22.01.2023, 21:13 ✶
Ej, to Ty pierwszy zacząłeś o niej pisać, ja tylko pociągnąłem temat!
Naprawdę się staram czuć lepiej, ale nie mam na to wpływu. Pani Bulstrode mówiła, że jeszcze dwa albo trzy dni i będę mógł stąd wyjść. Wolałbym móc już teraz, tak szczerze mówiąc.
Lubię gdybać, wiesz? Ale nie przepadam za jasnowidzami. Jedna wróżka (straszna jędza, opowiem Ci kiedyś o niej) zobaczyła w moich fusach ponuraka. I patrz, prawie umarłem, miała farta wariatka, ale nie do końca. Ponuraki chyba zwiastują taką śmierć na amen, prawda? Przepraszam, trochę o tym ostatnio myślałem, biorąc pod uwagę okoliczności. Ale jednak nie chciałbym być duchem, bo nie mógłbym Cię wtedy dotknąć. A już same kilka dni rozłąki to tragedia. Nie wiem, co bym powiedział na całą wieczność.
Mam rozumieć, że jestem pierwszą osobą, w której się tak na serio zakochałeś? Ojej, to urocze. Chyba się wzruszyłem. I naprawdę za Tobą tęsknię. Chcesz mnie jednak odwiedzić drugi raz zanim ucieknę stąd na Beltaine? Widzę, że te pączki od Nory Cię do tego przekonują. Poproszę ją, żeby mi jeszcze trochę podesłała.
Co było nie tak z moją miną? I swoją drogą w jaki sposób zajmujesz myśli, skoro ktoś inny sprząta za Ciebie? Nie rozumiem bogaczy.
Nikt Cię stąd nie wyrzuci, dopilnuję tego. No chyba że Bulstrode, jej się trochę boję, tak między nami.
Cas, ja mówię serio, chooodź do mnie.
Naprawdę się staram czuć lepiej, ale nie mam na to wpływu. Pani Bulstrode mówiła, że jeszcze dwa albo trzy dni i będę mógł stąd wyjść. Wolałbym móc już teraz, tak szczerze mówiąc.
Lubię gdybać, wiesz? Ale nie przepadam za jasnowidzami. Jedna wróżka (straszna jędza, opowiem Ci kiedyś o niej) zobaczyła w moich fusach ponuraka. I patrz, prawie umarłem, miała farta wariatka, ale nie do końca. Ponuraki chyba zwiastują taką śmierć na amen, prawda? Przepraszam, trochę o tym ostatnio myślałem, biorąc pod uwagę okoliczności. Ale jednak nie chciałbym być duchem, bo nie mógłbym Cię wtedy dotknąć. A już same kilka dni rozłąki to tragedia. Nie wiem, co bym powiedział na całą wieczność.
Mam rozumieć, że jestem pierwszą osobą, w której się tak na serio zakochałeś? Ojej, to urocze. Chyba się wzruszyłem. I naprawdę za Tobą tęsknię. Chcesz mnie jednak odwiedzić drugi raz zanim ucieknę stąd na Beltaine? Widzę, że te pączki od Nory Cię do tego przekonują. Poproszę ją, żeby mi jeszcze trochę podesłała.
Co było nie tak z moją miną? I swoją drogą w jaki sposób zajmujesz myśli, skoro ktoś inny sprząta za Ciebie? Nie rozumiem bogaczy.
Nikt Cię stąd nie wyrzuci, dopilnuję tego. No chyba że Bulstrode, jej się trochę boję, tak między nami.
Cas, ja mówię serio, chooodź do mnie.
F.