrzyła dogodne miejsce do pobrania soków. Kobieta już wbiła igłę, gdy roślina poruszyła się niespokojnie i próbka nie została pobrana.
Wysokość okna i tłoczenie się przy nim nie sprzyjało skorzystanie z tej samej drogi pozostałej dwójce kobiet. Roselyn zrobiła okno niżej i nawet dostrzegła dobry punkt dla swojej igły, choć nieco ryzykowny, możliwe że zbyt głęboko skryty wewnątrz tuby. Nie podzieliła się tą refleksją z Victorią, ułatwiła więc jej zadanie tylko utworzonym oknem. Z resztą zadanie aurorki było inne - miała uciąć kawałek bulwy. Wypatrzyła odpowiednie miejsce i już, już zatapiała ostrze w chropowatej skórce rośliny, gdy wydarzyło się coś bardzo gwałtownego.
Ururquat zirytowany tym, że kolejny raz został zignorowany, wziął sprawy w swoje ręce. Zamachnął różdżką i gwałtownie rozdzielił od siebie dwa okazy, próbując uratować tym samym drugą z olbrzymich mandragor przed pożarciem, czy wyssaniem życiowej energii.
Abbotowa dostrzegła co oznacza uwolnienie obu ust mandragor, ale było już za późno.
Przeraźliwy podwójny wrzask rozległ się w sali badawczej, odpychając odruchem ludzkiego ciała znajdujących się przy tubie magów, którzy mimo nauszników słyszeli ten wrzask. Nora aby utrzymać równowagę naruszyła udami i dłońmi nauszniki Greengrassa, który był przez to ochroniony tylko trochę - paraliżujący krzyk nie uczynił więc z niego spetryfikowanej kłody, ale poczuł z przerażeniem rozchodzące się od tułowia stężenie ciała.
Ułamek sekundy później, trzy wici uderzyły z mocą w ukształtowaną, podziurawioną tubę i magiczne szkło rozprysło się na wszystkie strony, raniąc odsłonięte fragmenty skóry wszystkich zebranych oraz uwalniając dwie bulwy, przypominające siedzące na usypanej górce piasku przerażajace, monstrualne niemowlaki o wykrzywionej wściekłością i bólem twarzy.
Tura trwa do 22.11, godz. 23.59
AmbroiseNie jesteś jeszcze sparaliżowany, ale Twoje działania są utrudnione. Masz tylko jedną kość Akcji w tej turze. Zamiast drugiej dodaj na końcu pojedynczy rzut obronny 1d100 przeciwko postępującej petryfikacji.
Nora i AmbrosieJedno z Was musi wykonać pojedynczą udaną Akcję Aktywności Fizycznej na utrzymanie pozycji "na barana" lub bezpieczne z niej wyjście. Porażka oznacza bolesny upadek i strącenie nauszników na ziemię.
Jonathan dostajesz dodatkową kość Akcji (razem 3) wynikającą z przygotowania do obrony pozostałych. Nie zdążyłeś zareagować przed zniszczeniem tuby, ale teraz, ponieważ nie było Cię przy niej, możesz działać szybciej niż pozostali. Zachęcam, żebyś odpisał możliwie szybko w turze.
W związku z rozpoczęciem walki
AmbroiseNie jesteś jeszcze sparaliżowany, ale Twoje działania są utrudnione. Masz tylko jedną kość Akcji w tej turze. Zamiast drugiej dodaj na końcu pojedynczy rzut obronny 1d100 przeciwko postępującej petryfikacji.
Nora i AmbrosieJedno z Was musi wykonać pojedynczą udaną Akcję Aktywności Fizycznej na utrzymanie pozycji "na barana" lub bezpieczne z niej wyjście. Porażka oznacza bolesny upadek i strącenie nauszników na ziemię.
Jonathan dostajesz dodatkową kość Akcji (razem 3) wynikającą z przygotowania do obrony pozostałych. Nie zdążyłeś zareagować przed zniszczeniem tuby, ale teraz, ponieważ nie było Cię przy niej, możesz działać szybciej niż pozostali. Zachęcam, żebyś odpisał możliwie szybko w turze.
W związku z rozpoczęciem walki
- Wprowadzam limit 400 słów na post. Do limitu nie wlicza się opis rzutu i rzut.
- W każdej turze przysługują dwie Akcje, chyba że Mistrz Gry indywidualnie zarządzi inaczej.
- Każdy rzut jest jedną Akcją.
- Proszę podkreślać w poście najważniejsze akcje podejmowane przez postaci, w tym przemieszczanie się postaci i to na co postać patrzy.
- Treść akcji w poście powinna pokrywać się z deklarowanym rzutem na jego końcu. W przeciwnym wypadku Mistrz Gry może zignorować wynik rzutu.
- Proszę pamiętać, aby opisywać rzuty na końcu posta wg. poniższego wzoru: Cecha, rzymska liczba określająca poziom zaawansowania cechy (lub 0), ewentualne przewagi/zawady, które wg. gracza powinny być wzięte pod uwagę oraz skrótowo podejmowaną akcję. (np. Percepcja II, daltonizm, szukam najlepszego miejsca żeby jej przyłożyć)
- Teleportacja wymaga rzutu.
![[Obrazek: oFJy3kw.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=oFJy3kw.png)
- żółte pieczywo to stoły badawcze
- różowa kropka na dole to krzesło na którym siedziała Aoife
- drzwi znajdują się na dole
- granice pokoju badawczego wyznacza czarna linia
- od połowy mapy w górę ściany i sufit są kopulaste i przeszklone grubym, wzmacnianym magicznie zielonym szkłem.
pobieranie probek, progi sukcesu