Kociaku,
znasz chyba moje podejście do przepowiedni i wróżb (a jak nie, to chętnie Ci je wyłożę), natomiast wbrew obiegowej opinii posiadam coś takiego jak instynkt samozachowawczy. Usłyszałam, że niektórzy jasnowidzowie doznają wizje z ogniem i ciemnością, ponoć na jesień mogą wybuchnąć pożary… I normalnie pewnie bym się zaśmiała, ale w myśl tego, czego dowiedziałam się w Egipcie o anomaliach i ich źródle… Patrząc na to, jak żywioły szaleją… Może coś w tym jest? Wszystko wskazuje też, że takie dziwne wyładowania lubią uderzać w trakcie sabatów, a więc Mabon, Samhain… no ale niekoniecznie. Nie wiem, ile w tym prawdy, a ile czarnowidztwa i straszenia społeczności, ale… tak na wszelki wypadek… Uważaj na siebie, co? Mi ogień nie straszny, ale nie chciałabym się później dowiedzieć, że kupka popiołu, którą właśnie pozamiatałam, to Ty…
Żeby nie było, przekazano mi to w taki sposób, że „jacyś” jasnowidzowie, dlatego tak nie do końca jestem przekonana. Uwielbiam anonimowe źródła. Jakby się czegoś wstydzili, nie wiem…
PS. Wyjdziemy gdzieś wieczorem?
Do koperty dołączono fiolkę opatrzoną karteczką „przeciw ogniu” - z eliksirem ochrony przed ogniem.